Ewli drugi rok z rzędu wygrywa trzebnicką halówkę

148

Przez ostatnich 9 tygodni relacjonowaliśmy przebieg spotkań drużyn, które prowadziły rozgrywki o miano tej najlepszej w lidze halowej open. Kibice, którzy wspierali swój zespół w cotygodniowych spotkaniach mogli liczyć na solidną dawkę futbolu. Oczywiście spotkania trwały znacznie krócej niż w przypadku tradycyjnego meczu, ponieważ tylko 20 minut, ale były bardzo zacięte. Adrenalina zawodników skutecznie udzielała się także i obserwatorom siedzącym na trybunach.

Najwięcej emocji zostawiono oczywiście na koniec rozgrywek, gdy spośród trzech drużyn, które po 8 rundach prowadziły w rozgrywkach, wyłoniono zwycięzcę tegorocznej halówki. Najważniejsze i decydujące o ostatecznym układzie w tabeli były ostatnie dwa mecze – między Triadą a Tarczyńskim, a także między Ewli a Mrozem Transport. O tym, że piłka jest nieprzewidywalną grą mogliśmy dowiedzieć się właśnie podczas jednego z tych spotkań – tj. gdy Triada Dom po pierwszej połowie prowadziła 4:0 nad swoim przeciwnikiem i wydawało się, że zwycięstwo ma już w kieszeni. Potem w trakcie drugich 10 minut spotkania rywale, mocno zmobilizowani, odrobili straty i wyrównali wynik 4:4. W ostatnim  meczu na parkiet wyszły dwa składy: Ewli Wrocław i Mróz Transport. Zwycięzca tego pojedynku już w pierwszych kilku minutach objął prowadzenie, zdobywając dwie bramki, ostatecznie kończąc pierwszą połowę z wynikiem 4:1. W drugiej utracili punkt na rzecz swoich przeciwników po samobójczym strzale do własnej bramki, co dodatkowo zmobilizowało Mróz do dalszej walki o zwycięstwo. Jednak mimo systematycznych zmian i próby ogrania przeciwnika, zwycięzcą spotkania został Ewli z wynikiem 6:2. Pojedynek był bardzo emocjonujący dla trenerów obu drużyn. Trener Ewli wdał się w dyskusje z sędzią spotkania, który przerywał grę, gdy piłka znalazła się na aucie lub wpadła za siatkę. Ostra wymiana zdań zakończyła się interwencją sędziego i wyprowadzeniem rozemocjonowanego trenera z hali. Niewiele brakowała, a sędzia przerwałby mecz.

W pierwszym pojedynku niedzielnych zmagań Płomień Brzyków pokonał Freekinds 6:2, Sparta okazała się lepsza od Świtu, uzyskując wynik 5:2, natomiast Hermes zdecydowanie pokonał Sandss 4:0

Po zakończeniu turnieju oficjalnie zakończono trzebnicka halówkę. Burmistrz Marek Długozima pogratulował zawodnikom udanych i emocjonujących spotkań i w obecności dyrektora TCKiS Adama Waza wręczył dyplomy i puchary wszystkim uczestnikom turnieju. Warto przy tym dodać, że poziom spotkań był wyrównany, a różnice między trzema najlepszymi zespołami w ostatecznej klasyfikacji, wynoszą zaledwie kilka punktów.

Dodatkowo osobne wyróżnienia trafiły do najlepszych strzelców i bramkarza. Najlepszym strzelcem został  Adrian Bergier, a wicestrzelcami zostali: Łukasz Pop, Ireneusz Mamrot i Krystian Jajko, zdaniem sędziów najskuteczniejszy na bramce okazał się Dariusz Duży z Ewli Wrocław.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here