Dramatycznie wysokie opłaty za śmieci

381

W największym stopniu podwyżkę odczują mieszkańcy bloków spółdzielczych, wspólnot i mieszkańcy wsi. A to dlatego, że spółdzielcy do tej pory płacili stawkę uzależnioną od metra kwadratowego powierzchni mieszkania i z reguły kwota ta nie przekraczała 20-30 zł miesięcznie. Teraz czteroosobowa rodzina, która zamieszkuje 60 metrowe mieszkanie w bloku, w Trzebnicy według propozycji burmistrza Marka Długozimy, będzie musiała zapłacić 100 zł miesięcznie, chyba, że zadeklaruje segregację odpadów, wtedy zapłaci 60 zł miesięcznie. Ale to i tak o około 200 procent więcej niż dotychczas! Tymczasem mieszkaniec tej samej spółdzielni, ale mieszkający np. w Obornikach Śl. zapłaci odpowiednio: 60 zł lub 28 złotych.

Najbardziej podwyżkę odczują mieszkańcy wiosek, którzy do tej pory indywidualnie podpisywali umowy z odbiorcami, płacąc często za wywóz jednego kubła w miesiącu, a więc około 10-15 zł miesięcznie. Teraz rodzina 4-osobowa, zapłaci np. w gminie Trzebnica albo 100 zł, albo 60 zł. A wiadomo, że często mieszkańców danej posesji wiejskiej jest więcej.

Burmistrz Trela przekonywał, że stawka została oparta o wyliczenia matematyczne. Jednak nikt nie umiał jasno radnym wytłumaczyć dlaczego przy propozycji, założono, że produkcja śmieci wzrośnie o około 30%. Burmistrz stwierdził, że opiera się na danych z gmin, gdzie podobne zasady wprowadzono już dużo wcześniej.

Tymczasem według radnego Wojciecha Wróbla z Trzebnicy, jak i radnego Łukasza Budasa z Obornik Śl., założenie to jest błędne, ponieważ nie uwzględnia tego, że więcej osób będzie segregować śmieci. A jeśli tak, to tych nieposegregowanych, które trzeba będzie wywozić do Rudnej, będzie dużo mniej.

Trela na komisji budżetowej dodał też, że  firmie, która wygra przetarg gmina będzie płaciła za konkretne ilości wywożonych śmieci. Czy w takim wypadku mieszkańcy zapłacą za wywożenie powietrza? Skąd to pytanie? A no stąd, że przecież teraz stawka ma być liczona od głowy, a nie od wywożonych, zapełnionych kubłów. W propozycji burmistrza Trzebnicy założono, że każdy mieszkaniec co dwa tygodnie „wyprodukować” może 70 litrów śmieci, czyli w miesiącu 140 litrów. Załóżmy, że w danym domu jednorodzinnym mieszka 4-osobowa rodzina. Do tej pory płaciła za ilość odebranych śmieci, czyli za odebrane kubły lub worki z posegregowanymi śmieciami. Za jeden kubeł płaciliśmy około 21 zł (oczywiście mówimy o śmieciach nieposegregowanych). W domkach jednorodzinnych przeważnie rodziny mają po jednym pojemniku, który jest opróżniany co dwa tygodnie, a więc ta rodzina produkowała około 220 litrów śmieci i płaciła za to około 42 zł miesięcznie do firmy Wodnik. Teraz ta sama rodzina zapłaci za odbiór 560 litrów śmieci kwotę 100 zł (oczywiście, gdy nie będą segregować), a więc będzie mogła miesięcznie wywieźć nie dwa kubły 110 litrowe a pięć! A co będzie, gdy rodzina w miesiącu zapełni nie 5, a np. 3 pojemniki? No cóż, firma podjedzie, zabierze śmieci z tych trzech pojemników, ale zapłacimy i tak za 560 litrów czyli za 5 kubłów.

Już w czwartek w Trzebnicy odbędą się konsultacje społeczne z mieszkańcami. Sama ustawa jest również poprawiana przez senat, może się okazać, że system naliczania opłat będzie mieszany, a więc np. cena będzie malała wraz ze wzrostem liczby osób zamieszkujące dane gospodarstwo. Cenę będzie można wyliczyć i od osób i np. od metrażu mieszkania. Czy te zmiany ułatwią pracę samorządowcom czy może tylko skomplikują i tak kontrowersyjną zmianę dotyczących wywozu śmieci. Jakie będą ostateczne stawki w poszczególnych gminach tego jeszcze nie wiemy, tym bardziej, że mogą się one zmienić zaraz po przetargach na wywóz nieczystości.

A co o proponowanych stawkach sądzą: radny, starosta i poseł?

 

Wojciech Wróbel, z klubu radnych „Ponad podziałami”: – Większość mieszkańców bardzo boleśnie odczuje nowe obciążenie finansowe. Opłaty za wywóz śmieci wzrosną w niektórych gospodarstwach trzykrotnie. Stawki podatku śmieciowego zaproponowane radnym przez pana burmistrza Marka Długozimę – 25 złotych za  śmieci zmieszane i 15 za segregowane, za osobę  są stanowczo za wysokie. Ja będę głosował przeciwko opłatom w tej wysokości. Mam nadzieję że burmistrz się z nich wycofa, zwłaszcza, że są gminy, w których proponuje się stawkę 8 złotych za odbiór śmieci segregowanych.

Należy sobie zadać pytanie czy władze gminy zrobiły wszystko by przystosować wysypisko w Marcinowie do nowych przepisów? Dlaczego trzeba zamknąć nowe wysypisko za około 9 milionów złotych? Gdyby wysypisko śmieci w Marcinowie mogło dalej funkcjonować  stawka podatku dla mieszkańców gminy Trzebnica byłaby znacznie niższa. Wiem że przystosowanie składowiska odpadów do nowych wymogów jest kosztowne, ale ile jest działań na które panu burmistrzowi nie szkoda pieniędzy, a nie przynoszą one żadnych trwałych korzyści dla mieszkańców (np. balony, strongmeni itp.). Urząd  na samą promocję wydaje ponad 430 tysięcy złotych! Nie licząc wydatków Trzebnickiego Centrum Kultury i Sportu. Można było szukać rozwiązań, które pozwoliłyby znaleźć środki na modernizacje wysypiska. Może związek gmin? Może partnerstwo publiczno- prywatne? Nie rozumiem w końcu, dlaczego kary umowne za opóźnienia w budowie wysypiska, ponad 2 miliony 200 tysięcy złotych rozliczono poprzez modernizację(???) stawu przy ulicy Leśnej, a nie zainwestowano w składowisko odpadów.

 

Robert Adach, starosta powiatu: – Nie chcę, aby moją wypowiedź niektórzy odebrali jako atak, bo daleki jestem od tego, ale uważam, że stawki w poszczególnych gminach powinny być mniej więcej na tym samym poziomie. Skoro wszystkie nasze gminy w powiecie śmieci oddawać będą na to samo składowisko odpadów, to naprawdę nie wiem, dlaczego w Trzebnicy mielibyśmy płacić blisko dwa razy więcej niż w pozostałych gminach. Radni, a zwłaszcza radni Marka Długozimy, który ma większość i właściwie to oni ustalą ile w trzebnickiej gminie zapłacą mieszkańcy, powinni rzeczowo i rozważnie podejść do tematu. Za śmieci musimy płacić wszyscy, ale to ile zapłacimy,  zależy właśnie od radnych.

 

Marek Łapiński, poseł PO: – Pracujemy w Sejmie nad zmianami w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Poprawki są znaczące, bo dopuszczają mieszany system naliczania opłat i wg mnie ten zróżnicowany system na obszarze gminy  może wpłynąć na obniżenie szacowanych w Trzebnicy  w zawyżony sposób stawek opłat za śmieci. 15 i 25 zł od osoby to kwoty o 100 proc wyższe niż w okolicznych gminach. Wg tej samej ustawy w Obornikach Śl., Prusicach czy Żmigrodzie burmistrzowie proponują odpowiednio ok. 7-8 zł i 15-16 zł. Zmiany w ustawie, które przyjmiemy w piątek mogą dać możliwość większego obniżenia opłaty i jej zróżnicowania. Choć sądzę, że tak duża dysproporcja pomiędzy propozycjami gmin ościennych i propozycją burmistrza Długozimy, świadczy o braku właściwej kalkulacji kosztów systemu odbioru odpadów w Trzebnicy. Chciałbym także wiedzieć dlaczego przez ostatnie lata nie inwestowano gminnych pieniędzy w składowisko odpadów i instalację przetwarzania odpadów komunalnych w Marcinowie. Gmina przecież nie może z niego korzystać w nowym systemie, co sama przyznaje uzasadniając wzrost stawek koniecznością wożenia śmieci co Rudnej. Sądzę, że gdyby zainwestowano środki gminne i uzyskano dotację unijną na dostosowanie instalacji w Marcinowie do wielkości spełniającej wymogi Wojewódzkiego Planu Gospodarki Odpadami, a w 2011 roku była taka szansa, nie byłoby problemu tak radykalnego wzrostu opłat dla mieszkańców gminy Trzebnica, ale także okolicznych miejscowości. Spełniając wymagania stawiane Regionalnym Instalacjom Przetwarzania Odpadów Komunalnych przez wymogi unijne i Wojewódzki Plan Gospodarki Odpadami instalacja w Marcinowie, oddalona od Trzebnicy i znajdująca się w sąsiedztwie przyszłej drogi ekspresowej S5, byłaby nie tylko gwarancją niższych opłat dla mieszkańców, ale także dodatkowym dochodem dla zarządzającej nią gminnej spółki, a więc także dla gminy.

7 KOMENTARZY

  1. To nie wina gminy i Dlugozimy, to skutek dzialan waszej Platformy „Obywatelskiej”, waszego rzadu i waszego posla Pana Lapinskiego. Gdzie jest miejsce dla zdrowej konkurencji w tym narzuconym przez wasz rzad systemie? Od ~15 lat mieszkam zagranica- obecnie w misto-wsi wielkosci Zawoni. Teren tej miescowosci objety jest zasiegiem dzialania pieciu duzych odbiorcow odpadow (duza nowoczesna smieciarka) i nieokreslonej ilosci mniejszych (facet+van)- stawki sa zroznicowane i uzaleznione badz od wagi kubla, badz od objetosci/czestotliwosci…W naszym przypadku za kubel 240l wywozony co tydzien (na przemian- raz „zwykle smieci” raz recycling) placimy 160€ rocznie…stawki u pozostalych operatorow sa w granicach 150-240€ za podobne uslugi…Dlaczego rzad, porzez gminy i samorzady, narzuca taki bandycki, oderwany od zdrowej konkurecyjnosci, przymusowy system? Dlaczego Panie posle Lapinski?

    • A właśnie że Długozimy, ponad rok albo więcej temu wiedział że wysypisko nie spełnia norm UE, był czas na zmiany, teraz są potrzebne pieniądze na gwałt, a gdzie ich szukać? W kieszeni podatnika.

      • Dzialanie gminy/Dlugozimy to skutek a nie przyczyna- przyczna jest durna ustawa…nie odwracajcie kota ogonem…

        • Dziwne, że na podstawie tej samej ustawy burmistrzowie okolicznych Prusic, Żmigrodu, Zawonii czy Obornik ustalili opłaty o 100 proc. niższe niż Długozima. Te ceny to efekt jego zaniedbań! Gdyby inwestował nie w bzdury i imprezy dziś ceny byłyby ok 7 i 13 zł. A mamy 100 proc. drożej, bo nie można korzystać z Marcinowa! I na nic nie pomogą zaklęcia, normy unijne są normy, nic do tego ustawa ani plany marszałkowskie!

          • „ustalili opłaty o 100 proc. niższe niż Długozima” jakbys Krokodylu odebral edukacje na poziomie 4 lasy szkoly podstawowej to bys takich bzdur nie pisal…

  2. „proponowana cena (15 zł w przypadku segregowanych odpadów i 25 zł, gdy nie będziemy segregować), na pewno nie będzie obowiązywać w gminie Trzebnica” – mówi pan D. – nie kumam! To kto proponował 15 i 25 zł skoro na pewno nie będzie obowiązywać? O RIPOK dla Marcinowa należało walczyć 3 lata temu, a nie teraz! Quiz A) MD zmieni dyrektywę unijną? B) MD zmieni WPGO? C) MD poprosi PO o pomoc, bo sam przespał temat i nie konsultując się z Marszałkiem z PO i ministrem z PO, doprowadził do zamknięcia wartej 10 mln zł inwestycji w Marcinowie oraz drastyczny wzrost opłat dla mieszkańców? D) MD wie wszystko najlepiej i nałoży na mieszkańców opłaty 12 i 19 zł nie inwestując w Marcinowo, bo gdyby zainwestował to płacilibyśmy 6 i 12 zł!

  3. Dlugozima odda ostatnia zlotowke swojego budzetu na renifery,basen ,czy na swoja gazetke zeby go kila razy na jenej stronie bylo widac ale na smieciach nie odpusci.Taki to czlowiek ,on tak postanowil i nikt tego nie zmieni.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here