Czy kierowca wozi ludzi zgodnie z prawem?

810

Do naszej redakcji zadzwonił zaniepokojony i mocno poruszony mieszkaniec gminy Prusice (imię i nazwisko do wiadomości redakcji), który twierdził, że posiada informacje iż zatrudniony przez Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej kierowca jest osobą wiekową, a w dodatku chorą na serce.

Starszy człowiek po zawałach

Proszę mi wierzyć, że nie przemawia przez mnie zazdrość, tylko zwykła troska o ludzi, a przede wszystkim o dzieci, które wozi ten mężczyzna, bo przecież Prusobus, którym jeździ, wozi nie tylko ludzi na stałych trasach na terenie gminy i do ościennych miast, ale i dzieci do szkoły – mówił nasz Czytelnik. – Otóż, kierowca zatrudniony do tej pracy, wiekowo zbliża się do siedemdziesiątki. W dodatku wiem, że ma poważną chorobę serca, przeszedł zawały, ma również wszczepione by passy. Przecież u takiej osoby ryzyko pojawienia się kolejnego zawału jest ogromne. A co jeśli to się stanie w czasie pracy, kiedy na przykład kierowca będzie wiózł dzieci? Nieszczęście gotowe – pyta nasz Czytelnik. Nasz rozmówca zaznaczył, że przez lata był zawodowym kierowcą. Woził ludzi. Jednak również jego dotknęła choroba serca: – Jestem jeszcze przed sześćdziesiątką, nie mam żadnych praw emerytalnych, ale lekarz specjalista, który mnie badał, nie wydał mi zaświadczenia, iż mogę podjąć pracę jako kierowca. Mimo iż moim zdaniem, mój stan zdrowia, a także niższy wiek bardziej predestynuje  mnie do pracy, to lekarz zakazał mi podjęcia zatrudnienia w tym zawodzie. Dlatego też chciałem zapytać, czy osoby, które zatrudniały emeryta z problemami z sercem nie obawiają się konsekwencji – mówił nasz Czytelnik.

 Wszystko zgodnie z prawem

O to, czy zatrudniona przez ZGK osoba spełniała wszystkie formalne wymagania zapytaliśmy Igora Bandrowicza, burmistrza Prusic. – Otrzymaliśmy już jakiś czas temu sygnał o tym, że osoba prowadząca Prusobusa ma problemy ze zdrowiem. Poprosiłem wtedy o zbadanie sprawy kierownika ZGKiM Jarosława Brodalę i wiem, że wszystko jest tak jak powinno, zgodnie z prawem – odpowiedział nam burmistrz.

Jarosław Brodala, p.o. kierownika ZGKiM twierdzi, że zatrudniając 66-letniego kierowcę dochował wszelkich procedur. Aby poprzeć swoje słowa faktami, kierownik przed rozmową z nami przygotował teczkę personalną kierowcy i podczas rozmowy omawił daty, do kiedy ważne są poszczególne badania i pozwolenia. – Proszę zobaczyć – mówi kierownik i wskazuje kolejno dokumenty: – To jest prawo jazdy pana Józefa, który ma wszystkie kategorie. Uprawnienia na autobusy są ważne do lipca 2014 roku, natomiast zaświadczenie lekarskie wydane przez lekarza medycyny pracy ważne jest do 2017 roku. Orzeczenie psychologiczne ważne jest do 2014 r. Te wszystkie dokumenty dostarczane są do Starostwa Powiatowego, które wydaje świadectwo kwalifikacji, bez którego kierowca nie mógłby dokonywać transportu ludzi na terenie powiatu.

Przywołując przykład podany przez naszego Czytelnika, zapytaliśmy Jarosława Brodalę, czy ma pewność, iż pasażerowie wożeni przez zatrudnionego przez niego kierowcę są bezpieczni, odpowiedział: – Tak. Absolutnie nie mam żadnych zastrzeżeń. W dzisiejszych czasach najważniejszy jest kwit. Skoro lekarz specjalista dopuścił pana Józefa do pracy kierowcy i przewożenia osób, to jakim prawem mógłbym kwestionować zawartość tego zaświadczenia lekarskiego i podważać ważność prawa jazdy wydanego na kolejne lata przez Starostwo Trzebnickie.

Kierownika Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej zapytaliśmy również o to, jak był przeprowadzany nabór na stanowisko kierowcy. Czy pojawiło się ogłoszenie o naborze, czy przeprowadzono konkurs: – Nie przeprowadzaliśmy naboru, ponieważ nie zatrudniamy kierowcy na etat, a na umowę o dzieło. Pan Józef nie pracuje od godz. 7 do 15, a jedynie od powiedzmy 6.20 do 7, a potem dopiero od południa do godz. 16.  Poza tym, dowiedziałem się, że w Prusicach jest kierowca, który ma uprawiania, a jest już na emeryturze i chciałby jeszcze trochę popracować. Za przyjęciem go do pracy przemawiało kilka aspektów: po pierwsze, jest mieszkańcem gminy Prusice, a ZGKiM jako zakład budżetowy powinien zatrudniać przede wszystkim mieszkańców gminy; po drugie, w związku z tym, że pan Józef nabył już świadczenia emerytalne, zatrudnienie go na umowę o dzieło jest znacznie tańsze od tworzenia etatowego stanowiska pracy, nie odprowadzamy składek ZUS, składek zdrowotnych itd.; a po trzecie ma lata doświadczenia w zawodzie – argumentuje kierownik i dodaje, że jest mu przykro, iż takie kwestie są poruszane na forum gazety. – Zresztą na jednej z sesji Rady Miejskiej ta kwestia była już omawiana. Wtedy też burmistrz i radni prosili mnie o wyjaśnienia. Powiedziałem im dokładnie to samo, co teraz i przyjęli moje wyjaśnienia. Jeszcze raz powtórzę, że wszystkie formalności zostały spełnione.

5 KOMENTARZY

  1. cyt… zakład budżetowy powinien zatrudniać mieszkańców przede wszystkim mieszkańców gminy…
    Tak właśnie powinno być! Mam pytanie? Z jakiej gminy Pan pochodzi i czy Burmistrz dając Panu pracę nie zwolnił osoby z gminy!

  2. Sprawa powinna zakonczyc sie na rozmowie „redaktora” z kierownikiem ZGKiM i weryfikacji uprawnien i badan kierowcy. Okazalo sie przeciez, ze nie ma zadnych nieprawidlowosci i wszystko jest w zgodzie z obowiazujacymi przepisami. …Jakim wiec prawem dyskutujecie na lamach prasy domniemane problemy zdrowotne tego Pana?

  3. Nikt nie chce mi odpowiedzieć na moje pytania! A więc ja odpowiem na nie sobie samemu! Burmistrz Bandrowicz zwolnił poprzedniego kierownika i zatrudnił swojego kolegę ze Żmigrodu! Demagogia i populizm tych Panów sięga zenitu!

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here