Konsultacje po protestach mieszkańców w sprawie rzekomej biogazowni

510

Tymczasem zapytany przez nas inwestor nie krył zdumienia. – Nie wiem, o jakiej biogazowni pisze gazeta. Żaden dziennikarz nie pytał, co zamierzamy budować. W rzeczywistości staramy się o zezwolenie na przedsięwzięcie pod nazwą wytwarzanie energii elektrycznej i ciepła o mocy  elektrycznej 500 kW poprzez proces zgazowania biomasy – powiedział nam prezes Savi Daniel Klimowicz. – Jest to proces taki sam, jak np. palenie w domowym piecu drewnem, tylko że tę energię otrzymuje się w procesie bardziej kontrolowanym z większą sprawnością.

– Dokładnie takie rozwiązania, które chcemy zastosować w Obornikach Śląskich są stosowane w Szwajcarii, Austrii i na południu Niemiec, gdzie jest łatwy dostęp do drewna odpadowego. Buduje się je w centrach wiosek, liczących po kilkaset domów. Dostarczają one mieszkańcom ciepło i energię elektryczną – wyjaśnił Artur Fedeczko, pełnomocnik Savi.

Pełnomocnik dodał, że prąd z obornickiej instalacji będzie sprzedawany do sieci energetycznej, natomiast ciepło ma służyć okolicznym stolarniom i tartakowi do suszenia drewna. Stamtąd m.in. mają być pozyskiwane zrębki drewna. Poza tym właściciele firmy nawiązali w tej sprawie wstępne kontakty z leśnikami, sadownikami oraz firmami przeprowadzającymi konserwację drzew w parkach. – Obecnie te podmioty swoje drewno odpadowe spalają, ale w znacznie niższej temperaturze, wyprowadzając do otoczenia m.in. związki azotu i siarki – dodał pełnomocnik.

Jak wyjaśnił prezes, w biogazowni zachodzą procesy fermentacji, które powodują długotrwałe wydzielanie się różnych związków chemicznych nieobojętnych dla środowiska. Natomiast zgazowanie to prażenie w odpowiedniej temperaturze przy ograniczonym dostępie powietrza. W efekcie otrzymuje się gaz, który napędza silnik i generator prądu, ciepło, węgiel drzewny oraz smołę pogazową, jedyny produkt, który należy poddać utylizacji.

Nic nie ukrywaliśmy, bo teren, który zajmuje firma Savi jest, zgodnie z zatwierdzonym w 2005 roku miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, terenem usługowo-przemysłowym. Jeżeli taka usługa była dopuszczalna w tym planie, firma miała prawo występować z takim projektem – powiedział nam burmistrz Sławomir Błażewski jeszcze przed spotkaniem z mieszkańcami. – Nie są prawdziwe informacje, że ma to być biogazownia, bo zgodnie z przygotowywaną opinią środowiskową, w instalacji mają być przetwarzane zrębki drewna. Wiem jakie jest nastawienie społeczne w tej sprawie.

 Mieszkańcy nie wierzą

Tymczasem blisko 30 mieszkańców, którzy przyszli na spotkanie z burmistrzem najbardziej zbulwersował tryb i forma podania do publicznej wiadomości informacji o inwestycji. Ogłoszenie o wszczęciu postępowania w sprawie wydania decyzji środowiskowej – które zawiera także informację o terminie i trybie konsultacji społecznych – ukazało się tylko na jednym słupie ogłoszeniowym. Na internetowej stronie Biuletynu Informacji Publicznej zostało ukryte w katalogu wydziału ochrony środowiska, podczas gdy niemal w tym samym czasie podobne ogłoszenie w sprawie zmiany granic miasta ukazało się na głównej stronie gminy. Nawet w urzędzie kartka z ogłoszeniem o tak dużej inwestycji nie zmieściła się gablocie do tego przeznaczonej i została umieszczona obok. Zupełnie nie brano pod uwagę możliwości podania informacji o konsultacjach w prasie lokalnej.

Burmistrz Błażewski bronił się, twierdząc, że termin ogłoszenia konsultacji był wynikiem procesu administracyjnego, który ma doprowadzić do wydania lub nie, zgody na inwestycję. Stwierdził, że wydaniem tego ogłoszenia zajmował się jego zastępca. Jednak, choć brak jest podpisu imiennego, sygnowane jest ono przez burmistrza, a nie z jego upoważnienia.

Ponieważ konsultacje de facto się nie odbyły, a proces decyzyjny został wstrzymany, konsultacje zostaną przeprowadzone ponownie. Burmistrz obiecał, że tym razem informacja o nich będzie bardziej dostępna.

Obawy mieszkańców budził fakt, że choć inwestor deklaruje, że do wytwarzania energii będą wykorzystywane tylko odpady drewniane, żaden z dokumentów nie wyklucza użycia także innych substancji zwanych biomasą, jak np obornik czy odpady biodegradowalne z wysypisk śmieci. A to oznaczałoby potworny fetor.

Co jest w dokumentach?

Zajrzeliśmy w urzędzie do dokumentacji związanej z uzyskiwaniem decyzji środowiskowej. W dokumentach oprócz zrębów drewnianych dopuszcza się słomę i inne formy biomasy, choć to właśnie na etapie wydawania tej decyzji należy określić, jakie substancje mogą być przerabiane.

– Śledząc dokumenty nie można stwierdzać, że ktoś specjalnie usiłował to ukryć. Pierwszy wniosek został złożony 18 kwietnia 2012 r., a 25 kwietnia dostaliśmy pismo o jego uzupełnienie. 31 maja złożyliśmy wniosek ponownie, dołączając brakujące dokumenty. 2 lipca zostało wydane obwieszczenie o wszczęciu postępowania. W tym momencie zostały powiadomione wszystkie strony postępowania, czyli osoby i instytucje, których nieruchomości graniczą z działką, na której ma być inwestycja. Nie otrzymaliśmy wtedy żadnych protestów ani uwag – powiedział pełnomocnik Artur Fedeczko.

Gmina zwróciła się do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska we Wrocławiu o opinię.  9 lipca przyszła odpowiedź z RDOŚ, że dla tego przedsięwzięcia należy sporządzić raport oddziaływania na środowisko. 14 sierpnia firma Savi otrzymała z gminy pismo zlecające sporządzenie i wykonanie raportu. 3 września burmistrz wydał postanowienie o zawieszeniu postępowania do czasu otrzymania raportu. Raport został 16 listopada złożony w gminie.

Postępowanie zostało wznowione 10 grudnia. I, jak już wiemy, 13 grudnia zostało opublikowane ogłoszenie o konsultacjach społecznych.

Zakaz dla takiej działalności

We wtorek 8 stycznia, już po tym jak informacja dotarła do mieszkańców, Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska wydał postanowienie odmawiające wydania warunków środowiskowych dla tego przedsięwzięcia. W uzasadnieniu odmowy nie ma jednak przeciwwskazań w związku z ewentualnym szkodliwym działaniem na ludzi produktów spalania biomasy. Są za to inne sprzeczności.

RDOŚ stwierdza, że zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania działka, na której Savi planuje inwestycję jest przeznaczona na usługi i produkcję, ale też tereny zieleni urządzonej, takie jak parki, ogrody zieleńce, na których zabrania się lokalizowania inwestycji mogących pogorszyć stan środowiska, stwarzających uciążliwości dla mieszkańców i środowiska przyrodniczego oraz wymagających wielokrotnej (ponad 4 kursy na dobę) obsługi transportowej i ciężkiego (ponad 3,5 tony) transportu dostawczego.

W dalszej części uzasadnienia czytamy, że planowane przedsięwzięcie będzie oddziaływać na środowisko. Głównymi źródłami emisji zanieczyszczeń będą jednak pojazdy i ładowarka obsługujące instalację, suszarnia zrębków drewnianych, silnik spalinowy zasilany gazem. Zanieczyszczać będzie także gaz podczas okresowego wietrzenia instalacji oraz suszone drewno, wydzielające związki terpenowe.

W uzasadnieniu odmowy wskazuje się też na hałas wywoływany przez ładowarkę, rębak drewna oraz wentylatory suszarni i wyciągowe gazu oraz samochody dostarczające biomasę. Ponieważ produktem ubocznym będzie smoła pogazowa, istnieje możliwość jej wycieku i zatrucia środowiska lub wybuchu.

Miejscowy plan zagospodarowania, mimo iż zezwala na prowadzenie w tym miejscu usług i produkcji, praktycznie je jednak wyklucza.

Jednak burmistrz zapytany, czy przewiduje zmianę miejscowego planu zagospodarowania w tym miejscu, nie umiał na to pytanie odpowiedzieć.

1 KOMENTARZ

  1. Drodzy mieszkańcy polecam za sięgnąć informacji o spalarniach odpadów jak i biogazowniach w krajach bardziej cywilizowanych jak i rozwiniętych, tj.Wiedeń ,Stockholm itp. nawet w Polsce coraz więcej takich inwestycji przybywa nie bądzcie zaślepieni zasięgnijcie informacji !!! wyjdźcie popołudniu lub wieczorem na spacer i oddychajcie \świeżym powietrzem\ zwłaszcza jak sąsiad pali odpady w piecu CO ubrania oponami i inne szkodliwe substancje to nam nie przeszkadza gdy cała ulica jest siwa od dymu i śmierdząca a inwestycja która może być dla nas korzyścią chcemy spalić na starcie proszę trochę rozwagi i dojrzałości http://www.youtube.com/watch?v=s4SttPHNqWQ

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here