Zwycięstwo BOR-u i rozgrywki młodych szczypiornistów

584

Przy trybunach wypełnionych prawie do ostatniego miejsca i akompaniamencie bębna odbyła się charakterystyczna dla piłki ręcznej prezentacja zespołów.

Zespół Szkoły Podstawowej numer 3 z Obornik Śląskich w składzie: Piotr Kurnicki, Olek Oziębała, Michał Nehrebecki, Patryk Reder, Paweł Łaś, Sebastian Rychter, Maciek Ścipniak, Filip Krupa, Adrian Uść, Monika Ołdziejewska, Łukasz Mączka, Natalka Skrzypczyk, Wiktoria Kuczma prowadzony przez Łukasza Polaka.

Zespół prowadzony przez Przemysława Bagińskiego składający się w większej części z uczniów Szkoły Podstawowej numer 2:  Marcin Jastrzebski,  Marcel  Król,  Maciej Zając, Jakub Grzybowski,  Adam Duszak, Maciej Przystarz, Karol Jurdeczka,  Piotr Raczyński, Adrian Mirecki , Michał Trytko,  Patryk Kowalski, Bartosz Watras, Jakub Bagiński.

Zgodnie z przepisami mini piłki ręcznej pierwsza połowa meczu została rozegrana systemem obronnym tzw. „krycie każdy swego”. W tej części gry zdecydowanie dominowali podopieczni Łukasza Polaka. W drugiej połowie, rozgrywanej systemem obronnym  strefa 3:3, gra nieco się wyrównała, jednak różnica wieku pomiędzy obydwoma zespołami była zbyt duża, aby podopieczni Przemysława Bagińskiego mogli nawiązać wyrównaną walkę. Mecz zakończył się wynikiem  22:10, a najmłodsi zawodnicy zdobyli kolejne doświadczenia i zaprezentowali się licznej grupie kibiców.

W kolejnej cześci sobotniego święta piłki ręcznej szczypiorniści SPR-u podejmowali sąsiadów z tabeli LKS OSIR Komprachcice, co zapowiadało bardzo emocjonujący mecz. Wydarzenia z mini handballem musiały zdekoncentrować naszych szczypiornistów, bowiem rozpoczęli mecz ospale i bez większego zaangażowania. Wykorzystali to przyjezdni, którzy szybkimi atakami  błyskawicznie zdobyli przewagę pięciu bramek. W szeregi oborniczan wkradła się nerwowość, przez co popełniali wiele prostych błędów. W pierwszej części spotkania sporo problemów obornickim szczypiornistom sprawiali rośli obrońcy z Komprachcic. Nie mogąc znaleźć sposobu na obronę przeciwnika gospodarze oddawali  rzuty z nieprzygotowanych pozycji, co skutkowało szybkimi kontrami gości. W tym elemencie gry, szczególnie nękał nasz zespół Tomasz Marcyniuk (zdobywca 12 bramek). Wypracowana przewaga pozwalała podopiecznym Mirosława Nawrockiego na kontrolowanie wyniku, a ostatnim akcentem pierwszej połowy był rzut karny, który został zamieniony na bramkę przez Mateusza Miś (LKS Komprachcice).

Wielką niewiadomą jest to, co się stało w przerwie w obydwu szatniach. W drugiej połowie kibice zobaczyli odmieniony zespół oborniczan. W czasie zaledwie pięciu minut doprowadzili do remisu, a w pięciu minutach wypracowali przewagę dwóch bramek. W tej części gry przyjezdnym szczególnie dokuczali bardzo dobrze spisujący się w bramce Sebastian Morga oraz Przemysław Bagiński, który w odstępie dziesięciu minut rzucił aż siedem bramek, doprowadzając do rozpaczy swojego byłego szkoleniowca Mirosław Nawrockiego. Przez moment gospodarzom jakby zabrakło tchu w piersiach, jednak sygnał do kolejnego zrywu dał świetnie broniący rzuty karne  Łukasz Kurzydło, którego skuteczność  w sobotni wieczór wyniosła 50 procent. Gdy wydawało się, że doświadczony trener gości znalazł sposób na  skuteczne ataki oborniczan wyłączając dwóch rozgrywających, ciężar gry przejmowali inni zawodnicy Boru. Dzięki bardzo dobrej dyspozycji Konrada Burchackiego gospodarze kontrolowali wyniki, a kolejnymi trafieniami mogli popisać się Maciej Kowalski, Damian Buczko. W ostatnich minutach gospodarze rozgrywając akcje kontrolowali grę i spokojnie doprowadzili do szczęśliwego zakończenia meczu,  który zakończył się wynikiem 40:35.

SPR Bór Oborniki Śląskie wystąpił w składzie:

Konrad Burchacki (5), Przemysław Bagiński (11), Damian Buczko (2), Michał Jeruszka, Adam Katan (1), Maciek Kowalski (5), Łukasz Kurzydło,  Sebastian Morga,  Paweł Nogal, Kamil Ramiączek (9), Eryk Sawicki (6),  Marcin Semczyszyn (1),  Michał Szczepanik.

Trenerzy: Przemysław Bagiński, Artur Szabat.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here