W planach mamy awans do A-klasy

71

NOWa: – Jak przebiegły przygotowania do rundy rewanżowej?

 Janusz Chrzczanowicz, prezes: – Przygotowania odbywały się przez całą zimę. Regularnie przychodziło na nie około 20 zawodników. Mam w tej chwili bardzo odpowiedzialną drużynę. Chłopcy chcą grać, cały czas starają się. Zagraliśmy około 5 meczów z drużynami z wyższej ligi. Staraliśmy się rozgrywać sparingi z drużynami z wyższej ligi, aby zobaczyć jak to będzie jak awansujemy do A-klasy, ponieważ mamy takie oczekiwania .

NOWa: – I z jakim wynikiem?

 J. Ch. – Wynik meczów nie był dla nas istotny, ponieważ większość meczów przegraliśmy. Tylko jeden udało nam się wygrać, ale odnieśliśmy z tego duże korzyści i pomoże nam to w układaniu składu drużyny na przyszłość. Testowaliśmy w tych meczach wielu zawodników .

NOWa: – Jakich macie nowych piłkarzy w drużynie? Kto przyszedł i skąd?

 J. Ch. – Mamy trzech nowych piłkarzy z Różanki. Jeden piłkarz jest jeszcze w trakcie załatwiania, nie wiadomo, czy nam się uda. Mamy w tej chwili około 25 prawie równorzędnych zawodników, którzy grają na na tym samym, wysokim poziomie. W tej chwili jesteśmy więc w stanie wystawić prawie dwie drużyny. Tym bardziej, że nikt z naszego zespołu nie odszedł. Wszyscy zostali, chociaż mamy dwóch starszych piłkarzy, którzy nie zgłaszają przedłużenia, ale są cały czas w składzie, więc jeżeli będą chcieli, to będą grali dalej.

NOWa: – Dlaczego nabyliście akurat piłkarzy z Różanki?

 J. Ch. – Drużyna z Różanki grała w A-klasie. Wycofali się z rozgrywek, ale tam byli bardzo dobrzy piłkarze. Nie mieli środków na utrzymanie tej drużyny, która się rozsypała. My na tym skorzystaliśmy, ponieważ w tej chwili zdobyliśmy trzech piłkarzy stamtąd i rok temu także trzech. Więc mamy sześciu zawodników z Różanki.

NOWa: – Jak oceniłby Pan obecną kondycję drużyny?

 J. Ch. – Obecnie kondycja drużyny jest znakomita. Nawet zimą, gdy na dworze było -20 stopni, piłkarze zawsze przychodzili i trenowali. Bez względu na pogodę, czy padał deszcz czy śnieg, oni zawsze byli. Jesteśmy więc wszyscy dobrej myśli.

NOWa: – Na jakiej pozycji zakończyliście jesienną rundę rozgrywek?

 J. Ch. – Poprzednią rundę zakończyliśmy na pierwszym miejscu, z 7 – punktową przewagą nad drugą drużyną. Jest to znacząca przewaga i mamy nadzieję utrzymać ją do końca. Tym bardziej, że udało nam się znacząco wzmocnić. I cały czas myślimy, że uda się to zakończyć awansem do A-klasy. Byłoby to dla naszego klubu dużym sukcesem. Zaczynaliśmy z C-klasy do B-klasy i teraz do A-klasy. Wszystko to udało się osiągnąć w ciągu 6 lat i z tego powodu jesteśmy bardzo zadowoleni. To naprawdę dużo. Ciągle robimy postępy i idziemy do przodu. Mamy gdzie trenować, mamy sponsora bardzo dobrego, który pomaga nam jak może. Jest to firma Baumatech.

NOWa:- Jaki był najtrudniejszy rywal minionej rundy i dlaczego?

 J. Ch. – Najtrudniejszy rywal na chwilę obecną to Rosa Rościsławice. Zawsze byli groźni także: Płomień Wisznia Mała i Start Strzeszów. Któraś z tych drużyn plus nasza na pewno awansuje do A-klasy.

NOWa: – Co uważa Pan za wasz największy sukces?

 J. Ch. – Nasz największy sukces to taki, że kiedyś zdobyliśmy Puchar Wójta. Choć jeszcze nie mieliśmy takiego składu jak teraz, już wtedy wszystko wskazywało na to, że będziemy osiągać sukcesy. A teraz największym sukcesem jest to, że na półmetku rozgrywek znajdujemy się na pierwszym miejscu ze znaczącą przewagą. Na 13 meczów które rozegraliśmy, 11 meczów wygraliśmy, jeden zremisowaliśmy i jeden przegraliśmy. Wszystko w zimowych warunkach.

NOWa: – Czy to wy tacy dobrzy jesteście, czy to rywal taki słaby?

 J. Ch. – Słabi rywale to nie są, bo łatwych meczów nie ma. Wszyscy „na lidera” starają się grać jak najlepiej. Gdziekolwiek nie przyjeżdżamy, to wszyscy chcą z nami wygrać. Mamy skład teraz naprawdę dobry. Chłopaki chcą grać, sprawdzają się, no i myślę, że jak nam jeszcze władze samorządowe pomogą, to będziemy mieli ten awans. Wszyscy tego chcemy ale czy się to uda, okaże się dopiero w czerwcu.

NOWa: – A kiedy zaczynacie mecze?

 J. Ch. – Zaczynamy tę rundę w pierwszą niedzielę po świętach meczem wyjazdowym. Myślę, że pierwsze trzy spotkania pokażą na co nas stać. Ja wiem, że teraz jest trudny czas dla władz samorządowych, ale ile mogą, to tyle nam pomagają. Mamy wójta w naszej miejscowości Krzyżanowice. Mam nadzieję, że też będzie myślał o tym, aby nam pomóc.

NOWa: – A jak zaplecze sportowe?

 J. Ch. – Mogę powiedzieć, że zaplecze mamy bardzo dobre. Niczego nam w sumie nie brakuje. Piłkarze chcą dla nas grać, regularnie przychodzą i mam nadzieję, że tak będzie dalej. Wśród nich mamy jednego bardzo dobrego zawodnika Mateusza Jutkiewicza, który zdobył 24 bramki w rundzie jesiennej. Liczymy więc na niego dalej, mam nadzieję, że będzie się rozwijał i nadal będzie w tak dobrej formie. A skład mamy bardzo wyrównany i teraz będzie bardzo trudno o miejsce w składzie. Trener ma trudne zadanie do spełnienia, aby każdy miał swoją możliwość gry.

NOWa: – Dziękuję za rozmowę!

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here