W poniedziałek do przychodni dodzwonić się trudno

91

Od samego rana, już od godz. 8 próbowałam dodzwonić się do przychodni. Chciałam zarejestrować dziecko, bo jest chore. Nawet gdyby nie udało mi się zarejestrować dziecka na dzisiaj, to chciałam mieć już zaklepany termin na jutro – mówiła wczoraj nasza Czytelniczka, pani Ania. – Mam telefon na kartę i przez te nieudane próby dodzwonienia się straciłam 10 zł, bo w przychodni jest taki system, że najpierw uzyskuje się połączenie, a potem trzeba czekać w trakcie zapowiedzi, a operator pobiera już pieniądze. Najgorsze jest jednak to, że przez ponad dwie godziny nie mogłam się dodzwonić. Niech ktoś wreszcie coś z tym zrobi! –  grzmiała pani Ania.

Sprawa nie jest nowa, bo pisaliśmy o tym już wielokrotnie, jeszcze za rządów poprzedniego dyrektora. Po zmianie kierującego przychodnią burmistrz Długozima obiecywał, że teraz będzie zupełnie inaczej. Zapowiadano usprawnienie obsługi pacjenta. Telefony miały być odbierane po 2-3 dzwonkach. Ale poza rozbiórką lady chyba nic więcej się na razie nie zmieniło. Karty nadal są w formie papierowej mimo, że na sprzęt komputerowy wydano dziesiątki tysięcy złotych. A do przychodni dalej trudno się dodzwonić, o rejestracji nie wspominając. Dla przykładu dzwoniąc z chorym dzieckiem w poniedziałek, można się spodziewać, że lekarz przyjmie nas dopiero w środę.

Tymczasem postanowiliśmy sprawdzić zgłoszony przypadek. Po telefonie od pani Ani, kilkanaście razy wykręcaliśmy wczoraj numer do trzebnickiej przychodni. Dopiero po godz. 12 udało się nam dodzwonić. Zapytaliśmy rejestratorkę, dlaczego tak trudno było się połączyć z przychodnią: – W poniedziałki zawsze mamy taki nawał. Najgorzej jest z samego rana, kiedy po weekendzie pacjentów jest najwięcej. To nie jest tak, że my tu siedzimy i nic nie robimy; cały czas któraś z nas rejestruje pacjentów telefonicznie, a inna osoba przyjmuje pacjentów, którzy przyszli, aby osobiście się zarejestrować. Zapewniam, że to iż telefon jest zajęty nie jest naszą złą wolą, a wynika jedynie z problemów technicznych. Specjalnie dla pacjentów w czasie oczekiwania na połączenie w słuchawce odtwarzana jest informacja o numerach wewnętrznych. Niektórzy pacjenci nie umieją niestety z nich korzystać  i czekają aż zostaną połączeni na centrali, co również wydłuża czas oczekiwania na rejestrację – odpowiedziała rejestratorka.

Skoro w sezonie przeziębień jest problem, aby dodzwonić się do rejestracji, chcieliśmy zapytać o długofalowe rozwiązania tego problemu. Być może założenie dodatkowych linii telefonicznych byłoby dużym ułatwieniem dla próbujących się dodzwonić.

Pod nieobecność Anny Imielskiej, szefowej trzebnickiego Zakładu Lecznictwa Ambulatoryjnego, główna księgowa, Elżbieta Rezler odpowiedziała na nasze pytania. – W ośrodku mamy kilka linii, ale niewielu pacjentów o tym wie. Czasem zdarza się, że chorzy dzwonią do administracji, bo akurat taki numer znaleźli. Wszystkie nasze numery podane są na stronie internetowej. Być może upublicznienie tych numerów pomogłoby rozwiązać problem. Do dyspozycji naszych pacjentów są następujące numery telefonów: (071) 312 03 75; (071) 312 03 20, a także (071) 312 05 10podaje Elżbieta Rezler.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here