Lekarze grożą zwalnianiem się ze szpiatala

219

Jak wiadomo nie od dziś, trzebnicki szpital od dawna walczy z zadłużeniem i dyrektor szuka różnych możliwości, by móc zaoszczędzić. A jest to niekiedy odczuwalne także przez pacjentów.

Moja mama leży w szpitalu na oddziale wewnętrznym. Codziennie ją odwiedzam, chcę porozmawiać z lekarzem o jej stanie zdrowia i nie mam z kim, ponieważ codziennie na dyżurze jest inny lekarz, który mi nic powiedzieć nie umie. Nie wiem też, kto jest mamy lekarzem prowadzącym. Zastanawiam się, co ja mam robić? Czy sytuacja się zmieni, czy ja mam zabierać mamę do innego szpitala? – zapytała nas zaniepokojona kobieta.

Skontaktowaliśmy się więc z ordynatorem oddziału wewnętrznego, dr Krzysztofem Włodarczykiem, w celu wyjaśnienia zaistniałej sytuacji. Ordynator potwierdził taki stan rzeczy i dodał, że jest to spowodowane wprowadzeniem systemu zmianowego na oddziale.

Po przeprowadzeniu w szpitalu audytu okazało się, że oddział wewnętrzny generuje największe długi. Dyrektor więc postanowił wprowadzić oszczędności na oddział, m. in. wprowadzając system zmianowy.  Zmiana trybu pracy się spowodowała opisane przez rodzinę chorej nieprawidłowości w opiece nad chorymi, więc niektórzy lekarze w ramach protestu złożyli wypowiedzenia, pozostali się zastanawiali – powiedział nam dr Krzysztof Włodarczyk, który wraz z dwoma innymi lekarzami: dr Kostrzewą i dr Korczykiem złożył wypowiedzenie na ręce dyrektora.

Dwóch lekarzy rzeczywiście złożyło wypowiedzenie, z czego jeden z nich już je wycofał. Trzeciemu lekarzowi wypowiedzenie ja dałem. Ale nie rozumiem, dlaczego robi się wokół tego taki szum. Przecież to normalne, że ludzi się zatrudnia i zwalnia. Każdy przecież może złożyć wypowiedzenie – powiał dyrektor szpitala, Edward Puchała, dodając:

System zmianowy wprowadziłem, nie po to, aby szukać oszczędności, ale aby usprawnić pracę oddziału. Są to sprawy organizacyjne prowadzone przez dyrekcję szpitala. Przecież oddział nie został ani zamknięty, ani ograniczony, cały czas normalnie pracuje, a pacjentom udzielana jest opieka. Jeśli córka pacjentki chciała dowiedzieć się o stan zdrowia matki, powinna skontaktować się z lekarzem prowadzącym, a jeśli jego nie mogła zastać, to należało skontaktować się z ordynatorem oddziału.

Z audytu przeprowadzonego w szpitalu wynika, że audytor zarekomendował działania restrukturyzacyjne na oddziale wewnętrznym w zakresie organizacji szpitala w postaci redukcji oddziału wewnętrznego o 20 -25% oraz utworzenia łóżek opieki długoterminowej (ZOL).

Ja już wycofałem swoje wypowiedzenie, ponieważ dyrektor szuka jakiegoś innego rozwiązania i obiecuje, że od 1 grudnia zatrudni więcej lekarzy. Mamy nadzieję, że nie przetrwamy ciężki okres i i wszystko się unormalizuje, a ten trudny czas był tylko przejściowy – powiedział nam dr Krzysztof Włodarczyk.

Na dziennej zmianie na oddziale wewnętrznym w godz. 7 – 15 jest czterech lekarzy. Później przychodzi  jeden lekarz  plus lekarz dyżurny, który pracuje od 7 rano do 7 rano dnia następnego.

Dyrektor w ramach zatrudnienia jakie miał na oddziale wewnętrznym, chciał to troszeczkę poprzestawiać. W związku z tym, że lekarz z oddziału wewnętrznego musi też zabezpieczyć szpitalny oddział ratunkowy, a wiadomo jak bardzo ciężka i trudna jest sytuacja szpitala, dyrektor nie chciał zatrudniać nowych ludzi. Zrobił to w ramach istniejących zatrudnień i wprowadził drugą zmianę. Chciał, aby na dyżurze od godz. 15 – 22 było dwóch lekarzy. Ponieważ na oddziale jest po 40 pacjentów cały czas, to stwierdził, że swobodnie wystarczy aby ich wszystkich zabezpieczyć – powiedział na koniec wicestarosta Arkadiusz Poprawa.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here