Akademicy zbyt mocni

122

W podobnej sytuacji byli akademicy, którzy po niespodziewanej porażce przyjechali odbudować się do Obornik Śląskich. W ostaniach meczach Bór w pierwszej fazie spotkania tracił kilka bramek, a następnie mozolnie odrabiał stratę. Podobnie było w sobotnim meczu. Akademicy szybko wyszli na trzy bramkową przewagę. Oborniczanie swoją pierwszą bramkę zdobyli w czwartej minucie meczu. Od tego momentu zielonogórzanie zwarli szeregi obronne i przyspieszyli swoją grę dzięki czemu szybko wypracowali sobie kilku bramkową przewagę, która pozwoliła im na kontrolowanie meczu.  Około dwudziestej minuty oborniczanie zerwali się do ataku minimalizując swoją stratę do dwóch bramek. Jednak dobrze dysponowani goście szybko opanowali sytuację i ponownie odbudowali swoją przewagę do sześciu punktów. Pierwsza połowa po nierównej grze gospodarzy zakończyła się wynikiem 10:16.

Przebieg drugiej połowy był już bardziej wyrównany jednak przewaga gości stale się utrzymywała w okolicy sześciu- siedmiu bramek. Na nic zdała się zmiana systemów obrony oborniczan. Zielonogórzanie stale kontrolowali grę nie pozwalając zniwelować wypracowanej przewagi. W ostatniej minucie spotkania swoją trzydziestą drugą  bramkę spotkania zdobyli przyjezdni ustalając tym samym wynik spotkania na 25:32.

Przemysław Bagiński przyznał po meczu, że przeciwnik z którym przyszło się zmierzyć oborniczanom był zdecydowanie lepszy: – To był dla nas trudny mecz. Zespól z Zielonej Góry ma pierwszoligowe aspiracje my mamy nieco inne cele w tej lidze. Dziś szczególnie w pierwszej połowie na boisku było widać  jak wiele mamy jeszcze do zrobienia. W drugiej połowie nasza gra nieco się poprawiła jednak to było nie na tyle aby zagrozić dobrze grającym gościom. W drugiej połowie meczu kładliśmy nacisk na zacieśnienie szeregów obronnych. To się opłaciło. Bardziej agresywna gra w obronie z jednej strony zmuszała przeciwnika do popełniania błędów z drugiej strony częściej nasi zawodnicy  wędrowali na ławkę kar. W drugiej części spotkania przez czternaście minut graliśmy w osłabieniu. Jestem pewien, że jeszcze mamy spore rezerwy i gdy zespół zbierze więcej doświadczenia nasze mecze będą miały zdecydowanie inny przebieg, a na ich koniec będziemy się cieszyć razem z naszymi kibicami wygraną. Gramy jeszcze jeden mecz z liderem ligi,  później mamy przerwę do 2 lutego 2013  więc będziemy mieli sporo czasu na poprawę  najsłabszych elementów gry.

SPR Bór Oborniki Śląskie: Tomasz Błażewski, Przemysław Bagiński, Damian Buczko, Dominik Jankowski, Michał Jeruszka, Maciek Kowalski, Łukasz Kurzydło, Sebastian Morga, Paweł Nogal, Kamil Ramiączek, Eryk Sawicki, Sergiusz Stefanowski, Michał Szczepanik, Łukasz Szkolny, Kacper Żuk.

Trenerzy: Przemysław Bagiński, bartosz Kubicki.

W najbliższą sobotę SPR zagra ostatni mecz w tej rundzie. Wyjazd do lidera z Grodkowa będzie kolejną trudną przeprawą naszych szczypiornistów.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here