Nie przyjęto „uchwał śmieciowych”

56

Żmigrodzka opinia publiczna od dłuższego już czasu żyła planami przyjęcia na sesji Rady Miejskiej pakietu siedmiu uchwał wprowadzających nowe zasady gospodarowania odpadami na terenie gminy, co nieuchronnie wiązać się będzie z wprowadzeniem bardzo dużych podwyżek opłat za wywożenie nieczystości z posesji prywatnych i innych miejsc, gdzie śmieci są wytwarzane. Sprawa była tym bardziej aktualna, że władze gminy bardzo energicznie pracowały nad uchwałami regulującymi nowe zasady gospodarowania śmieciami, co sprawiało, że w przypadku przyjęcia przez Radę Miejską pakietu 7 „uchwał śmieciowych” gmina Żmigród byłaby pierwszą w regionie, która przyjęłaby jasny i czytelny sposób odbioru i zagospodarowywania odpadów komunalnych wraz z nowymi stawkami, będąc w ten sposób gotową na wdrożenie sejmowej ustawy śmieciowej, co ma nastąpić na terenie całego kraju od 1 lipca 2013 r. Tak się jednak nie stało. A to oznacza, że przed mieszkańcami gminy jest jeszcze kilka tygodni ożywionych dyskusji na temat tego, jak sprawić, by nowa ustawa była możliwie najmniej uciążliwa dla mieszkańców grodu nad Baryczą.

Trzeba wszystko ze społeczeństwem skonsultować

Tego, że ostatnia sesja Rady Miejskiej w Żmigrodzie będzie miała tak niespodziewany przebieg, nikt się nie spodziewał. Co prawda dyskusja radnych podczas poniedziałkowego posiedzenia połączonych komisji była bardzo ożywiona i twórcza, nikt jednak nie zapowiadał, że zamierza kontestować głosowanie nad przyjęciem pakietu śmieciowego. Tym większe było więc zaskoczenie, gdy w punkcie, w którym ustala się porządek obrad zabrał głos lider Porozumienia Żmigrodzkiego Henryk Bagiński. Zaproponował on ni mniej ni więcej, jak… zdjęcie z porządku obrad bloku głosowań nad uchwałami dotyczącymi przyszłej gospodarki śmieciami na terenie gminy. – Podejmujemy bardzo poważną decyzję. Jakbyśmy nie liczyli, czeka nas wzrost cen za wywóz śmieci o 80 proc. Chcę, abyśmy te uchwał odsunęli. Trzeba to wszystko ze społeczeństwem skonsultować. Jest czas świąteczny, dojdźmy z problemem do ludzi. Na sali są sołtysi, są przedstawiciele rad sołeckich, są wreszcie radni, oni wiedzą, jak to zrobić. Jestem za tym, by zdjąć te uchwały z dzisiejszej sesji – wygłosił niespodziewane oświadczenie, a zarazem złożył wniosek formalny czołowy opozycyjny radny, który dodatkowo podkreślił, że uchwały, „nawet z tymi cenami”, muszą być skierowane do społecznych konsultacji.

Wniosek, burzący cały plan obrad, musiał zostać poddany pod głosowanie przez prowadzącego obrady przewodniczącego rady Jana Czyżowicza. Jak się okazało, z wyjątkiem prezydium rady (J. Czyżowicz, M. Rybka, J. M. Kantor) wszyscy pozostali radni opowiedzieli się za odsunięciem w czasie głosowania ws. uchwał śmieciowych i skierowaniem ich do społecznych konsultacji. W tej sytuacji zarządzono pięciominutową przerwę, podczas której radni w kuluarowych rozmowach zastanawiali się, w jaki sposób owe „konsultacje” przeprowadzić.

 

Po pierwsze, nic się nie stało

Mimo iż taki przebieg sesji był dla wielu obecnych na sali sporym zaskoczeniem, jednak tematyka śmieciowa na wiele minut zdominowała dyskusję. Burmistrz Robert Lewandowicz odnosząc się do inicjatywy radnego Bagińskiego zauważył, że „po pierwsze, nic się nie stało”, skoro przełożono głosowanie uchwał. Jednak dobitnie podkreślił, że wbrew wyobrażeniu wielu osób gminy, nie tylko żmigrodzka, nie mają wcale czasu do 1 lipca 2013 r., by wprowadzić nowe regulacje ws. gospodarki śmieciami, ale tylko do 31 grudnia 2012 r., czyli mniej niż miesiąc. Zarzucił też radnemu Bagińskiemu, że uchyla się od odpowiedzialności, kiedy postuluje przełożenie dyskusji w czasie. – Trzeba zdać sobie sprawę, że czasami trzeba podejmować decyzje, często trudne. Je nie wiem, co pan radny chciałby konsultować z mieszkańcami? Z matematyką się nie dyskutuje. Zrobiliśmy wszystko, by nowe stawki za odbiór śmieci były możliwie najniższe i realne. Będziemy uczyć i uświadamiać mieszkańców, jak segregować śmieci, taka jest nasza strategia gry. Posłowie zgotowali nam ten los. Ale to my musimy podejmować decyzje, bo jesteśmy poganiani przez nadzór prawny wojewody. Wątpię, by coś się w tej materii zmieniło – mówił burmistrz gminy, zapowiadając, że do końca roku zwołane zostaną jeszcze jedna lub dwie sesje, podczas których decyzje definitywnie muszą zapaść.

 

Pięć uchwał małej rangi

Temat śmieci, który miał jeszcze powrócić w ożywionej dyskusji, nie mógł zapobiec głosowaniu kilku uchwał o znacznie mniejszej randze. I tak przy 3 głosach wstrzymujących się (m.in. radni D. Sułkowski i H. Bagiński) przyjęto roczny program współpracy z organizacjami pozarządowymi. Zatwierdzono zmianę miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla obrębu Łapczyce, co otwiera drogę do społecznych konsultacji i zgłaszania uwag ws. planów budowy w tej miejscowości biogazowni przetwarzającej odpady rolne (od głosu wstrzymali się D. Sułkowski i A. Rosińska-Dolik). Ponownie głosowano uchwałę ws. stawek podatku od środków transportowych, usuwając w ten sposób pewne błędy drukarskie z tekstu uchwały, przyjętej przecież kilka tygodni temu (wstrzymali się D. Sułkowski i H. Bagiński). Na podobnej zasadzie ponownie głosowano uchwałę ws. udzielenia pomocy powiatowi trzebnickiemu na realizację jednej z inwestycji drogowych w mieście Żmigród. W tym przypadku osiągnięto jednogłośność, podobnie jak w przypadku wyrażenia zgody na udzielenie parafii św. Trójcy bonifikaty w wysokości 99 proc. na zakup jednej z gminnych nieruchomości. O mimo iż głosowania przebiegały sprawnie, radnych wciąż trapiły losy uchwał śmieciowych, które należało poddać społecznym konsultacjom.

 

Od poniedziałku ruszajmy w drogę

Punkt obrad znany jako „Interpelacje i zapytania” stał się ponowną okazją do wygłoszenia krytycznych uwag pod adresem autorów uchwał śmieciowych, sposobu ich procedowania i głosowania, jak i samej filozofii walki z powszechnym zaśmieceniem polskich miast i wsi. Radny Henryk Bagiński ponownie podzielił się ze zgromadzaną publicznością „swoim zamysłem”: trzeba zrobić szersze konsultacje, od poniedziałku „ruszać w drogę”, do ludu, bo tego chcą radni, o czym świadczyło ich wcześniejsze głosowanie. Z kolei radny Leszek Kraszewski w ogóle się nie patyczkował, nazywając nową ustawę śmieciową „pięknym pijarem” i skokiem na kasę. Postulaty opozycji poparł Józef Łysikowski, postulując szeroką akcję informacyjną oraz radny Sułkowski, domagający się wykorzystania sali widowiskowej do spotkań z ludnością w ramach konsultacji.

Do tego zgodnego chóru radnych odniósł się burmistrz Lewandowski, ponownie podkreślając, że pomysł „konsultacji” narodził się nagle, bo nikt tego na posiedzeniach komisji nie postulował. Przypomniał, że nie ma mowy o zmienianiu cen, a taki ukryty zamiar mają najwidoczniej zwolennicy odkładania sprawy w czasie. – To jest taryfa, to jest matematyka. Jeżeli radni chcą, by cena za wywóz śmieci od 1 lipca 2013 r. była niższa, to niech mają świadomość, że  będzie to można zrobić tylko za pomocą dopłat z budżetu gminy – mówił wyraźnym głosem, zapewniając jednak, że urzędnicy udzielą wszelkiej pomocy radnym, którzy zechcą zorganizować większe publiczne zgromadzenia, by dyskutować ciężki temat nowej gospodarki śmieciowej.

Kolejnej odsłony batalii o nowe ceny za wywóz i składowanie nieczystości w gminie Żmigród spodziewać się należy jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia. Wtedy też najprawdopodobniej zaczną obowiązywać nowe regulacje, zapisane w aż 7 projektach uchwał Rady Miejskiej w Żmigrodzie.

1 KOMENTARZ

  1. Za śmieci i tak zapłacimy więcej niż teraz. Pytanie tylko ile? Mam nadzieję, że u nas nie będzie tak drogo jak w Trzebnicy.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here