Gaudia wobec poważnych problemów

186

Jak dowiedzieliśmy się mecz w Lublińca był pokazem bezsiły naszej drużyny. Spytaliśmy prezesa Gaudii Andrzeja Borodycza o to, co dzieje się z drużyną. Otrzymaliśmy zwięzłą odpowiedź: – Nasza drużyna grała w szóstkę. Odeszły zawodniczki z podstawowego składu. Graliśmy siatkarkami, jakie jeszcze zostały w drużynie. Stąd wysoka przegrana do 14,10 i 13. Nas ciekawiło, co też się stało, ze drużyna znajduje się w „rozsypce”. Odpowiedź jest następująca. Zawodniczki Gaudii są uczennicami i studentkami. Przyobiecano im stypendia…  Sezon się kończy, a stypendiów nie ma. Dla nich parę groszy wsparcia finansowego to duże pieniądze.

Do tej informacji możemy dodać, że z usportowioną gminą, jaką widujemy na planszach, nie jest wcale tak sportowo.

Bardzo dobrze powiodło się naszym kadetkom. Grały w Górze, wygrywając 3 do 1. Jak informowała nas trener Joanna Pilip był to mecz dwu równorzędnych drużyn. Zadecydowały niuanse, czyli detali.. Powiedziała: – Nasza drużyna w tym meczu bardzo dobrze i skutecznie zagrywała. W tym elemencie gry pokazała klasę Kinga Dziubczyńska, choć i inne zawodniczki też nie były gorsze. Ostatecznie zagrywka zadecydowała o naszym zwycięstwie. Ale mecz i gra to nie tylko zagrywka. Całość składa się na mecz i zwycięstwo lub porażkę. Jak zawsze bardzo skuteczna w ataku była Ola Haracz. Przy właściwym nagraniu jej atak był nie do zatrzymania. W tym meczu mieliśmy kilka skutecznych bloków. W naszej drużynie ten element gry bardzo dobrze opanowała Hania Kuna. Mogę pochwalić za grę wszystkie zawodniczki. W tym meczu odbyła swój debiut jako rozgrywająca Kinga Sznajder. Jak wskazuje wynik meczu ten jej występ można uznać za całkiem udany.

W sobotę, 26 marca gramy w hali PZS nr1 o godz. 11 z drużyną  z Kamiennej Góry –  zapraszamy kibiców.

Zaniepokojeni sytuacją w Gaudii spytaliśmy innych działaczy sportowych o finanse w ich klubach. Są bardzo niespokojni. Nie wiedzą z czym rozpoczną sezon. Gmina rozpisując konkurs na wsparcie dla klubów sportowych nie podała kwot, na jakie liczyć. „Cisza przed ostatecznym terminem ogłoszenia wyników tego konkursu nas po prostu dobija” – powiedziano. Czekamy jednak na właściwą informację w sprawach finansowych..

1 KOMENTARZ

  1. Czyżby to koniec żeńskiej siatkówki w Trzebnicy ???
    Brak własnego – szerokiego zaplecza oraz szkolenia na większą skalę grup młodzieżowych już od kilku lat zapowiadał taką sytuację.
    Może trzeba było dojrzeć do faktu , że Trzebnicy nie stać na zespół I ligowy ale obserwując spotkania uważam , że w II lidze powinny sobie poradzić, gdyż wiele spotkań przegrały „frajersko”

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here