Graffiti, sztuka czy wandalizm?

1162

Jak to się zaczęło?

Graffiti ma początki w NY, na przełomie lat 60 i 70. Zaczęło się od pojawienia się wodoodpornych flamastrów. Młodzi ludzie (tzw. writerzy) podpisywali się na ścianach budynków, skrzynkach pocztowych, budkach telefonicznych, w przejściach podziemnych i w metrze. Podpisów było coraz więcej, więc zaczęto między sobą konkurować. Im trudniejsze do podpisania miejsce, tym większy szacunek i popularność. Wraz z momentem pojawienia się w sklepach farby w sprayu, graffiti stawało się coraz popularniejsze i coraz bardziej widoczne.

Walka władz z grafficiarzami

Twórczość grafficiarzy, kosztowała MTA (firmę zarządzającą nowojorskim metrem) dziesiątki milionów dolarów, przeznaczanych na usuwanie graffiti i budowę zabezpieczeń takich jak pięciometrowe płoty z drutem kolczastym, psy, strażnicy i poważne kary .Wyczyszczenie wagonu z graffiti wyceniono na 78 tys. dolarów! Z czasem wynaleziono czyszczenie wodą z dodatkiem chemikaliów pod dużym ciśnieniem, co było dużo skuteczniejsze i zajmowało mniej czasu.

Graffiti – sztuką?

Graffiti to chyba najbardziej kontrowersyjny element kultury hip-hopowej. Jak wyznaczyć granicę estetyczną? Nie należy mylić aktów wandalizmu z dziełami grafficiarzy. Kiedy graffiti uznać  za sztukę, a kiedy za wandalizm? Niestety grafficiarze wykonują swoje dzieła w miejscach często niewłaściwych, niszcząc tym samym mienie publiczne. Władze niektórych miast, wyznaczają specjalne ściany, przeznaczone dla grafficiarzy. Niestety to na razie rzadkość.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here