Śmieciowe deklaracje

341

Do redakcji przyszedł zdenerwowany trzebniczanin. – Jestem członkiem spółdzielni mieszkaniowej. Zarząd na klatce schodowej wywiesił ogłoszenia, że od 1 lipca gmina przejmie gospodarkę odpadami, i że w związku z tym musimy wypełnić odpowiednie deklaracje i złożyć je w urzędzie. W dodatku spółdzielnia, przestanie zajmować się odbiorem odpadów komunalnych. Myślę, że spółdzielnia chce na nas zwalić swoją robotę. Gdy byłem w urzędzie, powiedziano mi, że mieszkańcy domów należących do wspólnot mieszkaniowych nie muszą nigdzie chodzić, a wszystko za nich załatwiają administratorzy wspólnot. Spółdzielnia się wypięła na nas i dlatego musimy składać deklarację. Co gorsza, trzeba będzie mieć własne kubły. Ja segreguję śmieci, więc potrzebne są cztery. Gdzie ja je postawię? Na balkonie? Przed domem pod oknami? – pytał.

Dogadają się jak wiceburmistrz z prezesem

Opowieść wydawała się nam tak nieprawdopodobna, że od razu poszliśmy do Urzędu Miejskiego.

– Rzeczywiście, problem jest tylko ze spółdzielnią mieszkaniową. Z wszystkimi wspólnotami zawarliśmy porozumienie, administratorzy zbierają i opracowują deklaracje. Dzięki temu będą wiedzieli, ile i jakich pojemników będą potrzebowali. Będą także musieli znaleźć miejsce, w którym można je postawić –  powiedział nam wiceburmistrz Trzebnicy Jerzy Trela. Dodał, że rzeczywiście, zarząd trzebnickiej spółdzielni nie chciał w podobny sposób współpracować i ograniczył się do wywieszenia ogłoszeń. – Spółdzielnia nie chce zbierać tych deklaracji, więc nie jest w stanie tego opracować. My w odpowiednim czasie przekażemy informację, ile osób w osiedlu segreguje, a ile nie i będą musieli znaleźć miejsce na kontenery. Ilość kontenerów może być inna, bo jeśli znajdą się osoby, które nie będą segregowały, trzeba będzie im zapewnić oddzielny pojemnik – odpowiedział wiceburmistrz, gdy stwierdziliśmy, że na każdym osiedlu już są boksy na kontenery.

Jerzy Trela zapewnił, że jest gmina będzie rozmawiać ze spółdzielcami i już jest umówione spotkanie z radą nadzorczą.

– Nic nie wiem o konflikcie czy nieporozumieniu. Dla mnie wszystko jest jasne. Ustawodawca zarządził, że od 1 lipca całą gospodarkę odpadami przejmuje gmina, a to oznacza, że na spółdzielni nie będą ciążyły żadne obowiązki z tym związane – powiedział nam Marian Błaś prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko – Własnościowej w Trzebnicy. Dodał, że zarząd spółdzielni w tej sprawie nie zmieni stanowiska. – Wiceburmistrz został zaproszony na zebranie rady nadzorczej. Widocznie rada nadzorcza ma jakieś propozycje.

Prezes dodał, że spółdzielnia przedstawiła takie samo stanowisko w Obornikach Śl. i Prusicach, gdzie również ma osiedla. – W tych gminach nikt nie zarzucił nam, że nie chcemy współpracować, bo przecież tak zdecydował ustawodawca – stwierdził Błaś.

Wygląda na to, że także członkowie rady nadzorczej nie mają planu poprawy relacji spółdzielnia – magistrat. – Na 14 kwietnia, zaprosiliśmy wiceburmistrza, bo jako mieszkańcy chcemy wiedzieć, jak będzie wyglądała gospodarka odpadami za niespełna trzy miesiące. Czy będziemy musieli mieć własne kubły i gdzie je będziemy mogli ustawić – wyjaśnił powód zaproszenia wiceburmistrza przewodniczący rady nadzorczej Artur Kania.

Deklaracje złożyć trzeba

Jak się okazuje, problem, czy deklaracje składać indywidualnie, czy przez wspólnoty istnieje tylko w Trzebnicy. Dyskusja była też na ostatniej sesji. Wtedy radni pytali Andrzeja Łoposzkę jak to możliwe, że nie można się dogadać. Przecież on jest zarówno członkiem zarządu spółdzielni jak i radnym z koalicji rządzącej. Odpowiedzi nie uzyskali.

W pozostałych gminach mieszkańcy deklarują się indywidualnie, niezależnie czy mieszkają w domach jedno czy wielorodzinnych. Najważniejsze jest złożenie deklaracji, bo potem można – podobnie jak w przypadku rozliczeń ze skarbówką – składać korektę. Różnica polega na tym, że na złożenie PIT-ów mamy jeden określony termin, w przypadku deklaracji „śmieciowych” takiego rygoru nie ma.

Złożyć je muszą koniecznie osoby, które chcą odpady segregować, a przez to płacić mniej. Jeśli ktoś nie złoży deklaracji, wójt lub burmistrz wyznaczy podatek decyzją administracyjną. Można być pewnym, że będzie to maksymalna opłata, jaka w gminie obowiązuje. Lepiej więc do gminy się pofatygować. Ale czy trzeba się spieszyć?

W Obornikach Śląskich i Żmigrodzie termin składania deklaracji minął już 15 marca, jednak w żadnej z tych gmin zbierania deklaracji nie zakończono.

Jak na poinformował Wiesław Kras, kierownik referatu rolnictwa i ochrony środowiska w żmigrodzkim magistracie, zebrano już ok 4 tys. deklaracji, co jak się szacuje, stanowi 96-97 proc. Deklaracje w dalszym ciągu są zbierane i wprowadzane do bazy danych. Dopiero po zakończeniu tej akcji urzędnicy będą się zastanawiać, w jaki sposób zachęcić zapominalskich.

W Obornikach Śl. także zbierania deklaracji nie zakończono. Ile osób ich nie wypełniło będzie można się dowiedzieć dopiero po wprowadzeniu wszystkich informacji do komputera. Jak nas poinformowano w wydziale ochrony środowiska, zebrane dane zostaną porównane z listami meldunkowymi, a osoby, które nie złożyły deklaracji dostaną upomnienie. Kiedy? Za kilka tygodni.

W Trzebnicy i Wiszni Małej wyznaczony termin składania deklaracji mija 15 kwietnia.  Prawdopodobnie jednak i w tych gminach nie uda się zebrać dokumentów w wyznaczonym czasie. W samej Trzebnicy urzędnikom gminnym niewątpliwie pomogą administratorzy wspólnot mieszkaniowych, którzy dostarczą już opracowane dane. Nie wiemy jak przebiega zbieranie deklaracji w wioskach.

Jak nas poinformował Marcin Buczak z wydziału ochrony środowiska Urzędu Gminy Wisznia Mała, gmina miała falstart, ponieważ wzór deklaracji został zakwestionowany przez nadzór wojewody. Nowa wersja została zatwierdzona dopiero 12 marca, więc wypełnione deklaracje do gminy są przynoszone dopiero od ok. tygodnia. Szacuje się że złożono ich ok. 10 proc. Dziennie otrzymujemy 50-70 sztuk, czyli także można spodziewać się poślizgów.

Teoretycznie najwięcej czasu na wywiązanie się z tego obowiązku mają mieszkańcy Prusic  i Zawoni. Jednak nie wszyscy jeszcze otrzymali formularze. – W chwili obecnej trwa jeszcze rozsyłanie deklaracji. Do urzędu wpływają pojedyncze deklaracje jednak największego wpływu spodziewamy się pod koniec miesiąca – poinformowała nas Anna Cieśla z Urzędu Miasta i Gminy Prusice. – Ze względu na to, że termin złożenia deklaracji został wyznaczony uchwałą nie ma możliwości jego wydłużenia. Przed upływem terminu złożenia deklaracji mieszkańcy zostaną poinformowani o konieczności jej złożenia do 30 kwietnia za pomocą informacji umieszczonej na stronie internetowej jak również systemu sms.

Również w Zawoni jeszcze nie wszyscy mieszkańcy otrzymali druki deklaracji. Jednak rozwozi je im, znająca problem urzędniczka. Osoby, które mają problem z wypełnieniem, mogą liczyć na fachową pomoc. Jeszcze  nie ma informacji, ile osób deklarację już złożyło, ale jak nas poinformowała Ewelina Tyczka z wydz. ochrony środowiska, zdarzają się mieszkańcy, którzy deklarują, że nie będą zbierać odpadów selektywnie.

Nie wiadomo jeszcze jak będzie przebiegała kontrola osób, które mieszkają w blokach, a zadeklarowały segregację śmieci. Bo przecież kosze dla wspólnot czy spółdzielni są wspólne dla całego osiedla. Co będzie, gdy ktoś będzie wyrzucał śmieci nieposegregowane? Czy wtedy kara zostanie nałożona na wszystkich mieszkańców? To pytania, które pojawiają się już dzisiaj, na odpowiedź przyjdzie nam poczekać pewnie do lipca.

Warto jeszcze dodać, że deklarację składają też firmy, które będą musiały płacić opłatę śmieciową za swoich pracowników.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here