Utrudnienia dla ruchu w Radziądzu

262

Roboty remontowe na drodze wojewódzkiej nr 439 Żmigród-Milicz trwają od ubiegłego poniedziałku. Wykonuje je znana firma budowlana SKANSKA SA, która 22 października wygrała ogłoszony przez Dolnośląską Służbę Dróg i Kolei przetarg, pokonując aż 6 rywali. Jako że jedynym kryterium wyboru ofert była cena, oferta SKANSKA SA opiewająca na 1,91 mln zł netto okazała się nie do pobicia.

Zamówienie DSDiK dotyczyło remontu drogi zniszczonej w wyniku intensywnych prac budowlanych w trakcie budowy sieci kanalizacyjnej w Radziądzu, prowadzonej na zlecenie międzygminnej spółki kanalizacyjnej PGK „Dolina Baryczy”. Teraz ekipy budowlane będą musiały w ciągu 8 miesięcy zrealizować roboty rozbiórkowe, odtworzyć konstrukcję jezdni w miejscach jej wymiany, przeprowadzić remont nawierzchni jezdni głównej poprzez uzupełnienie braków w podbudowie i nałożenie nowej warstwy bitumicznej, wykonać zjazdy z drogi oraz wybudować z frezowin pobocze na całej długości remontowanej drogi, mniej więcej od zjazdu na leśniczówkę do zjazdu do siedziby zakładu rybackiego.

Wkroczenie na jezdnię robotników budowlanych oznacza bardzo poważne utrudnienia w ruchu pojazdów. Przez cały Radziądz trzeba jechać bardzo ostrożnie, gdyż pokonywać trzeba uskoki w jezdni, omijać dziury i uważać na materiały budowlane, żwiry i frezowiny leżące na drodze i poboczach. Co gorsza, ruch samochodów jest wahadłowy i kierowcy podporządkować się muszą sygnalizacji świetlnej przy zakładzie rybackim (wjazd do wsi od strony Milicza i Niezgody) lub sterowaniu ręcznemu pracowników SKANSKA SA. Szczególną ostrożność trzeba zachować mijając pojazdy drogowe, w tym koparki, wywrotki, utwardzarki, remontery i frezarki.

Jak nas poinformował inspektor Ireneusz Pyciak z referatu inwestycji Urzędu Miejskiego w Żmigrodzie remont liczącego 2,2 km odcinka drogi wojewódzkiej biegnącej przez Radziądz odbywać się będzie na mniej więcej 1/3 długości poprzez gruntowną rozbiórkę jezdni i wybudowanie całkowicie nowej podbudowy, natomiast na 2/3 długości na głębokim sfrezowaniu (zdarciu nawierzchni) jezdni i położeniu nowych warstw bitumicznych: nośnej i ścieralnej, co nastąpić już ma w tym tygodniu. Taki podział zadań oznacza, że tam gdzie robiona jest nowa podbudowa trzeba zachować wyjątkową czujność: połowa jezdni bowiem jest głęboką na prawie metr dziurą, na dnie której układany i ubijany jest piasek i kruszywa. Tak jest na wjeździe do Radziądza od strony Żmigrodu (skrzyżowanie z drogą na Rudę Żmigrodzką). Mniej dramatycznie jest w centrum wsi (skrzyżowanie z drogą na Gatkę, przy kościele parafialnym) i przy zakładzie rybackim, gdzie sfrezowano asfalt na głębokość ok. 15 cm, ale nie oznacza to jednak, że jedzie się płynnie: wszędzie straszą znaczne uskoki i fałdy żwiru.

Według planów, o czym już wspomnieliśmy, pierwsze warstwy nowego asfaltu pojawić się powinny jeszcze w tym tygodniu. Nie oznaczać to będzie jednak, że prace zostały zakończone. W mniejszym lub większym natężeniu potrwają one jeszcze przez wiele miesięcy, aż do wiosny. Dlatego kierowcy, którym zależy na czasie, powinni rozważyć wybranie tras alternatywnych: przez  Kaszyce Milickie, Domanowice i Ujeździec Wielki lub też przez Osiek, Rudę Żmigrodzką i Niezgodę.

 

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here