Miasto trzech wież, wielce w atrakcje bogate

214

Trzebnica – Pawłów – Wszemirów – Prusice – Kaszyce Wielkie – Domanowice – Trzebnica (ok. 36 km)

Wyjeżdżamy podobnie jak poprzednio ulicą Prusicką. Mijamy Nowy Dwór i (niestety) wjeżdżamy na ruchliwą „piątkę” (kierunek Poznań). Tu niezbędna jest duża ostrożność, bo przy niedawnej modernizacji tej trasy nikt niestety nie pomyślał o rowerzystach. Na 5 km docieramy do Małuszyna. Po dalszych dwóch kilometrach ciągle ruchliwej drogi osiągamy skrzyżowanie, na którym skręcamy w prawo do wioski Pawłów Trzebnicki ( 8 km – to już gmina Prusice). Zjeżdżając lekko w dół warto się zatrzymać (po lewej stronie) przy budynku nieistniejącej już szkoły, pierwszej po II wojnie polskiej placówki oświatowej, gdzie 20 kwietnia 1945 r. naukę z dziećmi rozpoczęła Anna Dawidowicz. Zaraz za szkołą najcenniejszy zabytek Pawłowa – barokowy kościół św. Apostołów Piotra i Pawła. Powstał 300 lat temu (1708 r.) jako świątynia ewangelicka. Jest konstrukcją szachulcową, zbudowaną na planie krzyża greckiego (równoramiennego), a wewnątrz zwracają uwagę dwupiętrowe empory (balkony). Obok kościoła drewniana dzwonnica (pocz. XIX w.). Msze św. w niedziele o godz.10, w dni powszednie o 16.30.

Po ok. 250 m od kościoła skręcamy w lewo, w kierunku Prusic. Po 3 kilometrach dojeżdżamy do Wszemirowa (nazwa wsi oznacza „pokój – mir – dla wszystkich”). Kierujemy się do widocznego z daleka, kościoła św. Michała Archanioła. Powstał w epoce baroku, a ozdobą wnętrza są m.in. obrazy św. Jadwigi i Patrona świątyni. (Msze św. w niedziele o godz. 8 i 12, w dni powsz. godz.18).

Po obejrzeniu kościoła cofamy się „odrobinę”, a potem skręcamy w prawo, w kierunku Prusic. Jedziemy wygodną, choć nieco już podziurawioną drogą, równolegle do ruchliwej „piątki”. Z daleka widoczne trzy wyniosłe wieże miasteczka, pamiętającego czasy średniowiecza. Prusice posiadały prawa miejskie od 1287 r. (z niewielką przerwą na II połowę XX wieku). Wkrótce docieramy do Rynku (pierwsza z wież to ratuszowa). Centralny plac miasta został niedawno pięknie odrestaurowany. Przybył pomnik lwa (dość oryginalnego) z tarczą herbową. Ubyło niestety sporo zieleni. Sam ratusz jest najpiękniejszym i najcenniejszym tego typu obiektem w naszym powiecie. To budowla renesansową, pamięta wiek XVI. Mieści się w nim od niedawna punkt informacji turystycznej z możliwością obejrzenia panoramy miasta z ratuszowej wieży (czynny niestety tylko w dni powszednie w godz. 7.30 – 15.30, a w piątki do 13.30).

Tuż przy Rynku obejrzeć trzeba koniecznie cenny gotycki kościół (koniec XV w.) pod wezwaniem św. Jakuba. W cegłach stanowiących mur świątyni można zauważyć zagadkowe wgłębienia (gmerki), które uznany znawca historii (nie tylko Prusic) – Marian Radzik zinterpretował jako ślady po krzesaniu świętego ognia (zob. Brzask 2003 s. 211 i n.). Wewnątrz kościoła wiele cennych zabytków przeszłości: renesansowe i barokowe obrazy, płyty nagrobne m. in przedstawicieli rodu Kurzbachów (XVI w.). Prawdziwą perłą architektury barokowej jest kaplica grobowa Melchiora Hatzfelda – poł. XVII w. Ówczesny właściciel Prusic walczył m.in. ze Szwedami w czasie „potopu”, pomagał wyzwalać Kraków (widoki tego miasta są jednym z elementów rzeźby grobowca). A u stóp Hatzfelda wyrzeźbiona została jego wierna suczka o imieniu Trczka. Są w kaplicy także liczne symbole śmierci – czaszki (jedna nawet oryginalna). Msze święte „u Jakuba” odprawiane są: w niedziele – w godz. 7.30, 10.15 i 13, a w tygodniu o godz. 7 (w soboty o 9) i o 17.

Warto także w Prusicach obejrzeć trzecią, najwyższą wieżę kościoła św. Józefa. Powstał w stylu neoromańskim przed stu laty (1911 r.) jako świątynia ewangelicka. Niestety świątynia  jest obecnie nieczynna, grozi jej katastrofa budowlana i trwa zbiórka pieniędzy na remont dachu. Naprzeciw kościoła interesujący budynek z połowy XIX w. – dawna pastorówka.

Koniecznie trzeba jeszcze zobaczyć w Prusicach przy ul Kolejowej (nazwa przypomina o dawnej kolejce wąskotorowej 1894 – 1991) kamień św. Jadwigi. To głaz narzutowy, na którym według legendy odciśnięte zostały ślady stóp Świętej i jej pieska.

Turystom, którzy chcieliby dokładniej poznać dzieje i zabytki miasta polecamy wędrówkę ścieżką dydaktyczno – historyczną, opracowaną przez Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Prusickiej.

Z Prusic wyjeżdżamy ulicą Kaszycką. Kilka kilometrów pedałowania przez las, drogą spokojną, ale niezbyt komfortową (liczne dziury w jezdni) docieramy do Kaszyc Wielkich ( 21 km). Wieś istniała już w czasach ks. Henryka Brodatego, dziś jest bardzo lubiana przez bociany (gniazda przy drodze). Dojeżdżamy do skrzyżowania, na którym skręcamy w prawo na główną drogę do Trzebnicy (w lewo do Żmigrodu, a prosto do Gąsek, gdzie można wypocząć nad czystą rzeczką Sąsiecznicą). Na 24 kilometrze docieramy do Domanowic, na skrzyżowaniu (w „rynku”) w prawo i opisaną już w pierwszej części przewodnika drogą przez Brzyków (30 km) do Nowego Dworu; tam w lewo i już główną drogą do Trzebnicy. Jadąc w tą stronę możemy obserwować jak trzykrotnie „pojawia się i znika” wieża trzebnickiej bazyliki.

Po „zaliczeniu” takiej wycieczki wskazane jest spożycie porcji smacznych lodów.

Szerokich kolarskich dróg!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here