Budżet Trzebnicy: o inwestycjach, promocji i… nazistach

168

Dyskusja poprzedzająca głosowanie nad uchwałą budżetową została zdominowana pytaniami o to, czego w budżecie zabrakło.

Do spięcia doszło, gdy radny Wojciech Wróbel usiłował dowiedzieć się, dlaczego, mimo iż gmina szczyci się inwestycjami, niektóre kończy się na wykonaniu projektu. – Tak jest z wykonaniem oświetlenia drogowego w Szczytkowicach. Projekt wykonano w 2010 roku i do tej pory nic się z tym nie dzieje. Projekt się w pewnym momencie zdezaktualizuje i trzeba będzie wszystko zaczynać od nowa. Nie chciałbym mówić, że to zakrawa na niegospodarność, ale chyba tak jest – powiedział radny, pytając o sens tego działania. Projekt kosztował 5 tys. zł, a inwestycja wg szacunków będzie – 50 tys. zł.

Zanim burmistrz odpowiedział, zarzucił radnemu, że wymienił jeden projekt, a użył liczby mnogiej. Po ostrej wymianie zdań i dyskusji na temat ilości inwestycji w gminie. I powtórnym, uściślonym pytaniu radnego, co z oświetleniem w Szczytkowicach, które miało być założone w 2010 roku, burmistrz odpowiedział: – Ta inwestycja ma jeszcze czas.

Radnych Janusza Szydłowskiego i Karola Idzika interesowały, dlaczego przeznaczono tak małe kwoty na materiały dydaktyczne dla szkół podległych samorządowi gminnemu. – W budżecie przeznaczono na ten cel 2 tys. 190 zł! Jaki ta kwota stanowi procent tego, co szkoły zgłosiły – pytał K. Idzik. – Według mojej wiedzy jest to 100 proc. tego, co szkoły zgłosiły. Trzeba jednak dodać, że szkoły mają też dochody własne i z tych dochodów zakupują niezbędne pomoce – odpowiedział burmistrz M. Długozima.

Ta odpowiedź nie zadowoliła pytającego: – To budzi wątpliwość, gdyż w naszych szkołach co rusz są akcje, podczas których poszukuje się pieniędzy, a dyrektorzy nakłaniają rodziców, żeby składali się, organizuje się różne imprezy mające przynosić dochody. Dziś okazuje się, że dyrektorzy wolą w ten sposób szukać pieniędzy niż, zgodnie z ustawą, sięgnąć do budżetu gminy? – pytał radny retorycznie, podając przykład SP nr 2 w Trzebnica, której kierownictwo od kilku lat nie może zdobyć środków na nowe nagłośnienie.

Burmistrz podtrzymał, że potrzeby szkół dobrze zna, bo co miesiąc spotyka się z ich dyrektorami.– Dyrektorzy twierdzą, że szkoły są bardzo dobrze zaopatrzone. Nigdy nie jest tak, żeby nie wystąpiły jakieś dodatkowe potrzeby, ale nie jest tak źle, jak to ocenia radny – powiedział burmistrz, dodając, że festyny organizuje się nie tylko w Trzebnicy; także w innych szkołach w Polsce, na zachodzie Europy, a także w USA.

Radni podczas sesji budżetowej nie dowiedzieli się, także, ile planuje się wydać na poszczególne działania promocyjne gminy. Taka informacja nie została przygotowana, mimo że proszoną o nią wcześniej, a opozycja kwestionuje sens wielu działań firmowanych jako promocja, nie tylko z budżetu gminy, ale i jednostek podległych.

Podczas dyskusji na temat wydatków na promocję, wróciła sprawa biuletynu gminnego „Panorama Trzebnicka”. Po raz kolejny radni zarzucili burmistrzowi, że jest to pismo służące tylko reklamie Marka Długozimy, a na jego łamach nie ma miejsca nie tylko dla różnych wypowiedzi mieszkańców, ale nawet dla opozycyjnych przedstawicieli samorządu.

– Trudno żeby „Panoramę Trzebnicką” udostępnić osobom o poglądach nazistowskich czy jakichś innych. Trudno żeby Panorama była dla wszystkich dostępna – powiedział burmistrz, czym wywołał ostrą reakcję radnego Pawła Czapli, który kilkakrotnie głośno – mimo protestów przewodniczącego rady – przywołał burmistrza do porządku!

Radny Idzik poruszył także problem niebudowania w Trzebnicy mieszkań komunalnych oraz, co jest zadaniem własnym gminy socjalnych. – To jest zadanie Zakładu Gospodarki Komunalnej i muszę powiedzieć, że jest w mieście uporządkowane. My dzisiaj mamy najkrótszą kolejkę czekających na mieszkania i na bieżąco sukcesywnie zaspokajamy potrzeby. Może nie w postaci budowy, bo rzeczywiście można wybudować dziesięć mieszkań i najprościej rozwiązać problem. My na bieżąco remontujemy wszystkie zasoby i przekazujemy je potrzebującym – powiedział burmistrz. Jednak radnego Idzika interesowały konkrety: – Czy gmina płaci odszkodowania za niezapewnienie potrzebnych mieszkań socjalnych? Jeśli tak, to ile? – dopytywał Idzik.

– Jeśli mnie pamięć nie myli, na dzień dzisiejszy jest jedna taka sytuacja, gdy spółdzielnia mieszkaniowa zwróciła się do nas by na mocy wyroku sądowego gmina pokryła koszty związane z lokalem socjalnym – odpowiedział Długozima.

Tuż przed głosowaniem nad budżetem przewodniczący klubu Trzebnica ponad Podziałami Jan Darowski przedstawił stanowisko wszystkich radnych należących do tego klubu, w którym stwierdził m.in.: – Budżet zaproponowany przez pana burmistrza Marka Długozimę na rok 2013 jest po raz kolejny bez pomysłu na harmonijny i zrównoważony rozwój gminy. Co prawda ma się rozpocząć część inwestycji, o które nasz klub zabiegał od początku kadencji, i które są niezbędne dla mieszkańców, jak budowa dworca autobusowego czy modernizacja ZLA, ale nakłady na te cele w roku 2013 są niewystarczające. Oby nie okazało się, że w międzyczasie pan burmistrz zmieni koncepcję i inwestycje te opóźni o kolejne lata, tak jak to stało się z modernizacją ZLA w roku bieżącym. Wszyscy kibicujemy modernizacji nowej siedziby Szkoły Podstawowej nr 2; mamy nadzieję, że uda się ją dokończyć w terminie. Będzie to bardzo pozytywne i radosne dla naszych mieszkańców. W budżecie w dalszym ciągu dominują duże wydatki na promocję i dofinansowanie Trzebnickiego Parku Wodnego „Zdrój”. Brakuje natomiast inwestycji, których nie widać na zewnątrz, a które są niezbędne dla poprawy bezpieczeństwa i komfortu życia mieszkańców: choćby modernizacja kanalizacji miejskiej, budowa kanalizacji na wsi, równomierna budowa chodników, dróg i oświetlenia drogowego na obszarach wiejskich. To tylko cześć z naszych uwag do projektu budżetu gminy na rok 2013 rok. Większość zaproponowanych przez nas wniosków do budżetu nie została przyjęta. Nie wspominając już o tym, że pozostała bez odpowiedzi. W związku z powyższym Klub Radnych Trzebnica ponad Podziałami będzie głosował przeciwko zaproponowanemu przez burmistrza Długozimę projektowi budżetu na rok 2013 rok

Budżet został przyjęty stosunkiem głosów 13 do 8.

Bez promocji burmistrza

– Sesja budżetowa przyniosła nam obraz, jaki widzimy na posiedzeniach już od dłuższego czasu: ciągle przerywający wypowiedzi radnym przewodniczący Stanisz i permanentnie mówiący nie na temat i obrażający opozycyjnych radnych Długozima. Nieprzypadkowo radny Janiak, zdegustowany mizernym poziomem wypowiedzi Długozimy, powiedział na koniec, że z tak postępującym burmistrzem nie ma o czym rozmawiać: „Pan jest chyba z kosmosu!”. W trakcie sesji Długozimę dyscyplinować próbowali wspomniany Janiak oraz Idzik, Darowski i ja, ale dopiero po moim wybuchu burmistrz troszkę się uspokoił, a całkowity spokój na sali zapanował dopiero podczas ostatnich 90 minut sesji, kiedy to Długozimy nie było już na sali. Pokazuje to słabość samego burmistrza, jak i jego budżetu. 58% zadłużenia, do którego mamy dojść w 2013 roku, daje mały margines na trwonienie środków, których w nowym budżecie Długozima zafundował nam całkiem sporo. Dzień bez swojego zdjęcia w gazetce samorządowej, tydzień bez dyplomu zasługi czy miesiąc bez zaistnienia na salonach uważa pewnie za stracony!? A tu trzeba tłumaczyć się przed radnymi. Stąd pewnie frustracja na każdej sesji naszego miłego bankowca. A może to szatan, którego promocja Długozimy wprowadziła na trzebnicki ołtarz, dalej grasuje w najlepsze? – pytał po sesji radny Paweł Czapla.

 –  Oceniając budżet gminy na 2013 rok uważam, że jest niemoralne, żeby wydawać na promocję burmistrza grubo ponad milion złotych, podczas gdy na budowę mieszkań socjalnych nie jest przeznaczona nawet złotówka, a w zakresie remontów i pozyskiwania mieszkań komunalnych istnieją ogromne potrzeby. Przykłady niegospodarności można mnożyć ciągle. Na przykład w ostatniej NOWej znalazłem informację, z której wynikało, że w przetargu czynsz najmu pomieszczeń na basenie został ustalony na poziomie 7 tys. zł. netto. Zaraz po tym burmistrz zawarł umowę najmu ale z niezrozumiałych powodów obniżono czynsz do ok. 5 tys. zł. Na koniec rozwiązano tę umowę i zawarto z dotychczasową najemczynią kolejną, ale również z niezrozumiałych powodów z ponownie obniżonym czynszem do ok. 1 tys. zł. Dlatego złożyłem na sesji wniosek o zbadanie tej sprawy przez Komisję Rewizyjną Rady Miejskiej. Jednak trzynastu radnych popierających burmistrza odrzuciło ten wniosek. Czyżby chcieli coś ukryć? Bo przecież wyjaśnienie całej sprawy pozwoliłoby uciąć wszelkie spekulacje i domysły! Podobnie nie rozumiem sprzeciwu tej samej grupy radnych wobec mojej propozycji, aby w pracach zespołu opiniującego wnioski o dotację dla organizacji pożytku publicznego brali udział przedstawiciele Rady Miejskiej – dodał  Karol Idzik.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here