Za śmieci zapłacimy dużo drożej

41

Jak wiadomo od lipca przyszłego roku będzie obowiązywał nowy system gospodarowania odpadami komunalnymi. Mieszkańcy nie będą już musieli martwić się o wywiezienie śmieci, jakie codziennie wytwarza się w gospodarstwie domowym. Od połowy przyszłego roku wszystkie śmieci będą należały do gminy i to samorząd będzie odpowiedzialny za ich usunięcie. Jest więc nadzieja, że znikną dzikie wysypiska, jakich pełno w naszych lasach. Niestety, nic za darmo. Od tej pory za gospodarkę odpadami trzeba będzie płacić gminie haracz w formie podatku.

Ustawodawca dał samorządom możliwość wyboru sposobu naliczania tego podatku, pod jednym warunkiem: że dla wszystkich musi być liczony tak samo i musi być jakoś związany z mieszkaniem. Można go naliczać „od głowy”, od ilości zużytej przez domowników wody, lub powierzchni mieszkania. Żaden z nich nie jest sprawiedliwy.

Trzebnicki samorząd wybrał już dawno: od osoby. I tu się zaczyna problem, bo czy np. niebogata rodzina z dwójką małych dzieci, oszczędzająca nie tylko na opakowaniach wyprodukuje tyle samo odpadów co czworo singli ze średnią krajową płacą? Na pewno nie, ale podatek zapłacą w sumie taki sam.

Wczoraj radni miejscy po raz pierwszy poznali propozycję stawek zaproponowanych przez burmistrza, jakie będą obowiązywały w Trzebnicy oraz sposób naliczania i płacenia podatku. Te informacje w formie odpowiednich uchwał, podobnie jak regulamin utrzymania czystości i porządku w gminie – określający m.in. jakie pojemniki na śmieci wolno używać, jak często powinny być one opróżniane jak segregować śmieci i co zrobić z tymi, których do kubełka wyrzucić się nie da (jak np gruz, chemikalia zużyte baterie czy opony) – powinny być przyjęte przez radę jeszcze w tym roku.

Jak wyjaśnił wiceburmistrz Jerzy Trela, na wyliczenie stawki trzeba było czekać tak długo, bo zależy ona aż w 50 proc od cen za przyjęcie śmieci na wysypisko w Rudnej – jedynej regionalnej instalacji dopuszczonej do przyjmowania odpadów w najbliższych okolicach Wrocławia. Wynosi ona ponad 390 zł za tonę (w przeliczeniu 12 zł za 140 litrów – ilość śmieci jakie „teoretyczny” trzebniczanin produkuje w ciągu miesiąca). Teoretyczny, bo jak zaznaczył wiceburmistrz, po wejściu w życie nowych zasad gospodarowania odpadami, statystyczny obywatel ma produkować o 30 proc. śmieci więcej niż obecnie (chodzi o te odpady, które teraz „oszczędni” wywożą na dzikie wysypiska do lasu. Ponieważ podatek i tak będą musieli zapłacić, kursy na łono natury przestaną się opłacać).

Radni zapoznali się wczoraj z tymi propozycjami, ale ich nie zaopiniowali, gdyż… parlament pracuje jeszcze nad poprawkami do ustawy regulującej nowe zasady gospodarowania odpadami.

Burmistrz Marek Długozima zaznaczył, że w związku z modyfikacją ustawy stawki opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi mogą jeszcze ulec zmianie. Ba zmianie może ulec sam system ich naliczania.W dodatku przed wprowadzeniem w życie nowych zasad powinny odbyć się konsultacje społeczne w tej sprawie.  – Wszystko zależy od tych konsultacji, na które zapraszam wszystkich mieszkańców w czwartek 20 grudnia na godz. 18.30, do sali 48 w urzędzie – powiedział radnym burmistrz, dodając, że odpowiednie zawiadomienia zostały już wydrukowane.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here