Prezesowi nie po drodze na posiedzenie komisji

45

Radni dosyć długo zastanawiali się nad atrakcyjnością przesłanej w kwietniu oferty. Pojawiło się sporo pytań i wątpliwości, które zapewne rozwiązałaby rzeczowa rozmowa z zaproszonym gościem. Problem jednak w tym, że prezes trzebnickiego aquaparku nie przyszedł.

Na początku posiedzenia Ryszard Cymerman, przewodniczący komisji budżetowej, odczytał pismo, jakie w dniu obrad wpłynęło do biura rady. Prezes Drukarczyk argumentując licznymi obowiązkami służbowymi informuje, że nie może przybyć na spotkanie, jednak nadal jest otwarty na nawiązanie współpracy ze szkołami powiatowymi. Nadmienia, że oferta, którą przesłał staroście, jest bardzo korzystna, przedstawił ją również dyrektorom szkół powiatowych.

O jakiej korzystnej ofercie mówił prezes? O cenie 10 zł brutto, jaką za godzinę lekcyjną (45 min) zapłacić miał uczeń za naukę pływania, natomiast tą samą kwotę, przy pełnej godzinie zegarowej, trzeba byłoby zapłacić w przypadku prowadzenia zajęć za każdego ucznia razem z nauczycielem ze szkół. Tymczasem, w oficjalnym cenniku aquaparku możemy przeczytać, że bilet grupowy dla uczniów wynosi: przy wejściu 10 nieletnich (i 1 opiekuna gratis) koszt dziecka za godzinę zegarową wyniesie 5 zł, a gdy grupa będzie liczniejsza i wyniesie od 11 do 50 osób, to cena „za dziecko” kosztować będzie 4,5 zł.  Jak zatem na propozycję prezesa zareagowali radni?- Oferta, jaką przedstawił nam prezes, nie jest ceną rynkową ani atrakcyjną. Uważam, że prezes powinien był przygotować dla „dużego klienta”, jakim niewątpliwie są uczniowie z naszych szkół, dużo korzystniejszą cenę, a nie dać ofertę wprost z cennika. Poza tym pojawiają się pewne wątpliwości po przeanalizowaniu tej oferty, które chcieliśmy dziś wyjaśnić i poprosiliśmy o spotkanie. Nie wiemy czy „asysta”, o której mowa w ofercie w przypadku uczniów odnosi się do nauczyciela prowadzącego zajęcia, czy tylko ratownika będącego na basenie. Prezes nie przyszedł, co jest dla mnie niepoważne, ani także nie oddelegował przedstawiciela, bądź co bądź, poważnej spółki. Moim zdaniem, a jest to tylko moje subiektywne odczucie, takie zachowania są niepoważne – rozpoczął dyskusję starosta Robert Adach.

W trakcie rozmów radni zastanawiali się nad koniecznością wysyłania uczniów na lekcje wychowania fizycznego, które miałyby odbywać się na basenie. Przeciw takiemu rozwiązaniu przemawiały przede wszystkim: dobre zaplecze sportowe, jakiem dysponuje każda z powiatowych szkół (tj. nowoczesne hale do ćwiczeń), ponadto stracony czas, gdy np. dojeżdżający uczniowie chociażby z Obornik Śl. musieliby zmienić rozkład zajęć, kosztem zmniejszenia liczby godzin niektórych przedmiotów na rzecz kilkudziesięciu minut spędzanych na basenie, wreszcie radni zwracali uwagę na mało zachęcającą ofertę złożoną przez Dariusza Drukarczyka. Ich zdaniem przy tak szacunkowo dużej liczbie przyszłych klientów powinno się zaproponować znacznie korzystniejszy wariant cenowy. Z tą ostatnia argumentacją nie zgodził się jednak radny Piotr Głuch, który uważa, że przedstawiciele każdego z samorządów powinni być traktowani tak samo. Starosta Adach odpowiedział: – Do każdego klienta należy podchodzić indywidualnie. Uważam, że prezes powinien był przesłać zróżnicowaną ofertę i negocjować z nami dogodne warunki, a nie przesyłać dwuzdaniową ofertę – stwierdził starosta.

Rozważając ewentualne skorzystanie z propozycji prezesa, radni stwierdzili, że mogliby posyłać uczniów na basen, ale tylko w ramach zajęć pozalekcyjnych (prawdopodobnie część kosztów pokrywaliby także rodzice). Ryszard Cymerman zapytał obecnego podczas spotkania Wojciecha Wróbla, naczelnika ds. oświaty, czy otrzymywał od dyrektorów prośby o przyznanie przez radę dodatkowych środków, w ramach których uczniowie mogliby korzystać z zajęć pozalekcyjnych na basenie. A ponieważ naczelnik stwierdził, że nie są mu znane takie zapytania, został przez radnych zobowiązany do tego, by w najbliższym czasie sprawdził wśród dyrektorów szkół, która placówka deklarowałby taki właśnie sposób spędzania wolnego czasu na zajęciach na basenie. Znając szacunkową liczbę uczniów, spróbują wynegocjować z prezesem Drukarczykiem znacznie korzystniejszą ofertę.

1 KOMENTARZ

  1. Pani Basiu nie ” tą samą kwotę” tylko po polsku: „tę samą kwotę”, nie „cena „za dziecko” kosztować będzie 4,5″ tylko ” koszt pobytu (nauki ) wynosić będzie”
    I takich przykładzików w jednym Pani utworku jest dużo więcej – mogę je Pani wyszukiwać i poprawiać za 10 PLN + VAT za godzinę – powinno się przydać i niech Pani nie mówi, że to Pani nie interesuje.
    A teraz do rzeczy. Wielkie Powiatowe gremium się zebrało na Długozimę i jego ludzi ponarzekało własnych problemów nie dostrzegło a dzieci dalej nie uczą się pływać. Może pora by Pan Starosta z Panem Wróblem wybudowali swój własny powiatowy basen ? I dali odpór tym nieudacznikom z miasta i gminy.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here