Kadetki odesłały zespół Rokity z kwitkiem

423

Obie drużyny zdobywały punkt przemiennie. Ale już w tej części rysowała się przewaga punktowa trzebniczanek w ataku i serwie… Pierwszego asa zanotowaliśmy z zagrania Igi Rojewskiej.. Ale rywalki też nie próżnowały. Natalia Kuziemka odwzorowała asem zagranie Igi. Ten set charakteryzował się wylewem błędów obu drużyn. Naliczyliśmy ich więcej naszej drużynie. Te błędy dawały punkty rywalkom, ale udane zagrania własnej drużynie. Właśnie ataki i serwy podobaly się najbardziej Po remisie 14 do 14 trzebniczanki zaserwowały asem a od 16 punktu skuteczne serwy nie pozwalały już rywalkom skutecznie atakować. Przewaga gospodyń powiększała się po każdym zagraniu. W tym elemencie gry (asy) widoczna była Agi Rojewska, Kinga Dziubczyńska, Dominika Borsuk, Ewa Maj, Sandra Rojewska,

Drugi set nasza drużyna rozpoczęła od błędów własnych. Zobaczyliśmy pierwszy atak w siatkę i następne błędy w obronie. Prowadzenie zawodniczek z Brzegu zaczęło szybko maleć po udanym ataku Sandry Rojewskiej zza drugiej linii. As serwisowy Nikoli Słowiskiej i wyjście na prowadzenie 5 do 4 po ataku Ewy Maj.. W tym czasie rywalki nie mogły wyprowadzić skutecznego ataku. Próbowały zdobywać punkty celnymi wrzutkami. Na taką formę gry nasza drużyna była przygotowana. Ale długie wrzutki znacząco utrudniały dokonanie dokładnych nagrań piłki atakującym. Przy tym trzeba zauważyć, że padanie trudne do atakujących były odważnie wykorzystywane silnymi uderzeniami. Ta odwaga miale i tą niedogodność, że ataki szły w siatkę lub w aut.. Mimo to przewaga gaudzistek narastała i przy stanie 14 do 6 trener Zbigniew Kozakiewicz wziął czas dla Brzegu. Niewiele to zmieniły w sposobie gry. Trzebniczanki szły do przodu wykorzystując każdą sytuację do zdobycia punktu. Bardzo sprawnie ustawiała zawodniczki na boisku, trenerka Joanna Pilip. Jej uwagi, były starannie wykonywane. Miały ten skutek, że drugi set zakończył się wysokim zwycięstwem trzebniczanek, 25 do 9. Był to pogrom rywalek. Wśród szkoleniowców przyjezdnych widoczne było silne zdenerwowanie wyrażające się głośnymi odezwaniami.

|W trzecim secie na boisku zobaczyliśmy skład: Hanne Kunę, Paulinę Wałecką, Klaudię Kanownik, Ewę Maj, Kingę Dziubczyńską, Sandrę Rojewską i oczywiście libero Małgorzatę Piotrowską. Set rozpoczęły punktem trzebniczanki.. Ale już następne należały do rywalek. Dopiero od remisu 3 do 3 nasze zawodniczki szybko poszły do przodu, zdobywając punkty. Widzieliśmy cała serię zagrań asowych. Tym zagraniami strzeliła Hanna Kuna punktując trzy razy pod rząd. A Sandra Rojewska celnymi i skutecznymi atakami dopełniała dzieła.. Trener rywalek zatrzymał grę przy przewadze gospodyń 10 do 6.. Zagranie trzebniczanek po przerwie poszło w aut. Stratę znów nadrabiała Sandra skutecznie atakując. Następny czas wzięty przez drużynę z Brzegu na nic się przydał, bo różnica punktowa drużyn była znacząca (18 do10(. W tym czasie Joanna Pilip wymieniła kilka zawodniczek, co pozwoliła rywalkom na zdobycie kilka punktów. Ale 8 do osiągnięcia punktowo gospodyń już nie mogli liczyć.. Ostatecznie set zakończył się zwycięstwem 25 do 18 i w cały mecz 3 do 0. Trzeba odnotować obserwację z dwu meczów rozegranych w sali LO. W pierwszym meczu widoczna była bojaźń, skrępowanie, brak odważnych decyzji w ataku i bloku. Ten mecz był odwrotnością tamtego. Zawodniczki grały przy pełnej swobodzie, atakowały z różnych pozycji, serwowały trudne dla rywalek zagrania.. Choć czasem ta odwaga mściła się utrata punku, to w końcowym rezultacie, opłaciło się. Na taką bardzo odważna i przemyślana grę nie były przygotowane rywalki.

W drużynie Gaudii wystąpiły: Kinga Dziubczyńska, Dominika Borsuk, Paulina Wałęcka, Klaudia Kanownik, Iga Rojewska, Sandra Rojewska, Nikola Słowińska, Ewa Maj, Małgorzata Piotrowska, Daria Marciniec, Patrycja Zaraza, Hanna Kuna.. Drużyn prowadziła trener Joanna Pilip.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here