Kontrowersje wokół „nowego wiceprezesa” Spółdzielni Mieszkaniowej

573

Rada nadzorcza spółdzielni w poprzedniej kadencji mocno zaostrzyła procedurę wyboru prezesa. Wymagania jakich oczekiwano od kandydatów to m. in. posiadanie wyższego wykształcenia budowlanego. Gdy wiceprezes Kazimierz Porowski złożył wypowiedzenie i z końcem roku przeszedł na emeryturę, zostały przeprowadzone przez komisję powołaną przez radę nadzorczą dwa konkursy i oba nie wyłoniły następcy. – Nikt z kandydatów nie spełniał warunków formalnych z wyjątkiem jednego. Podczas pierwszego konkursu zgłosił się kandydat spełniający wszystkie oczekiwania, ale zażądał takiej pensji, że wiceprezes i prezes razem wzięci tyle nie zarabiają – powiedział nam Artur Kania, przewodniczący rady nadzorczej spółdzielni.

Ten jedyny kandydat zażądał połowę pensji, którą zarabiał w poprzedniej pracy, czyli mniej więcej 13 tys. zł „na rękę”. Spółdzielnia nie jest w stanie sprostać takim oczekiwaniom, więc obydwa konkursy zakończyły się niepowodzeniem.

Trochę to wszystko zaczęło przybierać zły kierunek, który mógł się zakończyć kompromitacją rady. Uważam, że przepisy zostały zbyt zaostrzone w tym względzie bo faktycznie, to prezes powinien mieć decydujący wpływ na dobór najbliższego współpracownika – powiedział Artur Kania, dodając: – Moim zdaniem niepotrzebna jest spółdzielni osoba z wykształceniem z zakresu prawa budowlanego. Potrzebny jest gospodarz, który z jednej strony będzie w stanie zastępować prezesa w pracy, z drugiej nie będzie się bał zwykłej pracy, kto troszkę inaczej spojrzy na funkcjonowanie spółdzielni. Na ile to się uda, w tej chwili trudno powiedzieć.

Po dwóch nierozstrzygniętych konkursach rozważane były różne kandydatury na stanowisko wiceprezesa. Ostatecznie, jak nam powiedział przewodniczący Kania, prezes spółdzielni Marian Błaś zgłosił na to stanowisko Piotra Okuniewicza. Kandydatura ta została wcześniej omówiona i zaakceptowana przez prezydium rady. Następnie została poddana głosowaniu na posiedzeniu Rady Nadzorczej. Większością głosów Piotr Okuniewicz został powołany na członka Zarządu, któremu powierzono obowiązki z-cy prezesa na okres zamknięty 6 miesięcy.

Prezes spółdzielni nie potwierdza jednak tej wersji: – Ja nie mam w tej sprawie nic do powiedzenia, to rada nadzorcza wybiera wiceprezesa, nie ja – powiedział nam Błaś.

Sprawdźcie jak wybrano wiceprezesa spółdzielni, jakie ma doświadczenie i czy ma odpowiednie wykształcenie? – taki telefon otrzymaliśmy w zeszłym tygodniu. Nasz rozmóca twierdził, że stanowisko dano bez konkursu, a ta osoba nie ma odpowiedniego wykształcenia.

Sprawdziliśmy. Piotr Okuniewicz przez 12 lat pracował w Miejskim Przedsiębiorstwie Wodno – Kanalizacyjnym we Wrocławiu, na stanowisku brygadzisty. Odpowiedzialny tam był za budowę, konserwację i odbiór sieci i przyłączy wodnokanalizacyjnych oraz za usuwanie awarii. Jak twierdzi, posiada wykształcenie wyższe – ukończył Wyższą Szkołę Zarządzania i Bankowości na kierunku administracja publiczna. Niestety, nie mam wykształcenia budowlanego, dlatego jestem pełniącym obowiązki wiceprezesa spółdzielni, a nie wiceprezesem – powiedział nam Piotr Okuniewicz. Obecnie jest radnym powiatu z ramienia PiS.

 Regulamin przeprowadzenia konkursu na stanowisko zastępcy prezesa Spółdzielni Mieszkaniowo – Lokatorskiej w Trzebnicy określa wyraźnie, że jednym z warunków objęcia tej funkcji, jest posiadanie wyższego wykształcenia budowlanego. Kandydat powinien posiadać: dyplom ukończenia studiów wyższych o profilu budowlanym, co najmniej 5 letni staż pracy, znajomość infrastruktury technicznej funkcjonującej w zasobach spółdzielni, znajomość prawa energetycznego, prawa budowlanego, prawa o dozorze technicznym, prawa spółdzielczego, statutu SMLW w Trzebnicy oraz zasad funkcjonowania spółdzielni, korzystać z pełni praw publicznych, posiadać pełną zdolność do czynności prawnych i być niekaranym. Dodatkowo kandydat powinien posiadać doświadczenie w zarządzaniu zespołami ludzkimi oraz być dyspozycyjnym. Okuniewicz na pewno nie spełnia pierwszego warunku i na pewno spełnia ostatni….

Początkowo Artur Kania powiedział nam, że Piotr Okuniewicz zarządzał i kierował ludźmi oraz pracował w taki sposób, w jaki on sobie to wyobrażał. Jednak po autoryzacji wycofał się z tej wypowiedzi.

Jak na razie wymagania dotyczące wyboru prezesa i wiceprezesa, nie zostały obniżone. Zrobić to może tylko walne zgromadzenie. – W tej chwili komisja rewizyjna została zobowiązana do tego, aby zaproponować jakieś rozwiązania, które sprawią, że regulacje istniejące obecnie w statucie spółdzielni i regulaminie rady nadzorczej będą bardziej życiowepowiedział nam przewodniczący Kania.

Ile zarobi nowy „wiceprezes”, tego nie udało nam się potwierdzić, ale według nieoficjalnych informacji będzie to kwota około 5-6 tys. zł.

1 KOMENTARZ

  1. Przerażające jest to że większość mieszkańców (czyt: członków SMLW w Trzebnicy) nie interesuje się lub nie uczestniczą w wyborach członków rady nadzorczej. Jak znam tego typu zebrania to przychodzą na nie albo pieniacze którzy chcą się odegrać na SMLW za krzywdy lub karierowicze którzy chcą na tym zbić kapitał. Tak zwanych „normalnych” zdrowo myślących na tych zebraniach nie ma. Skutkuje to tym że członkiem rady nadzorczej SMLW zostaje osoba (celuje w tym jedna z „pań” owej rady)która wraz z całym swoim inwentarzem tak zwaną „rodziną” pozywa do sądu mieszkańców Wołowa , Trzebnicy a także instytucje bankowe itp. ….. Kobieta nie widzi różnicy między spółdzielnią a wspólnotą i jak jej wygodnie lub jak jej podpasuje chce stosować przepisy zamiennie do owych podmiotów. Jak ktoś taki może sprawować jakąkolwiek funkcję ? Inną kwestią jest zwykłe chamstwo tej osoby oraz całkowity brak szacunku do innych ludzi !

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here