Kim była kobieta, która zawierzyła talentowi Leopolda Ostritza, „sławnego architekta z Trzebnicy”?

773

Księżna nie tylko zainicjowała budowę domu rady, ale również wybrała wykonawcę tego dzieła. Spośród całej plejady śląskich architektów doby baroku, wybrała właśnie Leopolda Ostritza po to, aby wzniósł w Rawiczu dzieło godne pozycji społecznej jego pomysłodawczyni. To dzięki niej Leopold Ostritz, wyszedł z cienia historii i został zapisany w annałach jako „sławny architekt z Trzebnicy”. Zaprojektowany i wzniesiony przez tego mistrza ratusz, w pełni zaspokoił gusta i życzenia protektorki oraz zadowolił ojców miasta. Dzieło trzebnickiego architekta stoi do dziś i już prawie 260 lat sławi nie tylko pamięć Katarzyny Sapieżyny, ale jest również dumą i chlubą mieszkańców Rawicza. Mimo to, cały splendor spływa nie na Leopolda Ostritza, ale na „Najjaśniejszą i Najznakomitszą Panią Katarzynę Księżnę Sapieżynę” – nawet dzisiaj wielu wymienia księżną, jako fundatorkę ratusza

Zgodnie z sugestią redaktora TAK-u, powinnam przybliżyć postać „sławnego architekta z Trzebnicy”, jednak ja przekornie, zmienię bohatera artykułu. Korzystając z tego, że miesiąc luty zwany jest „miesiącem miłości” – Walentynki – przedstawię Czytelnikom sylwetkę Katarzyny z Sapiehów Sapieżyny – księżna była bardzo kochliwą osóbką – protektorką trzebnickiego budowniczego Leopolda Ostritza. Natomiast dla zapoznania się ze sławnym architektem z Trzebnicy zapraszam do artykułu pt. „Leopold Ostritz – „sławny architekt z Trzebnicy”, który będzie zamieszczony na stronach najnowszego Brzasku. Gorąco polecam ten tytuł, ponieważ zawiera pierwszą, w ogóle niespotykaną „monografię” o postaci, która jest zupełnie nieznana w dziejach Trzebnicy.

Wracając do zasadniczego tematu niniejszego artykułu, ponownie stawiam pytanie: Kim była ta kobieta, która dała wiarę kunsztowi architektonicznemu budowniczego z Trzebnicy? Odpowiedź jest krótka. Była kobietą nietuzinkową i jedną z najciekawszych postaci w historii Rawicza i Cieszkowa. Katarzyna Agnieszka Ludwika z Sapiehów Sapieżyna – właścicielka Rawicza, Koźmina, Radlina i dóbr cieszkowskich, pochodziła ze znakomitego rodu. Była córką wielkiego hetmana litewskiego Jana Kazimierza Sapiehy oraz Ludwiki Opalińskiej. Urodziła się w 1718 r. w Koźminie. Od najmłodszych lat była uważana za osobę niezwykłą, kontrowersyjną i bez oporu łamiącą konwenanse. Odznaczała się również bujnym temperamentem i „płochością w miłostkach” – odziedziczyła to ponoć po ojcu. W wieku 18 lat wyszła za mąż za swego kuzyna Michała Antoniego Sapiehę, starostę gulbińskiego, później łowczego Wielkiego Księstwa Litewskiego. Ślub odbył się w Rawiczu w 1733 roku.

Związek ten nie był udany. Poza tym małżonkowie nie uzyskali dyspensy na przeszkodę pokrewieństwa, co w konsekwencji stało się podstawą do unieważnienia małżeństwa. Proces w tej kwestii trwał 10 lat. W 1743 r. związek Katarzyny i Michała został unieważniony, a małżonkowie rozeszli się. Dwa lata później, księżna Katarzyna wyszła ponownie za mąż za swego służącego, kamerdynera, młodszego od niej o sześć lat Wojciecha Pawła Żywnego, z pochodzenia Czecha. Magnacka rodzina Sapiehów wstrząśnięta takim afrontem nie uznała tego związku i nie wzięła udziału w zaślubinach, które odbyły się w Warszawie.

W 1745 r. polsko-litewska arystokratka, Katarzyna Sapieżyna, nabyła wieś Cieszków (wtedy Freyhan – dziś w powiecie milickim) oraz przyległe dobra. Majątek cieszkowski leżał na Śląsku, wtedy w Prusach, blisko granicy polsko – śląskiej. Księżna kupiła tę majętność w atmosferze skandalu wywołanego jej rozwodem z pierwszym mężem, a później poślubieniem swego kamerdynera. Chcąc uwolnić się od oskarżeń i plotek oraz zadbać o nobilitację męża, przeprowadziła się ze swoich dóbr rawickich do Cieszkowa. Zamieszkała w pięknym pałacu, dawnej rezydencji Maltzanów.

W nowych dobrach rozpoczął się nowy etap życia księżnej. Przede wszystkim na przeszło dwadzieścia kolejnych lat wycofała się z życia publicznego. Po długich staraniach i zabiegach na dworze wiedeńskim, cesarzowa Maria Teresa w 1756 r. przyznała jej mężowi szlachectwo z nazwiskiem. Odtąd Wojciech Paweł Żywny jako graf, nazywał się von Lilienhof und Adelstein – od posiadłości Lilienhoff (Lelików), którą otrzymał od swojej hojnej małżonki. Szlachectwo potwierdził także w 1763 król pruski. O prawne uznanie poczętych w związku z Żywnym dzieci – dwóch synów: Jana Nepomucena (ur. 1751) i Joachima Antoniego (ur. 1755) – księżna musiała jednak zabiegać aż do 1775 roku. Natomiast Katarzyna do końca życia zachowała nazwisko i tytuły swojego pierwszego męża – Michała Sapiehy. Tytuł książęcy nadał jej król pruski Fryderyk Wielki.

Cieszków pod rządami nowej właścicielki rozwijał się dynamicznie. Była utalentowaną i bardzo pracowitą administratorką. Zaskarbiła sobie również wdzięczność poddanych. Miejscowym poddanym, w większości ewangelikom pochodzenia niemieckiego, pomogła zbudować w 1748 r. nowy zbór protestancki. Dała materiały budowlane i przekazała ofiary zebrane w swych polskich dobrach na pokrycie kosztów. Miejscowi nazywali ten zbór „Katherinekirche” – „kościół Katarzyny”. Natomiast w roku 1753 ufundowała małą, ale piękną, barokową świątynię katolicką pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Budowla przypomina wyglądem bazylikę św. Piotra w Rzymie – obecnie jest to główny zabytek na terenie gminy Cieszków. Co więcej, Sapieżyna odrzucona przez swój ród, nie miała szans na pochówek w rodzinnym grobowcu Opalińskich i Sapiehów w Radlinie (dziś powiat jarociński). Wobec tego w projekcie fundatorki, kościół ten wzniesiony dla potrzeb dworu, miał być także przyszłym mauzoleum polsko-litewskiej księżnej. Kamień węgielny pod świątynię został wmurowany w dzień św. Katarzyny Aleksandryjskiej, 25 listopada 1753 roku. Kartusz herbowy nad portalem tego kościoła wraz ze zwieńczeniem wież herbami Sapiehów, do dzisiaj głosi wielkość rodu Pani na Cieszkowie oraz jej krewnych i antenatów. Przesłanie to, widoczne jest również w bogatym wystroju wnętrza świątyni, w której na życzenie fundatorki przeważają wizerunki Madonny, z twarzą Sapieżyny. Tutaj znajduje się również drewniane epitafium księżnej z jej portretem. W tym okresie swego życia Katarzyna podjęła też myśl o wzniesieniu barokowego ratusza w Rawiczu, który także kazała przyozdobić rodowymi znakami.

Kościół księżnej Katarzyny, budowany w latach 1753-1760, zaprojektował znany śląski budowniczy z Legnicy, Karol Marcin Franz – nadworny architekt królewski. Ten sam, który w latach 1742 -1745 na zlecenie Sułkowskich, przebudował dawny zamek rodu Leszczyńskich w Rydzynie. W latach 1704-1709 była to rezydencja Stanisława Leszczyńskiego, dwukrotnego króla Polski. W tym zamku mieszkały także Anna i Maria, córki Stanisława Leszczyńskiego i jego żony Katarzyny z Opalińskich. Maria urodzona 23 czerwca 1703 r. w Trzebnicy, została później królową Francji.

Spokojny okres w życiu Sapieżyny przerwała niespodziewana śmierć Hedinwingi, jej osiemnastoletniej córki z pierwszego małżeństwa. Była ona ogromną miłością Katarzyny i jednocześnie wielką tajemnicą jej życia – nie wiadomo kto naprawdę był jej ojcem. Po tym ciosie księżna stała się zupełnie innym człowiekiem. Jest wiele wersji opowiadań dotyczących przyczyn wewnętrznej przemiany Sapieżyny i jej działalności na niwie religijnej. W każdym bądź razie Katarzyna wstąpiła do trzeciego zakonu św. Franciszka. Wdziała tercjarski habit i nie rozstawała się z nim do końca swego życia. „Dość lekkie” prowadzenie się w życiu zastąpiła modlitwą, działalnością misyjną, opieką nad poddanymi i pracą.

W 1768 roku, w czasie konfederacji barskiej w Polsce, pięćdziesięcioletnia księżna, udzielając wsparcia i schronienia konfederatom, ponownie przypomniała o sobie światu. Z czasem wyciszyła tę działalność i całkowicie oddała się pracom w swoich dobrach. Sapieżyna dbała nie tylko o swoją posiadłość na Śląsku, ale także o dobra rodowe w Wielkopolsce. Majątek rawicki sprzedała w 1771 roku.

Księżna zmarła w 1779 r. w Lelikowie, niedaleko Cieszkowa. Ciało Katarzyny ubrane w tercjarski habit, złożono w ufundowanym przez nią kościele w Cieszkowie, u boku ukochanej córki. Potem spoczął tam również jej mąż. Z nieustalonych powodów zwłoki księżnej uległy naturalnej mumifikacji i można było oglądać Sapieżynę, prawie taką samą, jak w dniu śmierci. Dopiero od połowy lat 90. XX wieku ciało jej zaczęło tracić doskonały wygląd.

Trzeba przyznać, że ta niezwykła za życia kobieta godna była również niezwykłych pośmiertnych losów. Śmierć księżnej nie zakończyła jej dziejów, dalej żyła w legendach i jako Biała Dama – duch Katarzyny z Sapiehów Sapieżyny, ukazywała się na swoim zamku w Cieszkowie oraz na ratuszu w Rawiczu.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here