Pasjonujące spotkanie młodzieży z kompozytorem

40

Spotkanie rozpoczęło się o godzinie 12.30. Sala wypełniła się młodzieżą gimnazjalną i licealną. Postanowiłam wybadać nastroje młodych, czego się spodziewają, czy przyszli na koncert z chęcią, czy też z obowiązku…

Kuba, 16 lat – Jestem muzykiem,w związku z tym interesuję się muzyką. Koncerty, które się tutaj odbywają, pozwalają mi na oderwanie się od radiowej, muzycznej codzienności. Staram się bywać tu jak najczęściej.

Sara, 12 lat – Jestem na takim koncercie po raz pierwszy. Mam nadzieję usłyszeć dobrą klasykę na żywo.

Kinga, 13 lat – Mam nadzieję, na to, że jako słuchacze, będziemy mieć okazję na dobry kontakt z artystą.

Łukasz, 14 lat – Jestem tutaj pierwszy raz. Nie wiem czego się spodziewać. Pewnie będzie nudno. Najlepszy jest hip-hop.

Łukasz, 13 lat – Mam nadzieję, że nie będzie nudno, bo tego się najbardziej obawiam.

Izabela, 16 lat – Myślę, że te spotkania to słuszna idea. Trzeba edukować i uwrażliwiać młodzież.

Dowiedziałam się, że w koncercie nie uczestniczyły całe klasy, ale wybrani przez pedagogów uczniowie, oraz ci, którzy się sami zgłosili. Z wypowiedzi młodzieży wynika, iż większa część z nich przychodzi na koncerty z przyjemnością, przeżywając je, każdy na swój indywidualny sposób, i zdając sobie jednocześnie sprawę z tego, że będą musieli nadrobić materiał z lekcji, które im w tym czasie przepadają.

Pan Adamowski opowiadał o pracy kompozytora

Spotkanie otworzył Juliusz Adamowski, kilkoma zdaniami wprowadzając słuchaczy w temat. Na sali panowała kompletna cisza i skupienie. Niezwykła atmosfera, dzięki dostojnej osobie pana Adamowskiego, ubranego we frak, z dużą muszką oraz tajemnicza postać pana Tomasza Kamieniaka, którego dopiero mieliśmy poznać, na tle fortepianu, przywołała mi na myśl wspomnienia z koncertów solowych w Filharmonii Wrocławskiej. Pan Adamowski opowiadał o kompozytorach; jakie cechy i umiejętności powinni posiadać by móc komponować, jaki jest proces powstawania kompozycji oraz czym inspirują się kompozytorzy. Gdy wspomniał, że edukacja muzyczna trwa 16 lat, przez salę przebiegł szmer podziwu.

Pan Adamowski zaprosił Tomasza Kamieniaka do podzielenia się swoimi odczuciami dotyczącymi komponowania i inspiracji. Co parę chwil, dyskretnie rzucałam okiem na młodzież i ku mojemu zaskoczeniu, pomimo że część wstępna koncertu polegała głównie na przekazie werbalnym, młodzież słuchała w skupieniu.

Pan Kamieniak zaprezentował kilka fragmentów wariacji na wybrany temat, dzięki czemu zebrani mogli zaobserwować nieograniczone możliwości ekspresji muzycznej oraz umiejętności odmalowywania nastrojów za pomocą dźwięków. Widziałam, że ta prosta prezentacja zrobiła na obecnych wrażenie.

 Salę wypełniły dźwięki muzyki

W kolejnej części koncertu, pianista wykonał kolejno kilka utworów z repertuaru muzyki filmowej. Jako pierwszy, młodzi usłyszeli nokturn, autorstwa samego pianisty, oparty na motywach muzycznych z ekranizacji powieści Tolkiena: „Władca Pierścieni”. Było to o tyle interesujące, że motywy te były wszystkim obecnym znane. Kolejne utwory przenosiły słuchaczy w mroczne, ciemne ulice pełne wampirów, siejąc uczucie grozy, inne zaś nasuwały na myśl wspomnienia rzeczy utraconych, których już nigdy nie będzie można odzyskać. Nostalgia wypływająca z melodii wzruszała na tyle, by nie zamykać oczu, pomimo sugestii Pana Adamowskiego. Próba zamykania oczu skutkowała nadmiernym wzruszeniem. U kilku osób zauważyłam szklące się w oczach łzy.

Na koniec, Tomasz Kamieniak zadał młodym słuchaczom zagadkę muzyczną. Większość trafnie rozpoznała Poloneza, z filmu: „Pan Tadeusz”.

 

Młodym spodobał się koncert

Obserwując młodzież po koncercie, byłam mile zaskoczona. Zauważyłam, że nawet sceptycznie na początku nastawione osoby, kiwały teraz głowami z aprobatą. Słyszałam komentarze typu : „To było dobre!”, „Fajnie było!”, a niektórzy uprosili nawet artystę, by zgodził się zrobić z nimi zdjęcie.

Podsumowując, myślę, że organizacja koncertów umuzykalniających dla młodzieży, to naprawdę wspaniała inicjatywa ! Najlepszym na to dowodem jest fakt przemiany młodych, wcześniej  nastawionych do tej idei sceptycznie.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here