Piast szkoli, wychowuje, promuje i jednoczy Żmigród

587

Dziś wychowankowie Piasta Żmigród podnoszą swoje piłkarskie umiejętności w konfrontacji m. in. z rówieśnikami aktualnego mistrza Polski  – Śląska Wrocław. Dla przykładu warto zaznaczyć, że przepustki do tej klasy rozgrywkowej nie otrzymały m.in. kluby z miast powiatowych: Polonii Trzebnica, czy Barycz Milicz.

O tym, że warto inwestować w dzieci i młodzież poprzez sport wiedzą wszyscy. Również w Żmigrodzie, gdzie piłkarskie rzemiosło tych najmłodszych jest możliwe do rozwijania dzięki wielkiej przychylności włodarzy miejskich z burmistrzem Robertem Lewandowskim na czele. W rundzie jesiennej bieżącego sezonu wszyscy, którzy angażują się w rozwój młodych piłkarzy Piasta mogli poczuć dumę i zadowolenie z tego, co robią. Otóż w jednym z meczów na żmigrodzkim stadionie Piast gościł wychowanków Śląska Wrocław. Jak spisały się żmigrodzkie diamenty piłkarskie? Podopieczni trenera Dominika Piotrowskiego rozgromili wrocławian aż 12:0, a trampkarze ówczesnego szkoleniowca Bogdana Sawickiego zremisowali 4:4.

Znakomity wynik, to jedno, ale nie to jest najistotniejsze w szkoleniu dzieci. Młodzi piłkarze Śląska wrócili do Wrocławia, z wielkim uznaniem tego, co zobaczyli w Żmigrodzie, zarówno pod względem sportowym, jak i organizacyjnym. Dzisiaj Żmigród ma prawo być dumny z Piasta – klubu, który w ostatnim czasie zrobił ogromny krok do przodu i aktualnie jest szanowaną marką na całym Dolnym Śląsku. Warto więc nadal brnąć w tym kierunku, warto nadal inwestować w dzieci i młodzież, warto podnosić poziom sportowy wszystkich drużyn, warto zapewniać żmigrodzkim kibicom cotygodniowe „święto piłkarskie”! Wspominając o młodzikach, trampkarzach Piasta nie można ominąć tych najmłodszych, czyli żaków i orlików, których szkoli trener Artur Ziętkiewicz, a od dwóch miesięcy dzieli swój fach wspólnie z dużo młodszym Krystianem Soboniem. Dlaczego dwóch trenerów?  Bo zainteresowanie wśród dzieci treningami w Piaście jest tak duże, że obie grupy trzeba rozdzielić. Nadzieje piłkarskie Żmigrodu  jesienią zdominowały trzy turnieje w Brzegu Dolnym. Trener Ziętkiewicz przed każdym takim wyjazdem miał ogromny problem, gdyż spośród 35 podopiecznych musi zrobić selekcję, bo  może zabrać ze sobą tylko 16 zawodników.

A jak w pierwszej części tego sezonu wypadli juniorzy Piasta? Podopieczni trenera Kamila Pilarskiego cały czas utrzymują się w czołówce wrocławskiej ligi okręgowej, ale najważniejsze, że do pierwszego zespołu systematycznie dołączają wychowankowie klubu.

Jednak oprócz wychowywania i szkolenia dzieci i młodzieży Piast również spełnia inną niezwykle ważną rolę. Jaką? Jednoczy lokalną społeczność! Już ponad dwa lata trwa wspólna wędrówka żmigrodzkich kibiców z piłkarzami Piasta. Pisząc dwa lata, mamy na myśli liczne i rozśpiewane wsparcie zawodników, czy to na meczach wyjazdowych, czy na własnym stadionie. Bo przecież Piast Żmigród ma swoich kibiców od samego początku istnienia, a więc od 1946 roku. Przez te 67 lat w Żmigrodzie nieprzerwanie oglądano pojedynki Piasta, zawsze lokalne społeczeństwo interesowało się wynikami pierwszego zespołu, czy też grup młodzieżowych. Jednak to, co dzieje się za sprawą żmigrodzkich fanów od ponad 2 lat, przekracza wszelkie granice w pozytywnym znaczeniu oczywiście. Rozśpiewana 800-osobowa widownia na żmigrodzkim stadionie, to już standard. Przebrnąć przez miasto nie rozmawiając z przechodniami o Piaście – niemożliwe! Dalekie wyjazdy nawet do przygranicznych miast Bogatyni, czy Zgorzelca nie stanowią problemu dla wiernych i oddanych fanów Piasta. Dziś cały Dolny Śląsk posiada informacje o zagorzałych żmigrodzkich kibicach, którzy, co najważniejsze w kulturalny sposób wspierają swoich ulubieńców. Teraz Dolny Śląsk – słysząc Żmigród, myśli Piast. Dziś na mecze Piasta idą dzieci z rodzicami, z dziadkami ubrani w klubowe barwy, aby przeżyć niezapomniane sportowe emocje. Przez ostatnie dwa lata w pięknym stylu żmigrodzkim kibicom, jak i piłkarzom udało się wypromować swoją „małą ojczyznę” i klub. Z przyjemnością idzie się teraz na żmigrodzki stadion, który już zyskał status „świątyni futbolu”. Warto więc dbać o to, aby ten wpływ na promocję Żmigrodu trwała jak najdłużej. Trzeba kontynuować nadany kierunek rozwoju, bo jaką wartość będzie miała opustoszała „świątynia”? Przed dwoma laty dzięki staraniom włodarzy Żmigrodu częściowo zmodernizowany został miejscowy OSiR i dziś służy ten obiekt lokalnej społeczności. Mecze Piasta stały się cotygodniową wielką atrakcją dla żmigrodzian. Dziś cały Żmigród już żyje najbliższym meczem  Piasta w dolnośląskiej IV lidze. Termin? Sobota (23 marca), godz. 15. Dokładnie o tej porze żmigrodzki stadion oderwie się od zimowej gehenny i ponownie stanie się miejscem radosnego spotkania miejscowych kibiców oraz wspólnego przeżywania wielkich emocji piłkarskich.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here