Spóźniasz się, płacisz podwójnie?

303

Z prośbą o interwencję i wyjaśnienie dość niesympatycznej sytuacji zwrócił się do nas nasz trzebnicki Czytelnik (imię i nazwisko do wiadomości redakcji). Otóż mężczyzna nie mógł uzyskać informacji na temat swoich rachunków za energię elektryczną.

Tylko 5 dni poślizgu

Trzebniczanin i jego żona są już emerytami. Jak mówi nasz Czytelnik, nie mają dużych pieniędzy, ale zawsze starają się płacić swoje rachunki na bieżąco: – Ostatni rachunek z sześciomiesięcznej prognozy za prąd mieliśmy uregulować do 12 grudnia. Nie zawsze jednak o wszystkim pamiętamy, jesteśmy też zależni od terminów, kiedy i żona, i ja otrzymujemy emeryturę. W grudniu zdarzyło się tak, że rachunek za elektryczność zapłaciliśmy 5 dni po terminie. Na dowodzie wpłaty widnieje pieczątka z datą 16 grudnia. Po pewnym czasie jednak otrzymaliśmy kolejną, półroczną prognozę, z której wynikało, że do następnego rachunku doliczono nam kwotę, z której płatnością spóźniliśmy się 5 dni. Po prostu do następnego rachunku dodano poprzedni rachunek, który przecież wcześniej opłaciliśmy – opowiada nasz Czytelnik.

Rejon pilnie strzeżony

Jak mówi trzebniczanin, chciał wyjaśnić sprawę, bo płacenie podwójnego rachunku to dla niego spore obciążenie finansowe:- Skoro nasz rejon energetyczny jest w Obornikach Śląskich, to uważam, że wszelkie informacje powinienem tam uzyskać. Tam jest Punkt Obsługi Klienta, to jego pracownicy powinni się tym zająć. Uważam też, że klienci powinni mieć możliwość, żeby się dodzwonić do najbliższego rejonu. A tu niestety, na rachunku mamy już tylko krakowski numer obsługi klienta. Nie działa też już numer alarmowy do Obornik. W związku z tym, że drogą telefoniczną nie mogłem się połączyć z punktem obsługi klienta w Obornikach Śląskich, pojechałem tam. Wytłumaczyłem pani w okienku o co chodzi. Powiedziałem, że na kolejnym blankiecie widniała kwota, jaka wynikała z prognozy, a jaką miałem zapłacić za bieżący miesiąc, dopłata za poprzedni okres rozliczeniowy i kwota poprzedniego rachunku. Powiedziałem, że skoro doliczono mi do aktualnego rachunku stary rachunek, który zapłaciłem 5 dni po terminie, to proszę o korektę i odliczenie uiszczonej już wcześniej kwoty. Niestety, pani, która mnie obsługiwała, powiedziała, że korekta nadpłaconej kwoty może przyjść dopiero w następnym okresie rozliczeniowym, i że jeżeli nie zapłacę całego rachunku, to na moim koncie będzie niedopłata. W takiej sytuacji zażądałem rozmowy z kierownikiem. Zostałem jednak poinformowany, że aby wejść do kierownika na pierwsze piętro, muszę mieć specjalną przepustkę. Nie rozumiem dlaczego do firmy, do której każdy powinien mieć dostęp potrzebne są imienne przepustki. Nie wiem czy to jest baza wojskowa, czy coś w tym stylu – opowiada nasz Czytelnik.

Trzebniczanin dodaje, że już od dłuższego czasu nie rozumie za co płaci: – Rozumiem, że TAURON to firma, która ma ogromne koszta, ale i zarabia ogromne pieniądze. Jako odbiorca energii chciałbym wiedzieć dokładnie, za co płacę. Niestety, odkąd pojawiły się prognozy i te dziwne rachunki – nie wiem. Na dokumencie jest mnóstwo pozycji, ale każda opisana jest tak, że nie wiadomo o co chodzi. Poza tym, wydaje mi się, że w tak wielkiej instytucji jaką jest firma zaopatrująca ludzi w energię elektryczną powinna być kasa przy POK-u – dodaje Czytelnik.

Rzeczników jest kilku, infolinia dla całej Polski jedna?

Aby wyjaśnić sytuację i uzyskać informacje, których nie mógł zdobyć nasz Czytelnik chcieliśmy się skontaktować z rzecznikiem prasowym TAURONU. Jak się jednak okazało, nasze pytania dotyczyły takich kwestii, że o wypowiedź musieliśmy poprosić aż dwie rzeczniczki, ponieważ za rozliczenia i za obsługę klienta odpowiadają różne spółki. Spróbowaliśmy również połączyć z numerem alarmowym 991. Akurat złożyło się tak, że od ponad godziny w naszej redakcji nie było prądu. Kiedy wykręciliśmy numer usłyszeliśmy: „witamy w TAURON Dystrybucja SA, rejon dystrybucji Oborniki Śląskie. Jeśli chcesz uzyskać informacje na temat planowanych wyłączeń, wciśnij „1” i tak dalej, i tak dalej. Czekaliśmy co nastąpi później. Po automatycznej informacji mieliśmy zostać przełączeni do konsultanta (żywego człowieka). Okazało się jednak, że jesteśmy w kolejce oczekujących i to… na 12 miejscu. Zanim zostaliśmy połączeni z konsultantem minęło około 15 minut. Telefon po drugiej stronie odebrała sympatyczna pani, która poprosiła o dokładne podanie adresu, pod którym nie ma energii elektrycznej. Po chwili podała nam przyczynę braku i prądu i przewidywany czas, kiedy napięcie powinno powrócić. Tak więc nasz Czytelnik miał rację, nie można się już dodzwonić na obornicki numer, który funkcjonował przez lata; obecnie informacje o awariach można uzyskać tylko pod numerem 991.

Wyjaśniając kolejne wątpliwości naszego Czytelnika, skontaktowaliśmy się z Anną Wojcieszczyk, rzecznikiem prasowym odpowiadającym na pytania dotyczące dystrybucji. Zapytaliśmy panią rzecznik, dlaczego przed wejściem na piętro budynku, w którym znajduje się Rejon Energetyczny Oborniki Śląskie, wymagane są przepustki.- W obiektach rejonów dystrybucji zostały wydzielone pomieszczenia ze stanowiskami do obsługi klientów, gdzie mogą oni załatwić wszystkie sprawy. W innych pomieszczeniach pracują osoby nie zajmujące się obsługą klientów np. dyspozytorzy, pracownicy Pogotowia Energetycznego, pracownicy administracyjno-biurowi itp. Nie ma potrzeby i powodu, aby w tych pomieszczeniach znajdowali się klienci, gdyż nie uzyskają tam żadnych informacji. Dalej rzeczniczka wyjaśniła jak wygląda system wystawiania rachunków i gdzie można można znaleźć informacje o planowanych wyłączeniach: – Faktury sprzedaży wystawiane są przez dwóch wystawców: spółkę TAURON „Obsługa Klienta”, w przypadku tzw. faktur kompleksowych, czyli za energię i dystrybucję, oraz TAURON „Dystrybucja,” klientom korzystającym tylko z usług dystrybucyjnych. Znajduje się na nich numer telefonu na infolinię 32 606 0 606, adres e-mail do kontaktu oraz numer  telefonu do zgłaszania awarii 991 oraz wiadomość, gdzie można odsłuchać informacje o awariach. Informacje o planowanych wyłączeniach umieszczane są z co najmniej pięciodniowym wyprzedzeniem w Internecie – strona  www.tauron-dystrybucja.pl. Są również publikowane w prasie lokalnej. W przypadku oddziału we Wrocławiu jest to dziennik Polska Gazeta Wrocławska – wyjaśniła rzeczniczka.

O zawirowania z rachunkiem naszego Czytelnika zapytaliśmy Elżbietę Bukowiec, rzecznika prasowego TAURON Sprzedaż sp. z o.o. Aby pani rzecznik mogła sprawdzić przepływ pieniędzy, a także dokumenty w systemie, musieliśmy jej podać imię i nazwisko naszego Czytelnika, a także jego numer klienta. W odpowiedzi otrzymaliśmy wyjaśnienia, z których wynika, że Czytelnikowi nie doliczono do następnego rachunku kwoty, której nie zapłacił w terminie. Na koniec Elżbieta Bukowiec stwierdziła, że „rozliczenia za energię elektryczną dla pana (…) dokonywane były w sposób prawidłowy”. Zarzut klienta, że „iż musiał  uiścić jakoby podwójnie” jeden rachunek – kwotę około 500 zł – jest bezzasadny. Rzeczniczka dodała również, że wszystkie niezbędne informacje nasz Czytelnik uzyskał podczas wizyty  w POK (Punkcie Obsługi Klienta), dokładnie 13 grudnia. Elżbieta Bukowiec nie odpowiada, dlaczego został zlikwidowany punkt kasowy przy POK, w którym wpłacane przez klientów pieniądze, od razu byłyby na koncie firmy. Stwierdziła jedynie, że  „specjalnie dla klientów firma podpisała umowy z sieciami płatności gotówkowych, w których obowiązują obniżone prowizje, a klienci mają gwarancję bezpiecznych wpłat”.

1 KOMENTARZ

  1. Tak, jeśli chodzi o dodzwonienie się do „Tauron”-a to tu jest tragedia. Można dzwonić pół dnia i nikt nie odbierze. Ale jeśli chodzi o informacje, zadłużenia itp to mam pozytywne odczucia, można załatwić czasem telefonicznie, jeśli się dodzwonimy 🙂

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here