„Zdrój” pieniędzy nie odda

124

Przypomnijmy, że do nieprzyjemnego incydentu doszło 22 stycznia. Pan Jerzy, klient aquaparku,korzystał z sauny na podstawie wykupionego wcześniej karnetu. Mężczyzna siedział w saunie. Jak relacjonował nasz Czytelnik, w pewnym momencie, pod pretekstem sprawdzania przycisku alarmowego, do sauny weszła pracownica aquparku, która zostawiła otwarte drzwi. Mężczyzna poprosił o zamknięcie drzwi, ponieważ do środka leciało zimno. Po chwili do sauny przyszedł prezes „Zdroju”, który nakazał klientowi ubrać się  lub opuścić saunę. Kiedy mężczyzna zaprotestował, według jego relacji, został wyrzucony z kompleksu.

W związku z tym, że nasz Czytelnik, jak twierdził, nie mógł korzystać z sauny zgodnie z jej przeznaczeniem (prezes nakazał mu przebywanie w saunie w ubraniu, bądź w ręczniku) klient złożył oficjalną reklamację i zażądał zwrotu pieniędzy, których nie zdążył wykorzystać. Po kilkunastu dniach, pan Jerzy otrzymał pisemną odpowiedź na swoją reklamację podpisaną przez prezesa „Zdroju” Dariusza Drukarczyka i członka zarządu Martę Daniluk . W dokumencie czytamy między innymi: „po wnikliwym rozpatrzeniu reklamacji, oświadczam, że nie zasługuje ona na uwzględnienie. (…) należy zauważyć, że warunkiem korzystania z sauny jest zapoznanie się z regulaminem obiektu – kompleksu sportowo-rekreacyjnego (…). Zakup karnetu potwierdza akceptację regulaminu i obliguje Pana do przestrzegania jego treści. Tymczasem, analiza informacji uzyskanych od pracowników tut. Spółki prowadzi do jednoznacznego przyjęcia, że w dniu 22.01.2013 przebywał Pan nago w strefie saun, co jest niezgodne z § 4 ust. 7 ww. regulaminu. Stosownie do jego treści „(…) użytkownicy (klienci) korzystający ze strefy saun zobowiązani są do zasłonięcia ręcznikiem lub zdjęcia strojów kąpielowych i bezwzględnego przebywania w strefie saun w szlafrokach, ręcznikach lub specjalnych okryciach (prześcieradłach) saunowych (…) Obowiązuje bezwzględny zakaz epatowania własną nagością i naruszania poczucia intymności innych użytkowników korzystających z tej strefy. Przebywanie nago w strefie saun jest bezwzględnie zakazane”. Pomimo kilkukrotnego zwracania Panu uwagi przez pracowników tut. obiektu i prośby o okrycie ciała, nie zastosował się Pan do ww. zapisów regulaminu, czego konsekwencją, zgodnie z § 1 ust. 5 regulaminu, było usunięcia Pana z terenu obiektu. Jak bowiem stanowi § 1 ust. 5 ww. regulaminu osoby nie stosujące się do jego postanowień oraz poleceń obsługi mogą zostać usunięte bez prawa zwrotu kosztów zakupu biletu wstępu”. Podobnie wskazuje treść § 4.3.2. ust. 13 ww. regulaminu, zgodnie z którym „Nie zachowanie bezwzględnej ciszy, odpowiedniego ubioru lub innych, niezgodnych z Regulaminem zachowań w czasie korzystania z saunarium skutkować będzie nakazaniem opuszczenia tej strefy. W takim przypadku użytkownik nie może żądać zwrotu kosztów poniesionych na zakup biletu wstępu do saunarium. Mając na uwadze powyższe okoliczności, nie ma żadnych podstaw faktycznych i prawnych do zwrotu nadpłaty z karnetu. Karnet ten jest nadal aktywny i może Pan z niego dowolnie korzystać, pod warunkiem przestrzegania zasad określonych w treści regulaminu obiektu”

Z takim stanem rzeczy nie może się zgodzić pan Jerzy, który twierdzi, że przy zakupie karnetu nie podpisywał żadnego dokumentu potwierdzającego zapoznanie się z regulaminem.

Pan Jerzy podkreśla również, że jedyny dostępny dla klienta regulamin nie mówi nic o epatowaniu nagością w pomieszczeniu sauny. – Nie złamałem żadnego regulaminu, który był mi dostępny i usunięcie mnie z sauny było bezprawne – podkreśla klient aquaparku i dodaje, że zmiany w regulaminie zostały dokonane post factum dokładnie w tym punkcie, do którego odwołuje się prezes i członek zarządu w odmowie reklamacji. – Dwa dni po incydencie dokonano zmiany regulaminu, dokładnie 24 stycznia 2013 roku o godz. 14.53, pewnie władze basenu mają do tego prawo, ja jednak uważam to za fałszerstwo. W nowym regulaminie pojawiły się słowa o nagości, których w regulaminie w dnia 23 stycznia 2013 nie było. Po traumie i upokorzeniu jakie przeszedłem nie mam zamiaru nadal korzystać z tego obiektu i wszystkim sugeruję to samo. Naruszono moją intymność i cielesność, zrobiły to dwie kobiety, próbowano zrobić ze mnie zboczeńca. Rozważam pozew do sądu za straty moralne i obrazę, posługiwanie się kłamstwem i fałszerstwem. Nie ja już dziękuję – mówi pan Jerzy.

Od 26 lutego próbowaliśmy się skontaktować z prezesem „Zdroju” Dariuszem Drukarczykiem. W aquaparku poinformowano nas, że „prezesa nie będzie do 8 marca, ponieważ przebywa na zwolnieniu lekarskim, ale odbiera maile”. Nie udało się nam również skontaktować z Andrzejem Góralem,  przewodniczącym rady nadzorczej. Pod odmowną odpowiedzią na reklamacją podpisana była również Marta Daniluk, członek zarządu.W piątek 1 marca, po rozmowie telefonicznej, jaką odbyliśmy z panią Daniluk, a w trakcie której zostaliśmy poproszeni o wysłanie pytań na piśmie, na adres mailowy Marty Daniluk i Dariusza Drukarczyka wysłaliśmy następującą wiadomość:

„(…) Bardzo proszę o odpowiedź na pytania:

1. Na jakiej podstawie uważacie Państwo, że panu Jerzemu nie należy się zwrot gotówki?

2. Czy prawdą jest, że wprowadziliście Państwo zmiany w regulaminie korzystania z saun i saunarium dwa dni po incydencie do jakiego doszło z udziałem pana Jerzego. I to właśnie na zmieniony punkt regulaminu powołujecie się w odpowiedzi na reklamację przesłaną do klienta.

Wiem, że w tym tygodniu pan prezes Dariusz Drukarczyk był niedostępny, dlatego też pozwoliłam sobie zadzwonić do p. Marty Daniluk. Artykuł dotyczący Państwa odpowiedzi i reakcji klienta przygotowuje na wtorkowe wydanie gazety (wtorek 5 marca), dlatego też proszę, o przesłanie Państwa odpowiedzi do godz. 11 w poniedziałek 4 marca. Zależy mi na rzetelnym przedstawieniu problemu z obu stron, dlatego też bardzo proszę o dotrzymanie terminu. Z góry bardzo dziękuję”.

Niestety, w poniedziałek 5 marca o godz. 13 nie mieliśmy jeszcze odpowiedzi. Zadzwoniliśmy więc, ponowie do aquaparku. Marta Daniluk potwierdziła, że mail do niej dotarł, ale „teraz w aquaparku jest bardzo gorący okres, bo dużo się dzieje” i ani prezes, który przebywa na zwolnieniu lekarskim, ani p. Daniluk nie odpowiedzą na nasze zapytania.

10 KOMENTARZY

  1. Pan Jurek ma rację. Jak się wchodzi do miasta, urzędu, pociągu, autobusu, kościoła, teatru i opery to się nie podpisuje żadnego regulaminu i można robić co się chce. A Nowa tradycyjnie przedstawiła jedną stronę sprawy bo nie mogła poczekać na odpowiedź drugiej strony, a Czytelnicy niecierpliwie czekali co tam znowu zbroił Prezes basenu.

  2. Dobrze się stało, Pan Jerzy niech jedzie świecić genitaliami gdzie indziej. Zakup biletu jest równoznaczny z zaakceptowaniem zapisów regulaminu. Nowa jak zawsze wypowiada się na temat „Zdroju” negatywnie i Pan Jerzy jest dla niej nie lada gratką. A może Pana Jerzego z brzegu Dolnego pogoniono za podobne ekscesy??

    • Jest mi bardzo przykro to czytać. Stanąłem w obronie moich praw konsumenta tak jak ja je rozumiem. Do sauny chodzę w celach leczniczych. W szlafroku czy innym okryciu ciepło 90 st. nie działa. W Brzegu przez 8 lat ani razu nie zdjąłem kąpielówek z prostej przyczyny malutka sauna, jasne światło i zawsze pełno ludzi. Ani w Brzegu, ani w Trzebnicy, ani nawet we Wrocławiu(gdzie wręcz jest obowiązek zdjęcia stroju kompielowego) nikt nie widział mojego prącia bo można siedzieć na ławce w saunie nic nie pokazując. Jestem już w podeszłym wieku i krępuje mnie ta przedłużająca się rozgrywka i już zaczynam żałować mojej donkichot`eri. poz. jerzy

  3. Panie Redaktorze Naczelny dlaczego zablokował Pan możliwość komentowania artykułu o Pana konflikcie z Panem Wazem ?
    Zawsze deklarował Pan wstręt do jakiejkolwiek formy cenzury.

  4. Skandal…cale szczescie jest jescze niezalezna, POprawna prasa, ktora naglasnia takie przypadki jawnego lamania POdstawowego prawa czlowieka! prawa do POkazania PrOncia!

    • Gdy ponownie zjawiłem się Brzegu Dolnym na basenie zapytano mnie tylko, czy już mi się znudziła zimna woda. Widać fama się niesie. Moja żona przestała ze mną jeźdźić do Trzebnicy, a do Brzegu jeźdźi i w czasie gdy ja siedzę w saunie pływa na torach czego nie mogła robić w Trzebnicy.
      poz. jerzy

      • Fama Panie Jerzy B. z Obornik Śl. to się niesie za Panem !!. Wstyd i hańba dla Obornik Śl. dzięki Panu. Teraz na nas mówią: ekshibicjoniści. Dziękujemy Panie Jerzy !!!! Tego nam brakowało . Za chwilę i tak w Brzegu Pana organy się ludziom znudzą i co wtedy Pan zrobi ? Do Poznania Pan będziesz jeździł czy do Polkowic ?? Kiedyś juz cały świat Pana prącie pewnie pozna a co Pan zrobi jak nikt jego nie doceni lub nie dostrzeże bez okularów ? Chyba zostaje się upić i zakopać ze wstydu pod ziemię. Jak Pana widze to mnie krew zalewa, że tacy kretyni mieszkają ze mną w Obornikach Śl. 🙁

  5. Pan Jerzy z Obornik słynie z takich ekscesów w saunach. Najwyższa pora powiedzieć dość i go po prostu wyrzucić. Sugerowałam to wielokrotnie obsłudze ale bezskutecznie. Strach miał wielkie oczy. Widać, że w końcu musiał do akcji wskoczyć prezes basenu. Brawo. Liczy się efekt. Prezes słynie z tego, że po objęciu władzy po starym prezesie, całkowicie zlikwidował nagość w saunie i chwała mu za to. Czy to oznacza, że w końcu nie będę musiała zasłaniać oczu moim dzieciom gdy wizytator Jerzy był obecny w saunie ? Czy Pan Jerzy przeniesie się do Term Maltańskich w Poznaniu w niedziele i poniedziałki? Prosimy Nową o kolejny odcinek z podróży Pana Jerzego 🙂

  6. Cieszmy się że już jednego takiego Pana Jerzego nie będzie na basenie w Trzebnicy. Niech się obnaża tam gdzie wolno to robić.

  7. Czytam te komentarze i nie mogę się nadziwić, w jakim zaściankowym mieście żyjemy. Wybudowano basen i sauny, szkoda tylko, że nikt nie umie z nich korzystać. Przecież to jasne, że do saun nie prowadza się dzieci (to do uwagi p. Kasi2), to jasne, że najzdrowiej jest tam przebywać nago lub być okrytym lekkim płótnem czy ręcznikiem, a nie parzyć się w lateksowych strojach kąpielowych i potem wyjść z odparzoną skórą. Naprawdę to żenujące, że niby to jesteśmy w Europie, a dalej widać, jaka słoma z butów wystaje. No ale cóż, to trochę tak jakby się przenieść do średniowiecza i od razu kazać ludziom wykręcić w komórce numer.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here