Pręgierz powróci na swoje miejsce

456

Powróci symbol władzy i siły

Pręgierz (niem. Pranger) był jednym z najbardziej charakterystycznych zabytków przedwojennego niemieckiego Żmigrodu, który wówczas nazywał się Trachenberg. Był to kamienny słup z wieńczącą go postacią małego rycerza, czy też strażnika miejskiego, u którego boku zwisał miecz, zaś w prawej ręce trzymał żelazną rózgę, symbol siły i władzy. „Słup hańby” (niem. Schandemännl), bo tak swój pręgierz żmigrodzianie nazywali, służył do wymierzania kar cielesnych. Spotykało to złoczyńców, których skazał na hańbę publiczną sąd grodzki. Najczęściej do pręgierza przywiązywano oszustów, tak by wszyscy mieszkańcy mogli zapamiętać ich twarze, w tym miejscu wymierzano też karę chłosty za drobniejsze przewinienia.

Żmigrodzki „słup hańby” postawiono w 1683 roku na miejscu dawnego drewnianego pręgierza, w północno-zachodnim rogu Rynku dokładnie naprzeciw należącego do książąt Hatzfeldt budynku sądu, który od 1774 roku stanowił siedzibę uprzywilejowanej apteki. Wraz ze zmianą epoki i znacznym złagodzeniem kar słup został przeniesiony do alei spacerowej nad Sąsiecznicą, gdzie stał bez opieki przez dziesiątki lat. Dopiero w latach dwudziestych XX wieku wraz z napływem znacznych środków publicznych w ramach pomocy finansowej udzielanej przez rząd pruski terenom polsko-niemieckiego pogranicza lokalne władze, wraz z grupą pasjonatów postanowiły odnowić słup i figurkę, poddając pręgierz gruntownej renowacji w roku 1931. Wtedy też ten wspaniały lokalny zabytek przeniesiono na dawne miejsce. Niestety pręgierz nie postał długo na żmigrodzkim Rynku, do czego przyczynił się wybuch II wojny światowej oraz rozwój i upadek III Rzeszy. We wtorek 23 stycznia 1945 r. Żmigród został zdobyty przez prący od strony Kalisza i Łodzi sowiecki X Korpus Pancerny Gwardii 4 Armii Pancernej gen. Dmitrija Daniłowicza Leluszenki. W trakcie walk miasto zostało w znacznym stopniu zniszczone, z wyjątkiem zamku Hatzfeldtów, który został spalony kilka dni później. Los miasta podzielił też pręgierz rozjechany i obalony przez sowiecki czołg.

Teraz, u progu XXI wieku przyszedł czas na przywrócenie miastu dawnej świetności i położenia fundamentów pod trwałe polsko-niemieckie pojednanie. Dlatego też już kilka lat temu z inicjatywy członków Ziomkostwa Milicko-Żmigrodzkiego (niem. Heimatkreisgemeinschaft Militsch-Trachenberg) i władz gminy postanowiono wspólnymi siłami zrekonstruować zniszczony przez Sowietów pręgierz. W drodze przetargu wyłoniono w 2011 r. wykonawcę figurki i słupa. Został nim znany wrocławski rzeźbiarz Kazimierz Durawa, który za wykonanie usługi polegającej na wiernym odtworzeniu na podstawie dostarczonej dokumentacji fotograficznej żmigrodzkiego zabytku zażyczył sobie 70 tys. zł. Figurka rycerza (czy też pachołka miejskiego) została dostarczona do gabinetu burmistrza Roberta Lewandowskiego w środę 21 listopada. Teraz jej wykonanie oceni do końca czerwca 2013 r. wspólna komisja, w której zasiądą przedstawiciele Urzędu Miejskiego, Ziomkostwa Milicko-Żmigrodzkiego i Rady Miejskiej. Pręgierz wraz ze zdobiącą go figurką stanie na odnowionym Rynku najprawdopodobniej w 2014 lub 2015 roku.

 

Rynek się zmieni

Według zapewnień burmistrza Roberta Lewandowskiego, oba wspaniałe monumenty, pręgierz i kolumna z figurką NMP pozostaną na swoich historycznych miejscach, kiedy za kilka lat żmigrodzki Rynek zostanie gruntownie odnowiony i przebudowany.

Jednak renowacja Rynku, choć ważna i pożądana przez mieszkańców, nie jest w tej chwili najważniejszym zadaniem, jakie stoi przed władzami gminy. W roku 2013 i 2014 realizowane bowiem będą od dawna oczekiwane ważne inwestycje: budowa podgrzewanego basenu kąpielowego w miejscu funkcjonującego od lat trzydziestych XX w. kąpieliska miejskiego oraz budowa gimnazjum w Borzęcinie. Dopiero po zrealizowaniu tych przedsięwzięć przyjdzie kolej na żmigrodzki Rynek.

Jak nam wyjaśnił burmistrz Lewandowski, żmigrodzki Rynek ulegnie znacznemu przekształceniu. Znikną nasadzenia zieleni, które obecnie dominują w centrum miasta, a cały Rynek wyłożony zostanie granitem w postaci kostek brukowych i większych płyt. Zachowana zostanie funkcja komunikacyjna, choć ciągi piesze zostaną poszerzone kosztem kilkunastu miejsc parkingowych. Funkcje parkingowe w znacznym stopniu przejmie odnowiony plac na tyłach Urzędu Miejskiego i hipermarketu Dino. Ulica biegnąca wzdłuż północnej ściany Rynku zostanie przekształcona w bulwar ozdobiony zielenią w stojących i wiszących donicach, natomiast przez cały plac poprowadzone zostaną dwa szpalery drzew o naturalnych kulistych koronach. Jak już wspomnieliśmy, ozdobą Rynku będą kolumna z figurką NMP z 1947 r. oraz replika pręgierza miejskiego z figurką z 1683 r. Całości dopełni fontanna tryskająca wodą z poziomu gruntu, trzy maszty na flagi oraz stylowe żeliwne kosze, ławki i lampy oświetleniowe.

Jednym słowem Rynek będzie funkcjonalny i możliwe będzie organizowanie na nim uroczystości i dużych imprez plenerowych. Szacunkowy koszt renowacji Rynku wynosi 2,5-3 mln zł i pokryty będzie częściowo z funduszy unijnych, o ile zatwierdzony zostanie w Brukseli wieloletni budżet Unii Europejskiej. W przeciwnym razie remont, który rozpocznie się najwcześniej w 2014 roku finansowany będzie w całości z kasy gminy.

2 KOMENTARZY

  1. „Najczęściej do pręgierza przywiązywano , tak by wszyscy mieszkańcy mogli zapamiętać ich twarze, w tym miejscu wymierzano też karę chłosty za drobniejsze przewinienia”.Oj przyda się przyda dla żmigrodzkich rajców.

  2. Każdy kto widział budżet Gminy wie, że to co mówi burmistrz Lewandowski to „bajdurzenie” lub „bujanie w obłokach” Co do basenu to dobrze wie, że jak nie wyczaruje nowego kredytu to będzie to już jego koniec kariery w Żmigrodzkim samorządzie. Basen to priorytet, nasze dzieci, nasi dziadkowie i my nie mamy w letnie dni gdzie wypocząć. Co do szkoły i odnowy rynku to nic z tego nie będzie. Brak środków! W naszej gminie już dzisiaj rodzice muszą się składać na kredę i papier ksero do szkół!

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here