Wyglądało groźnie

62

10668Samochód leżał na boku od strony kierowcy, tuż za zjazdem na obwodnicę Trzebnicy. Niektórzy z kierowców mijający wrak zatrzymywali się, aby sprawdzić czy nikogo nie ma w środku i czy przypadkiem nie trzeba wezwać pomocy, ponieważ w okolicy nie było żadnych służb. Kiedy zadzwoniliśmy na trzebnicką komendę, okazało się, funkcjonariusze byli już na miejscu zdarzenia.

– Policjanci zostali powiadomieni o leżącym poza drogą samochodzie i pojechali sprawdzić co się stało. Ustalili właściciela pojazdu. Okazało się, że kierowca jadący tym samochodem najprawdopodobniej wpadł w poślizg i stracił panowanie nad pojazdem. Musiał wypaść z drogi i ponad barierkami wypadł z drogi. Najprawdopodobniej kierowca sam, o własnych siłach wydostał się z auta. Policja nie może zakwalifikować tego zdarzenia ani jako wypadek, bo aby można było mówić o wypadku jego ofiara musi przebywać w szpitalu przynajmniej 7 dni, ani też jako kolizji.

Tylko kierowca i auto ponieśli „straty”, a właściciel zobowiązał się, że na własną rękę usunie wrak. Policjanci stwierdzili też, że auto nie zagraża bezpieczeństwu na drodze zgodzili się, że właściciel sam je usunie – poinformowała Iwona Mazur, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Trzebnicy.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here