Bieganie dobre na wszystko

440

Dominik po dłuższej przerwie ponownie zaczął uprawiać bieganie. Każdego dnia przebiega około – 7,5 km: – Bieganiem „zaraził” mnie pan prof. Wojtek Kowalski, kiedy jeszcze byłem w liceum. Po jakimś czasie z różnych przyczyn przerwałem ten sport, ale dlaczego powróciłem do niego po przerwie? Między innymi dlatego, że w marcu tego roku, będąc za granicą przytyłem kolejny kilogram, a dodatkowo miałem rano problemy ze wstawaniem z łóżka (uwielbiam spać).  Postanowiłem coś z tym zrobić! Założyłem się sam ze sobą, że wytrwam miesiąc, biegając codziennie. I tak od marca, pobudka o 5.45, gimnastyka i wyruszam w trasę – opowiada Dominik Piziewicz.

Jak przyznaje nasz rozmówca, początki nie były łatwe… Trzeba było wyćwiczyć nawyk systematyczności i wstawać każdego ranka. Teraz przed nim najcięższy sprawdzian, poranny trening w „spartańskich warunkach” – zwłaszcza, gdy o godzinie 6 rano na dworze jest jeszcze ciemno, a do tego dochodzą niskie temperatury.

Dominik cały czas analizuje i sprawdza swoje sportowe wyniki. Dzięki specjalnej aplikacji na stronie www.endomondo.pl, którą można zainstalować na telefonie komórkowym, może analizować swoje osiągi. Program zapisuje każdy dystans, tempo, pokazuje przebytą drogę na mapie, podaje czas, czy najlepsze odcinki. To jest rozbudowana aplikacja, przeznaczona nie tylko dla biegaczy, bo posiada wiele innych dyscyplin m.in. jazdę na rowerze, pływanie, piłkę nożną, narciarstwo, kajakarstwo czy też gimnastykę.

Dominik na endomondo.pl dopisał Trzebnicę do rywalizacji miast i założył drużynę o nazwie „DTR Trzebnica team”. Ta „konkurencja” polega na sprawdzeniu, które miasto przebiegnie najwięcej kilometrów jesienią  – Trzebnica obecnie plasuje się na 13-stej pozycji: – Każdy kto biega i korzysta z tego programu może nas wspomóc w tej rywalizacji – dodaje nasz rozmówca.

Od marca, tj. kiedy po przerwie powrócił do biegania, pokonał już blisko 1800 km. Z ważniejszych startów w tegorocznych maratonach warto odnotować wynik, jaki Dominik Piziewicz osiągnął w maratonie w Tallinie (tam zresztą pobił swój rekord życiowy, który poprawił jeszcze dwa tygodnie temu, startując w koleżeńskim maratonie trzebnickim). Teraz liczy na to, że w Biegu Sylwestrowym po raz kolejny uzyska jeszcze lepszy swój czas.

Jeżeli miałbym kogoś zachęcić do uprawiania tego typu sportu, to z przyjemnością to uczynię. Na swoim przykładzie widzę, że warto spróbować. Po porannym biegu mam dodatkową energię na cały dzień, zauważyłem, że nadal jem to, co zwykle, nawet w wieczornych porach i nie przybieram na wadze. Obecnie śpię około 7 godzin, już nie mam większych problemów ze wstawaniem, a czasem trudno mi wstać z łóżka o 9 rano – dodaje jeden z trzebnickich biegaczy. A jak według Dominika powinno się rozpocząć przygodę z bieganiem? Tu sprawa wygląda następująco: – Jeżeli ktoś chciałby spróbować, to wystarczy zaplanować treningi np. co drugi dzień, rano lub wieczorem, 2 – 3 km na początek. Program endomondo zapisze nasze osiągi, które z czasem na pewno poprawimy. Miło będzie, jak za jakiś czas obejrzymy swoje statystki. Po miesiącu, kiedy będzie widać efekty, sami się Państwo przekonają, że warto – dodał nasz rozmówca.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here