Bieg Sylwestrowy za nami. Miasto opanowali biegacze

125

Przygotowania do tej największej imprezy sportowej miasta trwały już od kilkunastu tygodni, chociaż organizatorzy śmieją się że już od 1 stycznia rozpoczynają przygotowania przed kolejną imprezą.

W tym roku na ulice miasta zdecydowało się wybiec ponad 1200 zawodników, wśród niech 102 pobiegło z samej Trzebnicy. Jak podają organizatorzy, z roku na rok, liczba miejscowych biegaczy wzrasta, co świadczy o tylko o stale rosnącej popularności tych zawodów. Aby ułatwić niektórym biegaczom start w biegu, Paweł Wolski i Janusz Pancerz powołania akcję pn. „I ty możesz przebiec Bieg Sylwestrowy”. Jej celem było przygotowanie osób, które swój wolny czas aktywnie spędzają na świeżym powietrzu (biegając chociażby wokół stawów przy ul. Leśnej, czy też uprawiając nordic walking),. przez kilka miesięcy grupa biegaczy spotykała się kilka razy w tygodniu na treningach, i przygotowywała przed startem w zawodach. Większość z tych osób po raz pierwszy pobiegła dystans 10 km ulicami Trzebnicy. Wszyscy mieli ubrane żółte koszulki z napisem „I ty możesz przebiec Bieg Sylwestrowy”.

Już od samego sylwestrowego poranka miasto opanowali biegacze – ubrani w stroje sportowe przygotowywali się przed startem. Niektórzy prowadzili obowiązkową rozgrzewkę w hali sportowej, pozostali testowali w małych grupkach krótkie odcinki trasy. W hali ZAPO już od rana trwała obowiązkowa odprawa zawodników, w tym roku prywatne firmy decydujące się na sprzedaż artykułów sportowych, sprzedawały swoje wyroby przed głównym wejściem. Także przed wejściem do hali zawodnicy mogli otrzymać coś ciepłego do zjedzenia, gorący napój oraz wodę.

Tuż przed budynkiem hali na kilku tablicach zaprezentowano fotogalerię z poprzednich edycji biegu.

Kilka istotnych zmian

Aby nie wpaść w rutynę organizatorzy pozwolili sobie na pewne zmiany. Start był przesunięty o kilkadziesiąt metrów, po raz pierwszy uczestnicy pobiegli w szczytnym celu, bowiem jednym z organizatorów imprezy była fundacja „Poza horyzonty” (która zebrane środki przekaże na leczenie niepełnosprawnego Jasia Szopy). Część z obowiązkowej opłaty wpisowej trafiała na konto fundacji, na leczenie chłopca. Ponadto w sylwestra, na ulice Trzebnicy wyszli wolontariusze z Gimnazjum nr 1, którzy kwestowali na rzecz chłopczyka. Każdy mógł wrzucić pieniądze do specjalnie oznaczonych puszek. Kolejne dwie zmiany dotyczyły samego przebiegu zwodów: biegacze wraz z numerem startowym otrzymywali czip, który po przekroczeniu przez nich mety zapisywał dokładny czas pokonania trasy. Ponadto wprowadzono również dodatkową klasyfikacje sportową, tzw. pary małżeńskie, dla których przygotowano osobne nagrody rzeczowe. Jak dowiedzieliśmy się od sędziów, 29 małżeństw zdecydowało się wspólnie przebiec w sylwestra ulice miasta.

Start

Na kilkanaście minut przed godzina 12, biegacze ustawi;i się na wysokości Urzędu Miejskiego, skąd prowadzeni przez trzebnicką grupę mażoretek udali się na start, kilkanaście metrów za skrzyżowaniem ulic Daszyńskiego i Polnej. Biegacze  przez cały czas byli gorąco dopingowani przez kibiców. Po przekroczeniu pierwszych kilku kilometrów na prowadzenie wysunęli się czołowi lekkoatleci, mistrzowie Polski: Arkadiusz Gardzielewski, Marcin Błaziński i Radosław Kłeczek, tuż za nimi podążała Katarzyna Kowalska, zdecydowanie pozostawiając w tyle rywalki. Po upływie nieco ponad 30 minut wiadomym było komu przypadnie zwycięstwo w 28 Ulicznym Biegu Sylwestrowym. Nie było niespodzianek. Mimo wyrównanego tempa, na ostatnich kilku metrach przed metą na prowadzenie wysunął się Arkadiusz Gardzielewski, który już po raz czwarty z rzędu jako pierwszy przekroczył linię mety (uzyskując czas 30.07 min). Pierwszą z pań, która ukończyła bieg była Katarzyna Kowalska (czas 36.17 min). Najszybszym wśród biegaczy z powiatu trzebnickiego okazał się młody sportowiec z Obornik Śl., Piotr Ślęzak, z wynikiem 34.31 min. Pierwszym trzebniczaninem był zawodnik z numerem 257. Andrzej Hazubski (uzyskując czas 37.04 min),

Po raz 28., a więc nieprzerwanie od samego początku tej sportowej imprezy, pobiegli: Wojtek Kowalski, Edward Kaszuba i Dariusz Zajączkowski (po raz pierwszy wystartował razem z córkami). Ostatni zawodnicy po upływie ponad godziny zaczęli przekraczać linię mety. Większość zawodników schodząc z trasy nie kryła zmęczenie, cóż trasa ma wile podbiegów i wzniesień i z pewnością nie należy do najłatwiejszych. – Tylko tak się wydaje, że jest to łatwa trasa, ale ma sporo podjazdów i górek co jest męczące. Udało mi się ukończyć bieg z czasem 51 minut, złamałam godzinę i jestem z tego dumny – powiedział Roman Węglarski, z grupy kolarskiej „Szerszenie Trzebnica”, którzy wyjątkowo w ostatni dzień grudnia zamienili rower, na własne nogi, pokonując trasę biegu. Podobnego zdania był także Dariusz Zajączkowski, który na macie spotkał się z jedną ze swoich córek. Jedynym samorządowcem z naszego powiatu, który wystartował w biegu, był burmistrz Żmigrodu Robert Lewandowski.

Kolejna część zawodów, tj wręczania nagród zwycięzcom w poszczególnych kategoriach, miała miejsce już w hali ZAPO.

Miejsca na podium:

1. Arkadiusz Gardzielewski 30.07 min.

2. Radosław Kleczek 30.16 min.

3. Marcin Błaziński 30.21 min.

 

Panie:

1. Katarzyna Kowalska 36.17 min.

2. Dominika Napieraj 37.06 min.

3. Ewa Kucharska 38.12

 

Trzebniczanie:

1. Andrzej Hazubski 37.04 min.

2. Zbigniew Kaczmarek 37.38 min.

3. Damian Jarecki 38.23 min.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here