Ryba w taką pogodę „nie bierze”

639

Turniej odbył się według ustalonego harmonogramu: najpierw zawodnicy losowali numer stanowiska do połowu, potem musieli przygotować sprzęt – wędkę, rozstawić siatkę, przygotować zanętę. Przez kilka następnych godzin w ciszy oczekiwali na wyniki połowu.

Staw w Zajączkowie, gdzie odbywa się turniej wędkarski to duży akwen wodny. Opiekuje się nim zarząd obornickiego Koła Wędkarskiego. Rokrocznie do stawu wpuszcza się karpie, płocie, jazie, karasie żółte, czasem węgorze. W tym roku, zapewne przez nieciekawą pogodę, tylko 26 zawodników zdecydowało się wziąć udział w zawodach. Nie zabrakło wśród nich doświadczonych wędkarzy z Obornik Śl. i okolic, Wrocławia, czy nawet Prusic. Najwięcej, bo aż 23 zawodników startowało w kategorii seniorów, tylko dwóch kadetów (zawodników poniżej 14 roku życia), a także 1 junior. – Z pewnością rodzice nie chcieli puszczać w taką pogodę swoich dzieci. Trochę nam szkoda, ponieważ bardzo zależy nam na propagowaniu tego typu sportu, zwłaszcza wśród najmłodszych. Wędkowanie to sport dla każdego, w różnym wieku, o czym świadczy przedział wiekowy na zawodach, bo startowali chłopcy od 12 lat, a najstarsi mieli nawet 65 lat – mówi właściciel sklepu z akcesoriami wędkarskimi Pirania, organizator spławikowych zawodów.

Niedzielne zawody był jednymi z pierwszych w tym sezonie wędkarskim. Jak zdradzają organizatorzy, można je nazwać nawet treningiem, przed tymi cyklicznymi zawodami, które teraz praktycznie będą odbywać się w każdą sobotę czy niedzielę na miejscowych stawach.

W tym sporcie najważniejsze jest oczekiwanie na wynik. Zawodnicy w ciszy i spokoju mile spędzają czas na świeżym powietrzu. Najwięcej emocji dostarcza zawodnikom nawet lekkie poruszenie spławika. Sam najchętniej łowię w ten sposób ryby i gdyby nie to, że sam organizuję te zawody, to chętnie bym w nich wystartował. Ale z drugiej strony to nieprofesjonalne wygrać na własnej imprezie… – śmieje się nasz rozmówca.

Co wpływa na udany wynik połowu? Przede wszystkim umiejętności: odpowiedni sprzęt, zanęta, robak, nawet i miejsce. Także pogoda odgrywa nieprzypadkową rolę. Kiedy na dworze jest zimno, jak miało to miejsce w sobotę, to ryba jest jakby uśpiona i nie chce brać przynęty.

Podczas zawodów wyniki były zróżnicowane, aczkolwiek niezadowalające zawodników. Po sygnale każdy wędkarz odstawiał swój sprzęt, a komisja ważyła złowione okazy trzymane w specjalnych siatkach (każda z nich powinna mieć określoną średnicę). Po zważeniu ryby wrzucane są z powrotem do stawu. Po wręczeniu nagród, każdy zawodnik wziął udział w przygotowanym ognisku.

Obornickie PZW zaprasza mieszkańców na sprzątanie Zajączkowa, które odbędzie się 20 kwietnia, natomiast 2 dni później wspólnie z gimnazjalistami z Pęgowa wędkarze będą sprzątać port w Urazie. W tym roku odbędą się także dwa maratony wędkarskie w porcie Uraz: pierwszy 29 czerwca, a kolejny w ostatni weekend sierpnia. Maraton rozpocznie się od godz. 5 rano w sobotę, a zakończy w niedzielne popołudnie.

Wyniki konkursu spławikowego:

1. Józef Hrycak, waga ryb 1880 g

2. Szymon Tracz –  1350 g

3. Waldemar Barszcz –  1310 g.

Młodzieżowcy:

1. Wojtek Gawlik, junior, waga złowionych ryb 610 g

1. Piotr Robak, kadet – 985 g

2. Bartek Gawlik, kadet – 730 g.

Największą rybę podczas zawodów złowił Waldemar Barszcz, który otrzymał dodatkowy dyplom i puchar.

 

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here