Psi żywot, ale dla kogo?

674

piesNiegdyś pies, zwłaszcza na wsi traktowany był przez człowieka nie jako pupil, przytulanka, ale ten, który ma strzec dobytku człowieka. Nie był wówczas traktowany jak członek rodziny, ale stróż, który na swoje otrzymanie musi zarobić.

Mieszkańcy wsi ze wzgardą lub ogromnym rozbawieniem traktowali mieszczuchów, którzy chodzili z pieskami na spacerki, karmili je frykasami, chodzili z nimi do fryzjera.
Cóż , świat się zmienia. Zmienia się wieś, bo jest coraz nowocześniejsza, coraz młodsza i coraz bardziej wykształcona. Mimo tych zmian, nadal stałym elementem wsi jest pies. I ci, którzy po staremu trzymają psy w budzie, i ci, którzy ” na miastową modę” pozwalają im mieszkać w domu, mają świadomość, że jest on po to, aby służyć człowiekowi w każdy możliwy sposób.

Jestem „psiarą” od zawsze a mieszkanką wsi od 26 lat. Miałam, mam i będę miała psy. Jednak boję się, że kolejny raz przyjdzie mi zmierzyć się z problemem przygarniania bezpańskich psów, które od lat  porzucane są na wsiach przez tych kochających swych pupili mieszczuchów. Zjawisko stare jak świat, zwłaszcza w okresie wiosenno – letnim. Osobiście przygarnęłam 7 psów, dla części znalazłam dom, część została ze mną, ale przez lata ” wykruszała się”. Miały jednak godne życie i miłość człowieka. Nikt nie zapytał wówczas, dlaczego mam tak dużo psów i czy stać mnie na ich wykarmienie, szczepienie, leczenie. Kierowana miłością do zwierząt wyręczałam służby odpowiedzialne za wałęsające się psy.
W Ujeźdźcu Wielkim i okolicach w podobny sposób postępuje kilka znanych mi osób.

Teraz przyszedł czas zapłaty za dobre serce. Zgodnie z uchwałami, które podejmują władze gminy przyjdzie poświęcić dodatkowe pieniądze za nic! Moje psy nie zanieczyszczają parków, nie zagrażają ludziom, bo są w domu lub na prywatnej posesji. Nie widzę powodu, dlaczego mam płacić do kasy gminy takie ogromne kwoty.
Czy ci, którzy wymyślili Uchwałę Nr XV/133/2011 zdają sobie sprawę, ile teraz będzie się błąkać psów nie tylko miejskich, ale także wiejskich, bo ich właściciele nie będą chcieli płacić podatku za psa lub nie będzie ich na to stać ( zwłaszcza, że podatek od nieruchomości, opłata za wywóz śmieci i szamba na wsiach znacznie wzrośnie)?

Poza tym w zawiadomieniu, które sołtys dostarczył mieszkańcom wsi jest zapis: ” …Osoby fizyczne posiadające psa są zobowiązane złożyć organowi podatkowemu pisemną informację o okolicznościach mających wpływ na powstanie lub wygaśnięcie obowiązku uiszczenia opłaty”. Czyli co? Każdy ma lojalnie poinformować tenże ” organ”  o posiadaniu psa ( psów)? W jakiej formie? Z pieczątką sołtysa, na specjalnym druku, osobiście, czy za pośrednictwem poczty? A jak pies zdechnie, to ma być akt zgonu poświadczony przez weterynarza? Absurd rodzi absurd!!!
Jest jeszcze kwestia społeczna! Przecież społeczność wiejska jest mała i każdy wie, co dzieje się u sąsiada. Wprowadzony przepis doprowadzi do donosicielstwa, bo nie wierzę, że wszyscy jak jeden mąż zdeklarują posiadanie psa lub przyznają się do szwędających po wsi czworonogów.
Żeby poprawić budżet gminy proponuję wprowadzić podatek od kotów, świnek morskich i przede wszystkim myszy, bo ich na wsi jest chyba najwięcej.

Osobiście mam 3 psy, będę za nie płacić, bo je kocham i leży mi na sercu, aby dożyły późnej starości wśród ludzi a nie obok ludzi, bo ” pies przyjacielem człowieka”.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here