Sparingi na śniegu i w zamieci

55

Przerwa między rundami jesienną i wiosenną jest dla piłkarzy nie tylko czasem odpoczynku, ale i treningu. Wielu zawodników zespołów grających w „okręgówce” wystartowało w turniejach halowej piłki nożnej. Ani zawodnicy Boru, ani Dolpaszu nie pojechali na obozy treningowe. Jednak już w styczniu zawodnicy obu drużyn zaczęli rozgrywać sparingi.

Dolpasz gra zgodnie z planem

Jak na razie zespół ze Skokowej rozegrał 5 z 7 zaplanowanych meczów kontrolnych. – Jestem bardzo zadowolony, bo jak do tej pory wszystko idzie zgodnie z planem, tym bardziej, że warunki atmosferyczne nas nie rozpieszczają – mówi Krzysztof Tabak, trener skokowian. A oto wyniki dotychczasowych spotkań: Dolpasz – Oborniki Śląskie (kl. „O”) 4:1 (rozegrane w Trzebnicy na sztucznej nawierzchni); Zenit Międzybórz (kl. A) -Dolpasz  4:6 (Oleśnica-sztuczna trawa), Polonia Trzebnica (III liga) – Dolpasz 5:3 (Trzebnica – sztuczna naw.), Dolpasz – LKS Krzyżanowice (kl. B) 7:4 (Trzebnica – szt. naw.), Kolektyw Radwanice (kl. A) – Dolpasz 2:1 (Siechnice – szt. naw.). Krzysztof Tabak podkreśla, że nie przywiązuje wagi do rezultatów tych spotkań: – Wyniki tych meczów są dla mnie mało istotne. W każdym ze spotkań stawialiśmy sobie różne cele, testowaliśmy wielu nowych zawodników, szukaliśmy odpowiednich pozycji dla poszczególnych piłkarzy. Swoje szanse oraz możliwość pokazania się otrzymało wielu juniorów, którzy przygotowują się razem z pierwszą drużyną. Każdy z rozegranych sparingów był dla nas bardzo pożyteczny, każda z drużyn reprezentowała inny poziom, styl gry i była na różnych etapach przygotowań. Dając szansę wszystkim zawodnikom, jakimi dysponujemy, ukształtował się pewien obraz naszej drużyny. Co do testowanych zawodników, to większość z nich pokazała się z bardzo dobrej strony. Jak na razie swoją postawą potwierdzają przydatność dla drużyny i z pewnością byliby dużym wzmocnieniem dla nas – mówi trener i dodaje, że przed Dolpaszem jeszcze dwa mecze kontrolne: z Iskrą Pasikurowice z kl. A oraz z Burzą Godzieszowa, również z  kl. A, w których zespół chciałby wystąpić w składzie zbliżonym do tego, jakim rozpocznie rundę wiosenną. – Bardzo nam zależy, aby już w tym tygodniu wyjaśniły się sprawy związane z ewentualnymi transferami testowanych zawodników. Z pewnością te dwa spotkania pokażą w jakim miejscu jesteśmy i na co będziemy musieli zwracać szczególną uwagę – zaznacza Krzysztof Tabak.

Przypomnijmy, że pierwszy mecz rundy jesiennej zespół rozegra na swoim boisku w Skokowej z Polonią Jaszowice.

Bór ma bardzo dobrą sytuację

Jak mówi Marek Mroziński, trener Boru Oborniki Śląskie, podczas trzech pierwszych sparingów miał problemy kadrowe. Na stadion jeździło tylko po 12 zawodników. Sam trener bardzo często musiał wejść na boisko, żeby wesprzeć swoich zawodników. Marek Mroziński dodaje również, że wśród swoich graczy miał dwóch juniorów, którzy wyraźnie „odstawali” poziomem gry od zawodników ze składu podstawowego.

Wcześniejsze sparingi przegraliśmy: z drużyną Dolpaszu i tak samo było z Polarem – mówi trener i dodaje, że Bór dopiero od dwóch tygodni gra swoim pełnym ustawieniem, między innymi dlatego, że ci którzy studiują, skończyli już sesję i teraz na treningach i sparingach pojawia się 17 zawodników. – Kiedy gramy pełnym składem mamy zupełnie inne wyniki. Nasza gra zaczyna inaczej wyglądać. Być może wzmocnimy zespół jednym lub dwoma chłopcami z juniorów, ale praktycznie cała kadra pozostaje bez zmian. To jest ogromny plus i bardzo dobra sytuacja, ponieważ mam już wszystkich zawodników rozpoznanych.Teraz musimy skupić się już tylko na treningach, żeby tę wiosenną rundę zagrać jak najlepiej. A miejsce w pierwszej piątce tabeli nadal uważam za realne. Jak chłopcy się przyłożą, to osiągniemy ten cel – zapewnia trener.

W ostatni piątek Bór rozegrał sparing z Polonią Trzebnica. – Trzeba przyznać, że mecz odbył się w bardzo trudnych warunkach, graliśmy na mrozie, w zamieci śnieżnej. Na boisku leżały 2-3 cm śniegu. Mimo to udało nam się wygrać spotkanie 7:5. Wiemy, że drużyna trzebnicka była pomieszana, grali zawodnicy z pierwszego i drugiego zespołu. Padło bardzo dużo bramek, nasza obrona puściła 5, a udało się 7 strzelić. Na pewno bramkarze mieli bardzo trudne warunki do bronienia, praktycznie każda piłka szła po ziemi i na śniegu nabierała szybkości, a wszystko co trafiało w światło bramki, można powiedzieć, że było nie do obrony.

Najbliższy sparing Bór rozegra z drużyną z Kuźniczyska w najbliższą niedzielę, o godz. 14, a kolejny 9 marca z zespołem z Wielkiej Lipy, wszystkie na boisku w Trzebnicy.

Pierwszy mecz rundy wiosennej Bór zagra z Dębem Dobroszyce na własnym boisku. Jeśli uda się przełożyć spotkanie, to mecz odbędzie się w sobotę, 23 marca o godz. 11.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here