Wycięte drzewa – wandalizm czy konieczność?

66

swierkiTe świerki rosły tam od wielu lat. Drzewa były zdrowe i silne. Bez względu na przyczyny, dla których zostały one usunięte, jest to bestialskie – tłumaczył oburzony mężczyzna, który prosi o zachowanie anonimowości. Mieszkańcy przyzwyczaili się do widoku tych drzew, które od wielu lat stanowiły komponent krajobrazu żmigrodzkiej nekropolii.

Aby dowiedzieć się, dlaczego drzewa usunięto, dzwonimy do w Urzędu Miejskiego w Żmigrodzie. – Świerki te zostały wycięte na wniosek właściciela terenu, którym jest proboszcz parafii pod wezwaniem Świętej Trójcy. Pozwolenie na wycięcie drew wydaje burmistrz. Wydając zgodę, braliśmy pod uwagę różne aspekty. Gdy nie ma powodów, aby takie pozwolenie wydać, to tego nie robimy. Jenak proboszcz motywował swoją prośbę względami bezpieczeństwa i to zadecydowało – tłumaczy Wiesław Kras, kierownik referatu środowiska. Dodaje, że cmentarz „nie służy do uprawiania ogrodnictwa”, tylko do pochówku.

Sam często przechodziłem koło tego cmentarza i widziałem, jak te drzewa pod wpływem wiatru się wyginają. One stanowiły niebezpieczeństwo dla przebywających tam osób i nagrobków. Gdyby świerk się przewrócił, rozbił nagrobek, albo kogoś zabił, to wszyscy by pytali, dlaczego drzew nie usunięto – podkreśla na zakończenie nasz rozmówca. W naszej rozmowie Kras powiedział, że zasadniej jest oburzać się tym, że ludzie spalają śmieci, zanieczyszczając tym samym powietrze, lub że właściciele nie sprzątają odchodów po swoich psach.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here