W halówce zwyciężają najlepsi

443

Niedzielna runda, już szósta, wyłoniła stałych zwycięzców. Byli nimi: Tarczyński, Triada. Mróz, Ewli i Hermes. Wśród pięciu rozegranych meczów były takie, które określa się terminem „gra do jednej bramki” i takie, w których zwycięzca do końca nie był znany. Takim właśnie meczem było spotkanie pomiędzy Spartą a Hermesem. Do przerwy paradę strzelecką rozpoczęła Sparta. Już w drugiej minucie Kamil Mazij pokonał bramkarza Hermesa. Dokonał tego po pięknych i szybkich podaniach piłki w obrębie pola bramkowego przez Miłosza Mazieja i Bartka Mateckiego. Podenerwowani rywale zaczęli uderzać na bramkę ze środka boiska, Choć ich strzały były silne, to mijały światło bramki lub były bronione. Taką strzelaninę obserwowaliśmy do 9 minuty meczu. Wówczas Piotr Sokalski ze Sparty dostał piłkę przed linią pola bramkowego. Będąc sam na sam z bramkarzem nie udało mu się wykorzystać dobrego podania. Byłby to wspaniały gol. W 13 minucie meczu Sparta wykonała rzut wolny. Po nieudanej obronie padł samobójczy gol  i Sparta prowadziła 2 do 0. Drużyna nie długo cieszyła się prowadzeniem, bo po niespełna minucie Adrian Zgóra (Kermes) zdobył gola i tej samej minucie podwyższył wynik. Mamy remis 2:2.  Po dwóch minutach ten sam zawodnik znów celnie uderzył i zdobył trzeciego gola dla Hermesa. W tym czasie zawodnicy Sparty spowolnili tempo gry, podawali niecelnie, a bywało, że gubili piłkę. Tę sytuacje wykorzystali rywale i zdobyli czwartego gola pod sam koniec tej połowy meczu. Strzelcem był Cezary Chrzanowski.

Druga połowa meczu rozpoczęła się atakami Hermesa i zdobyciem przez Marcina Łysonia piątej bramki. Sparta nadal wykazywała brak składnej gry. Podania piłki odbywały się prawie na stojąco. Stąd rywale szczelnie mogli pokryć atakujących. Zaś zawodnicy Hermesa atakowali, często nieprzepisowo. Z tej twardej obrony Hermesa, Sparta wykonała dwa rzuty wolne bronione. Dopiero w 8 minucie Kamil Mazij uzyskał bramkę podwyższając stan posiadania do 3. Po dwu minutach Cezary Chrzanowski oddał celny strzał i przewaga Hermesa wzrosła do 6 goli. Od tego momentu, czyli od 10 minuty drugiej połowy zaczął się prawdziwie męski mecz. Obie drużyny parły do przodu. Lepsi w tej partii meczu okazali się Spartanie. Zdobyli 3 gole, podczas gdy rywale 1. Strzelcami bramek byli ze strony Sparty: Józef Ulatowski, Wojciech Hrycewicz i Piotr Sokalski. A ze strony Hermesa siódmego gola zdobył Adrian Zgóra. Mecz zakończył się zwycięstwem Hermesa 7 do 6.

Drużyny wystąpiły w  następujących składach. – Sparta: Paweł Szymański, Kamil Mazij, Miłosz Mazij, Piotr Stasik, Bartłomiej Matecki, Wojciech Hrycewicz, Józef Ulatowski, Piotr Sokalski, Łukasz Janisa.

Hermes: Sławomir Krawrzyk, Tomasz Skrzypek, Marcin Łysoń, Cezary Chrzanowski, Adrian Zgóra, Piotr Jaworski, Paweł Turkiewicz, Marcin Turkiewicz, Piotr Trojanowski, Michał Jankowiak.

Wyniki innych meczów VI rundy trzebnickiej halówki: Płomień – Tarczyński 2:15; Freekids – Triada 7:12; Sandss – Mróz 2:24; Świt -Ewli 4:10.

2 KOMENTARZY

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here