Proszę Państwa, oto Bruno Tschötschel

195

W sobotni wieczór 22 grudnia w Pałacu Królewskim przy ulicy Kazimierza Wielkiego we Wrocławiu otwierano wystawę prac rzeźbiarza bardzo związanego z Trzebnicą. Ten artysta, którego określa się mianem śląskiego Wita Stwosza, to Bruno Tschötschel (1874-1941), autor ponad dwustu rzeźb zdobiących niektóre świątynie katolickie. Artysta niemal nieznany, bowiem większość jego dzieł pozostaje za murami klasztorów ss. Boromeuszek, Elżbietanek, oo. Franciszkanów, Jezuitów, Redemptorystów i Oblatów.

Dwadzieścia lat poświęcił historyk sztuki z Uniwersytetu Wrocławskiego dr Piotr Oszczanowski na odkrycie Tschötschela, by pokazać około 50 jego prac na wystawie w Pałacu Królewskim. My w Trzebnicy wiedzieliśmy, kim był ten człowiek o trudnym do zapamiętania i wymówienia nazwisku. Kilkanaście lat temu śp. ks. prof. Antoni Kiełbasa poświęcił mu wykład z serii „Zabytki Trzebnicy na nowo odczytane”. Oglądaliśmy wtedy nie tylko rzeźby z kaplicy sióstr Boromeuszek, ale także dzięki niezwykłej ich uprzejmości mogliśmy podziwiać cuda znajdujące się w klauzurze, w tak zwanej „górnej kaplicy”. Do dzisiaj mam pod powiekami niesamowitą symultaniczną „Drogę Krzyżową”, jakiej nigdy dotąd nie widziałam. Jednak większość z nas prace artysty może oglądać w dolnej kaplicy. Chciałabym jednak ostrzec przed rozczarowaniem. Otóż w tym sezonie bożonarodzeniowym na próżno by szukać przepięknej szopki, którą Siostry montowały zazwyczaj na czas Bożego Narodzenia w swojej kaplicy. Właśnie od 22. grudnia 2012 r. do 17. lutego 2013 r. jest ona ozdobą wystawy w Pałacu Królewskim. Oprócz eksponatów użyczonych przez nasze Siostry obejrzeć można między innymi rzeźby z Sycowa, Kamieńca Ząbkowickiego czy kilku klasztorów wrocławskich.

Mówi się o Brunonie Tschötschelu, że był artystą „zakonnym”, wiernym wybranym zakonom i zgromadzeniom, a z trzebnickimi boromeuszkami rozumiał się świetnie. Całe swoje dorosłe życie spędził we Wrocławiu. Tu ukończył Królewską Szkołę Sztuk Plastycznych i Rzemiosła Artystycznego. Tutaj zmarł w 1941 roku i został pochowany na Cmentarzu Grabiszyńskim. W czasie wojny pracownia artysty została zniszczona, a rodzina ocaliła niewiele pamiątek. Na szczęście przetrwały rzeźby ukryte za klasztornymi murami, do których dotarli dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Wrocławia Maciej Łagiewski i doktor Piotr Oszczanowski. Do powstania tej wystawy przyczynił się mocno kard. Henryk Gulbinowicz, którego wstawiennictwo otwarło niejedną klauzurę, a nawet strychy. Otwierając wystawę, jej twórcy dziękowali za to obecnemu kardynałowi.  Na otwarciu wystawy byli też obecni trzebniczanie: m.in. delegacja sióstr boromeuszek, członkowie zarządu TMZT – Barbara Kołodziejczykowa i Zbigniew Lubicz-Miszewski.

W imieniu Towarzystwa Miłośników Ziemi Trzebnickiej, a przede wszystkim sióstr Boromeuszek, zapraszamy do Pałacu Królewskiego we Wrocławiu – ul. Kazimierza Wielkiego 35. Pałac dla zwiedzających otwarty jest od wtorku do piątku w godzinach 10 – 17, a w soboty i niedziele w godzinach od 10 – 18. Bilety: 15 zł normalny, 10 zł ulgowy. Ale uwaga: w czwartki wstęp wolny! Zapraszamy

 

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here