Jeździec i koń na złoto

529

Na początku kwietnia, w dniach 5-7 kwietnia tego roku, w Michałowicach koło Krakowa odbył się Halowy Puchar Polski Seniorów w skokach przez przeszkody. Nie zabrakło na nim również Piotra Morsztyna, zawodnika klubu jeździeckiego Osadkowski, który na co dzień mieszka w Kaszycach Wielkich.

HPPS to zawody rangi mistrzowskiej, w których liczy się suma wyników z trzech dni. Pierwszy dzień to konkurs szybkości,ctutaj każda zrzutka karana jest czterema sekundami dopisywanymi do czasu przejazdu. Najszybszy zawodnik otrzymuje 0 pkt. karnych, a kolejni z gorszym czasem mają przeliczany czas na punkty karne – tłumaczy Piotr Morsztyn.

Jak relacjonuje zawodnik, po pierwszym półfinale prowadził Michał Ziębicki, reprezentant gospodarzy KJK Szary Michałowice na koniu Heartbreaker z wynikiem 0 pkt., drugi był właśnie Piotr Morsztyn na Osadkowski Van Halen z rezultatem 0,14pkt., natomiast trzecia była Ewa Mazurowska z KJ Vertus na Ponicie 0,70 pkt.

Dzień drugi, to klasyczny konkurs. Precyzja, dokładność i zerowe przejazdy to podstawa, by nie zwiększyć swojego dorobku punktowego i walczyć o najwyższe podium – mówi jeździec.

Jak dodaje Piotr Morsztyn, bardzo „ciasno” po konkursie szybkości było do miejsca 9. Każdy z zawodników mieścił się w jednej zrzutce. Dziewiąta Paulina Wielogórska miała 3,14 pkt. – Jak można było przypuszczać, było „gorąco”. Trudny parkur, który zbudował znakomity gospodarz toru Łukasz Jankowski postawił trudne zadania. Jeźdźcy jeszcze w tym dniu mogli startować na dwóch koniach, bo w niedzielnym finale musieli się już zdecydować na jednego wierzchowca. Tylko pięć zerowych przejazdów i trzy z jednym punktem za przekroczenie normy czasu to wynik po kolejnym dniu parkurowych zmagań – mówi zawodnik.

Reprezentant gospodarzy nie dał forów i pozostał na pozycji pierwszej z wynikiem 0,pkt..Piotr Morsztyn również nie opuścił drugiej pozycji z wynikiem 1,14pkt., po zerowym przejeździe Sławomir Hartman z KJ Lotar objął pozycję trzecią z wynikiem 1,54 pkt.

Na imprezach sportowych tego typu niedziela to dzień finałów. Zawodnicy mieli do pokonania dwa nawroty bardzo trudnego parkuru na wysokości 150cm. Do drugiego nawrotu kwalifikowało się 10 najlepszych zawodników z trzech dni zmagań.

„Przetasowania” były ogromne, emocje sięgały zenitu – opowiada zawodnik KJ Osadkowski.

I tak oto najlepszym zawodnikiem i zdobywcą złotego medalu Halowego Pucharu Polski został Piotr Morsztyn z Klubu Jeździeckiego Osadkowski, a najlepszym koniem zawodów fenomenalny Osadkowski Van Halen, który jako jedyny pokonał wszystkie cztery parkury bez żadnej zrzutki. Na drugim miejscu z brązowym medalem Łukasz Wasilewski z klubu HBC Lasocice na Wavantosie, najniższe miejsce na podium zajął Sławomir Hartman z klubu Lotar Biskupiec na Wodanie.

Jak mówi Monika Morsztyn, żona pana Piotra, jej mąż nie dał uciec swojej szansie, która pojawiła się po pierwszym nawrocie finału, gdzie prowadzący Michał Ziębicki ukończył przejazd z wynikiem 17 pkt.karnych.

Jestem bardzo zadowolona z postawy mojego męża, potrafił utrzymać emocje na wodzy, nie dał się ponieść i dotrwał do końca. Osadkowski Van Halen to koń nad konie, prawdziwy sportowiec i przyjecie. Zawsze możemy na nim polegać. Jestem dumna z nich obu – mówi Monika Morsztyn, która również startuje w zawodach jeździeckich. Również Piotr Morsztyn nie kryje satysfakcji ze zwycięstwa. – Chciałem podziękować kibicom, którzy trzymali kciuki i wszystkim, którzy przyczynili się do tego sukcesu – podkreśla zawodnik. Monika i Piotr Morsztyn zaznaczają również, że organizatorzy zawodów, państwo Szarzy, stworzyli świetną atmosferę zawodów, dzięki znakomitej organizacji imprezy. – Wielki trud jaki włożyli przyniósł wspaniałe rezultaty – mówi Monika Morsztyn.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here