Strefa ekonomiczna – strata pieniędzy czy szansa na rozwój?

656

Grunty specjalnego przeznaczenia

Istnienie strefy – i trzeba to jasno podkreślić – jest przywilejem. W naszym powiecie tereny wchodzące w skład Kamiennogórskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej posiadają dwie gminy: Żmigród i Prusice. Czym jest ta strefa i dlaczego nosi tytuł specjalnej? Otóż Specjalna Strefa Ekonomiczna to teren w kraju, w którym inwestorzy mogą rozwijać swoją działalność na preferencyjnych warunkach. Korzyści jakie z inwestowania na tych terenech mają przedsiębiorcy to przede wszystkim ulgi podatkowe oraz dostępność do atrakcyjnych i uzbrojonych gruntów. Dodatkowo inwestorzy mogą liczyć na wsparcie ze strony spółek zarządzających SSE w kwestiach prawnych i organizacyjnych. Ważną zaletą dla inwestorów w naszym powiecie jest perspektywa powstającej drogi ekspresowej S5, co jest jednoznaczne z niezwykle atrakcyjnym położeniem stref w Żmigrodzie i w Prusicach.

Ze wszystkimi pytaniami dotyczącymi żmigrodzkiej strefy udaliśmy się do burmistrza Żmigrodu, Roberta Lewandowskiego. – Żmigrodzka strefa to 17 hektarów w dwóch obszarach. Pierwszy obszar to 9 hektarów, które zamyka obwodnica i droga powiatowa. W skład tej części strefy wchodzą trzy działki, które na dzień dzisiejszy sprzedanetłumaczy włodarz.  Na jednej z trzech działek stoi Energomontaż, udziałowcy tej firmy także weszli w posiadanie sąsiedniej działki. Działalność Energomontażu zostanie jednak poszerzona i rozpoczęta nie wcześniej niż w następnym roku. Firma ma w planach zająć się pochodnym, ale innym rodzajem produkcji przemysłowej niż obecnie. Trzecia działka jest sprzedana dla firmy Enforest, która zbuduje nowoczesny zakład produkcji biomasy tj. peletu. Zakład powinien powstać do końca tego roku, bo taki jest ostateczny termin ustalony ze strefą.

Miejsca pracy i podatki

Jedną z korzyści dla gminy jest sprzedaż gruntów ze strefy. Żmigród z tego tytułu łącznie uzyskał do budżetu w latach 2011-2012 około 2,2 mln złotych. Kwota ta jest potężnym zastrzykiem gotówki dla gminy. Jak mówi Robert Lewandowski, pieniądze te zostały spożytkowane na inwestycje dla naszych mieszkańców. Druga istotna rzecz to miejsca pracy, które zostaną utworzone przez inwestorów. Mostostal będzie mógł zatrudnić do obecnego składu pracowników do 50 osób. Firma Enforest, która w tym roku ma sfinalizować budowę swojej siedziby, planuje przyjąć 30-40 osób. – Drugi teren strefy znajdujący się po drugiej stronie obwodnicy i stanowi ok.8 hektarów. Gmina ma inwestora i na przełomie marca i kwietniaplanuje sprzedać kolejny hektar pod inwestycję,ale dopóki nie dojdzie do transakcji nie mogę zdradzić,kto to będzie.Po sprzedaniu tego gruntu pozostanie nam jeszcze lub tylko 6 ha,i na ten teren będziemy szukać inwestorów -tłumaczy burmistrz, , pokazując nam na mapie poszczególne grunty. Dobrze by było, gdyby gmina inwestowała w takie przedsięwzięcia, które pozwolą jej na siebie zarabiać.

Czy posiadanie strefy ekonomicznej ułatwia funkcjonowanie miasta pod względem finansowym? Okazuje się, że tak. Gminy będą otrzymywać pieniądze z podatków od nieruchomości i z udziałów w podatkach dochodowych. Ale nie od razu. Na dzień dzisiejszy z tego drugiego typu podatku przychodów nie będzie, gdyż budżet państwa zwalnia z jego płacenia przez kilka lat. Ale gdy minie okres ochronny niepłacenia należności, pieniądze te będą w postaci udziałów wpływały do gminnej kasy. Podobnie ma się rzecz z podatkiem od nieruchomości, gdyż inwestor przez dwa lata, po złożeniu odpowiedniego wniosku i wydaniu decyzji, jest zwolniony z jego płacenia. Jest to korzyść wynikająca z uchwały dla wszystkich inwestorów inwestujących na terenie gminy Żmigród, zarówno nowych, jak i obecnych rozszerzających swoją działalność, niezależnie czy inwestują w strefie, czy w innym obszarze. Gmina chce poprzez takie rozwiązanie zachęcić do rozwijania przedsiębiorstw na terenie miasta.

Na dzień dzisiejszy ci, którzy kupili grunty w strefie płacą podatki od nieruchomości niezabudowanej. Z podatków od nieruchomości gmina otrzymuje spore pieniądze. Poza kwestiami ekonomicznymi ważne są przede wszystkim wspomniane wyżej miejsca pracy. Pytamy burmistrza, jak gmina pozyskuje inwestorów do strefy: – Strefy zakładane po to,aby z założenia z inwestycji wypłynęły większe korzyści dla wszystkich stron. Jeżeli przedsiębiorca inwestuje w obszar w strefie, to ma prawo do skorzystania z ulgi podatkowej. Natomiast samorząd ma większe argumenty przy rozmowach z inwestorami i posiada narzędzie, które pozwala zachęcić do inwestowania na terenie gminy. Jeżeli ktoś ma płacić setki tysięcy podatku za prowadzenie przedsiębiorstwa ,który jest kosztem stałym, to inwestując w strefie ten koszt na kilka lat znika. Należy mieć też na uwadze, że przedsiębiorcy, którzy wolą inwestować na terenie Żmigrodu w innych miejscach niż strefa ekonomiczna. Są to na przykład firmy:Bodex,Ogrody Zimowe, Olgen, Kopareczka. Pomimo zastoju gospodarczego, Żmigród pod względem inwestycyjnym się rozwija, ale to  zawdzięczamy operatywności naszych mieszkańców – opowiada burmistrz Lewandowski.

Inwestory, przybywajcie!

Dlaczego gmina Żmigród posiada strefę ? – Jest to wynik naszego wspólnego działania za czasów poprzedniego burmistrza, (obecnie zastępcy Roberta Lewandowskiego – przyp. red.), Zdzisława Średniawskiego. Mieliśmy możliwość wniesienia tych gruntów do strefy,więc wyszliśmy z odpowiednią propozycją, przeszliśmy przez kwestie legislacyjne i strefa powstała – dodaje burmistrz. Pytamy, czy strefa ekonomiczna była trudna do pozyskania. Jak twierdzi nasz rozmówca, nie było to trudne w kwestii wykonania, natomiast trzeba było posiadać wiedzę prawno-gospodarczą, która umożliwiła wprowadzenie poszczególnych gruntów do strefy. Burmistrz podkreśla, że pomimo posiadania strefy nie jest łatwo pozyskać inwestora. Sukcesem więc jest to, że Żmigród posiada inwestorów przed otwarciem drogi S5. Trzeba do tego wszystkiego dodać, że starania włodarzy to jedna sprawa, ale miasto ma duże szczęście, dzięki  dość dobremu położeniu. Doświadczenie uczy, że inwestorzy zainteresowani wykupem gruntów pod działalność, pojawiają się w podobnym czasie, co buldożery torujące nawierzchnię pod drogę. Największym szczęściem zarówno dla gminy, jak i dla mieszkańców byłoby powstanie przedsiębiorstwa pozwalającego na zatrudnienie dużej ilości osób oraz prężnie rozwijającego daną kategorię przemysłową. Bezrobocie w powiecie jest wysokie, więc gdyby pojawili się inwestorzy gotowi zatrudniać nowe osoby, zmalałyby kolejki w urzędach pracy. Przy optymistycznym scenariuszu może się tak stać w ciągu najbliższych kilku lat. Czy to zbyt piękne, aby było prawdziwe? Nie. Polska gospodarka jest napędzana siłą prywatnych przedsiębiorstw sterowanych przez osoby, które zamiast pracownikami wolą być pracodawcami. Ale tak jak ze wszystkimi obrazami optymistycznej przyszłości, pozostaje czekać na korzystny obrót wydarzeń. Trzymamy więc kciuki za pozyskanie następnych,  obrotnych inwestorów.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here