Zadowolone i uśmiechnięte dzieci

194

Zajęcia piłkarskie przygotowywały zespoły do sezonu wiosennego. Dla młodych piłkarzy został zorganizowany specjalny cykl treningowy, a szkolenia odbywały się w czterech halach sportowych. Program zajęć dla chłopców odbywał się według ustalonego harmonogramu: najpierw piłkarze dzień zaczynali od zajęć szkoleniowych, a po południu drużyny rozgrywały ze sobą sparingi: – Dla uatrakcyjnienia campów rozegraliśmy cztery turnieje piłkarskie, w których wzięły udział wszystkie zespoły obozowe, a także drużyny zaproszone. Młodzi piłkarze rywalizowali w trzech grupach wiekowych: żaków, orlików i młodzików. Turnieje były kolejnymi w cyklu rozgrywek Concordia Cup, organizowanych przez nasze stowarzyszenie, a tej zimy odbyło się ich już 20. Obozowicze mieli okazję sprawdzić swoje umiejętności w meczach m.in. ze Śląskiem Wrocław, Parasolem Wrocław, Futbol Academy Wrocław, Widawą Kiełczów, Sportingiem Wrocław, Akademią Talentów z Oławy, Akademią Piłkarską z Leszna, Szczytem Boguszów Gorce, MKP Wołów i innymi, które w każdych zawodach wystawiały po kilka drużyn. Szkoda, że w tej rywalizacji zabrakło drużyn z Trzebnicy – wyjaśnia Sławomir Komisarczyk.

Oprócz sparingów i turniejów odbywały się zajęcia rekreacyjne w trzebnickim aquaparku „Zdrój”, gdzie dzieci beztrosko się bawiły. Natomiast miłośnicy zimowych sportów mogli do woli poślizgać się na lodowisku. Dodatkową atrakcją było zwiedzanie okolicznych zabytków, np. młodzi piłkarze mogli wysłuchać ciekawych opowieści od przewodnika, z którym zwiedzali bazylikę. Koniec każdego dnia zarezerwowany był na wolny czas, a wtedy właśnie dzieciaki oglądały filmy szkoleniowe przygotowane przez trenerów lub przygodowe.

Tydzień spędzony w Trzebnicy był wspaniałą piłkarska przygodą, okazją do integracji, lepszego poznania trenerów, a dla wielu chłopców to również pierwsza szkoła samodzielności. Treningi, turnieje, wizyty na basenie, lodowisku, zwiedzanie miasta nadały niewątpliwie kolorytu całym feriom, a w pamięci młodych chłopców pozostawiły wspomnienie wspaniałej przygody. Myślę, że wielu z nich będzie tutaj wracać na campy, turnieje, wycieczki rowerowe. Opowie o swojej przygodzie rodzicom i kolegom w szkołach. Myślę, że campy i turnieje to doskonała forma promocji naszego miasta, ponieważ mimo małej odległości od Wrocławia wielu jego mieszkańców nie ma bladego pojęcia o atrakcjach naszego regionu. Dzięki takim inicjatywom coraz więcej osób kojarzyć będzie Trzebnicę z Minimistrzostwami Europy Deichmann, campami piłkarskimi i ogólnie sportem – podsumowuje Sławomir Komisarczyk.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here