Intensywny sezon Bike Family Team

183

Pierwszy rajd w deszczu

Około 40 osób, wśród których byli członkowie SBFT, a także zaprzyjaźnieni rowerzyści wyruszyło na wspólną inaugurację sezonu. Trasa wiodła wokół Prusic. – Nasza pierwsza wspólna wycieczka miała wieść przez najbardziej malownicze zakątki gminy Prusice, ale niestety, w połowie kwietnia może się wszystko zdarzyć w pogodzie i wtedy właśnie padał ulewny deszcz, było zimno. Dlatego nasz premierowy wyjazd skróciliśmy i przejechaliśmy tylko wokół samego miasta – wspomina Tomasz Saladra, prezes SBFT.

Na pierwsze wspólne spotkaniu zaplanowano również kurs pierwszej pomocy, tak potrzebny każdemu, kto porusza się po drogach. – Kurs przeprowadził Henryk Cymerman, a prelekcję na temat bezpieczeństwa na drodze wygłosił prusicki policjant Tomasz Bielecki . Komendant OSP wyraził zgodę, aby kurs odbył się w remizie w Prusicach, a koło budynku zrobiliśmy grilla, tak aby nasze spotkanie miało choć trochę elementów pikniku. Dzięki sponsorowi Dit-bicycles z Obornik Śląskich i Urzędowi Miasta i Gminy Prusice każdy z uczestników otrzymał akcesoria rowerowe – dodaje Saladra.

 Pieszo i na rowerach na orientację w Kurzbach Tropy

W pierwszym pieszo-rowerowym rajdzie pod nazwą Kurzbach Tropy, wzięły udział 64 osoby. Stowarzyszenie Bike Family Team i Urząd Miasta i Gminy Prusice zorganizowały takie zawody po raz pierwszy na terenie gminy.W ramach imprezy przeprowadzono Pierwszy Harcerski Rajd na Orientację Powiatu Trzebnickiego, a także bieg na orientację oraz jazdy rowerowe. – Organizując tę imprezę chcieliśmy pokazać ludziom jak piękne miejsca są w naszej gminie. Chcieliśmy również zachęcić do wspólnego, aktywnego spędzania czasu. Każdy kto słyszał o imprezie informował swoich znajomych i tym sposobem przyjechali do nas zawodnicy z Oleśnicy i Poznania, którym staraliśmy się pokazać jaką spuściznę pozostawili po sobie Kurzbachowie, ród który w XVI wieku żył na naszym terenie. Tworząc plan imprezy, chcieliśmy połączyć trzy elementy: ruch na świeżym powietrzu, przyrodę i historię – mówi prezes i dodaje, że organizatorom zależało na tym, żeby tak poprowadzić trasę, aby każdy mógł przejść cały dystans.

Trzy trasy: „rzezimieszek”, „zakapior” i „prawdziwy zbój” wcale nie były łatwe; wielu zawodników musiało się sporo natrudzić, aby odnaleźć wszystkie punkty i potwierdzić je na karcie uczestnika. Jednak tylko cztery osoby spośród 64 nie ukończyły swoich tras. – Najważniejsze, że ludzie chętnie wzięli udział w rajdzie. W sumie aż 35 osób szło z kijkami nordic walking, a trzy osoby zabrały na rajd psy. Najmłodsza uczestniczka Iza Hrycak, miała zaledwie 6 lat, a dzielnie pokonała całą trasę.  Po ukończeniu rajdu, każdy otrzymał pamiątkową koszulkę sportową z logo  Trzech Wież Prusic, a także z logo imprezy, czyli Kurzbach Tropy. Strażacy z OSP w Prusicach poczęstowali wszystkich pyszną grochówką, a prusicki burmistrz wspomagał nas finansowo.

Dobrze pojechaliśmy w Memoriale Maćka

Kolejną imprezą, w jakiej brali udział rowerzyści z SBFT był Klasyk Kłodzki, który jest rajdem z długą historię i jest doskonale znany wszystkim miłośnikom pedałowania. W niedzielę, 29 lipca maraton odbył się już po raz dziewiąty. W zawodach wzięło udział około 400 zawodników. Dla członków Stowarzyszenia Bike Family Team ten wyścig ma wyjątkowe znaczenie. Otóż jedna z tras klasyka, średni dystans, podobnie jak w poprzednim roku został poświęcony pamięci Maćka Poprawskiego, rowerzysty, który jeździł razem z prusickim klubem. Maciej Poprawski to kolarz-legenda, zginął tragicznie w wypadku, podczas jazdy na rowerze. Na dystansie mega przyznawany jest specjalny puchar ufundowany przez najbliższych Maćka. – Maciek lubił zawody w Kłodzku, a Zieleniec po prostu uwielbiał – mówi Tomasz Saladra, dodając, że organizatorzy doskonale go znali, dlatego też zdecydowali się na uczczenie jego pamięci właśnie w ten sposób.

W tym roku z SBFT wystartowali: Sylwia Saladra, Łukasz Saladra, ale przede wszystkim rodzina Maćka Poprawskiego: córka – Marta, a także jego syn Piotr. – To był bardzo wyczerpujący wyścig. Pamiętam, że po prostu lało się z nas, na dworze było 40 stopni Celsjusza, a mieliśmy do pokonania spore górki. Jak się jednak okazało, reprezentantom prusickiego klubu udało się osiągnąć świetne wyniki: – Marta Poprawska zaczęła „na poważnie” jeździć na rowerze po śmierci taty i już w drugim memoriale jego imienia zajęła II miejsce na dystansie mini. To był jej pierwszy raz, kiedy stanęła na podium. I to jeszcze w takich zawodach… – mówił po zawodach Tomasz Saladra. W klasyku bardzo dobrze pojechała również Sylwia Saladra, która zajęła drugie miejsce w kategorii K2 MTB na dystansie mega.

Pielgrzymowali na rowerach

Członkowie stowarzyszenia, a także zaprzyjaźnieni rowerzyści udali się razem na pielgrzymkę rowerową do Częstochowy. Zorganizowanie takiego przedsięwzięcia wymagało sporo wysiłku. Jak podkreśla Tomasz Saladra, pielgrzymka miała wymiar duchowy, ale pozwoliła też na sprawdzenie własnych możliwości: – Trasę przejazdu chcieliśmy wyznaczyć tak, aby każdy dał radę ją przejechać. Mottem pielgrzymki były słowa papieża Jana Pawła II:  „Sport i turystyka kojarzą się przede wszystkim z czasem wolnym i należy zachęcać do prowadzenia w nim aktywności służącej rozwojowi fizycznemu i duchowemu.”

Rowerzyści wyruszyli z prusickiego Rynku w sobotni poranek, już o 7 rano. Po drodze zrobili sobie kilka przerw, podczas których ich „zabezpieczenie techniczne i zarazem kuchnia”, poruszające się samochodem, serwowało napoje i posiłki. – Mimo ogromnego zmęczenia i bólu, pielgrzymi pokonali pierwszego dnia blisko 150 km, a dwaj rowerzyści, Piotrek i Patryk którzy po przyjechaniu na miejsce noclegu nie byli jeszcze zmęczeni, „dokręcili” do 200 km – podaje prezes.

Następnego dnia rowerzyści pokonali pozostałe 35 km i dotarli do celu. Po Mszy św. i zwiedzaniu Częstochowy, autobus, który zasponsorował burmistrz Prusic odwiózł śmiałków do domów.

 Dobre starty w zawodach pucharowych

Prusiccy rowerzyści całkiem dobrze oceniają swoje starty w zawodach zaliczanych do Pucharu Polski. – Najlepsze wyniki osiągnęli: 24 miejsce- Marta Poprawska w kat. k2 szosa; 4 miejsce Sylwia Saladra w kat. k2 inny, naprawdę bardzo mało zabrakło jej do trzeciego miejsca; 8 miejsce Marta Poprawska w kat. k2 inny; 17 miejsce Dorota Saladra w kat. k4 inny; 23 miejsce Aga Mikołajczyk kat. k3 inny; 25. miejsce Patryk Wysopal w kat. m1 szosa; 15 miejsce Grzesiek Mikołajczyk w kat. m1 inny;  ja 13. miejsce w kat. m2 inny; 33. miejsce Łukasz Saladra w kat. m2 inny, 29 miejsce Grzesiek Wysopal w kat. m3 innyi 18 miejsce Jan Krzesak w kat. m6 inny – podaje Tomasz Saladra.

 Spinning i biegi dla formy

Aby nie stracić kondycji członkowie prusickiego SBFT, a także zaprzyjaźnieni z nimi rowerzyści z Obornik Śląskich wspólnie trenują w jednym z wrocławskim klubów spinning. – Jest to metoda treningowa, przeznaczona praktycznie dla każdego. Ważne jest to, żeby trenować pod okiem profesjonalnego trenera, który ustawi w odpowiedni sposób rower stacjonarny, dostosuje wysiłek do możliwości, dobierze ćwiczenia do ewentualnych urazów. W tej metodzie treningowej bardzo ważne jest monitorowanie tętna. Podczas treningu spala się kalorie i dba o kondycję. Ale w zimie ćwiczymy nie tylko w hali. Raz w tygodniu biegamy wspólnie, aby jak najlepiej zaprezentować się na Biegu Sylwestrowym.

 A to i tak nie wszystko

To tylko ułamek tego, co w tym roku osiągnęli i zrobili prusiccy rowerzyści. SBFT włączyło się również w organizację rodzinnego rajdu rowerowego podczas „Dni Prusic”, który okazał się ogromnym sukcesem.

Prezes stowarzyszenia wyjechał na spotkanie do Strasburga, podczas którego rowerzyści dyskutowali między innymi o ścieżkach rowerowych. Zakończenie sezonu rowerowego SBFT odbyło się w Muzeum Ludowym w Marcinowie.

Na początku grudnia członkowie SBFT udali się na „Mini nocną masakrę” do Bystrzycy pod Oławę, podczas której w nocy, całkiem po ciemku na rowerze i na piechotę wzięli udział w rajdzie na orientację. Oprócz pokonania całej trasy musieli również znaleźć ukryte punkty.

Wielu członków klubu planuje w najbliższym czasie wziąć udział w Biegu Sylwestrowym w Trzebnicy i  mają nadzieję na udany start.

Stowarzyszenie ma również ambitne plany na przyszły sezon: – W 2013 roku chcemy nadal bardzo aktywnie spędzać czas. Planujemy kolejne starty w maratonach o Puchar Polski, drugą pielgrzymkę do Częstochowy, wyprawę do Pragi, wyjazd do miast partnerskich Prusic, a także zorganizowanie kolejnych rajdów i spotkań – zapowiada Tomasz Saladra.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here