Droga do uzdrowiska – długa i kosztowna

142

Mrzonki czy realne szanse?

Autorem pomysłu przywrócenia miastu statusu uzdrowiska jest trzebnicki włodarz Marek Długozima. Ta koncepcja ma swoich zwolenników, jak i przeciwników. Jedni chwalą burmistrza za powrót do przeszłości, licząc na dodatkowe zainteresowanie Trzebnicą ze strony kuracjuszy i turystów (co ma przełożyć się na pozostawione przez nich pieniądze). Przeciwnicy zaś twierdzą, że nadanie miastu statusu uzdrowiska zablokuje rozwój gospodarczy – ponieważ, jak wynika z ustawy o działalności leczniczej, w pobliżu stref ochrony uzdrowiskowej nie mogą powstawać duże zakłady produkcyjne oraz, że sam proces nadania statusu jest niezwykle kosztowny i trudno teraz oszacować realne zyski.

Jak przebiega  proces ubiegania się o wspomniany status? Po pierwsze niedawno została podjęta uchwała RM o zamiarze nadania miastu statusu uzdrowiska, a niedawno instytut geografii i przestrzennego zagospodarowania PAN w Warszawie potwierdził właściwości klimatyczne gminy. To wszystko, co jest obecnie wiadome. Został powołany zespół zajmujący się nadaniem statusu uzdrowiska; w jego skład wchodzą wyłącznie osoby pracujące  urzędzie. Kiedy na jednej z sesji radny Wojciech Wróbel zadeklarował chęć pracy w powołanym zespole burmistrz odmówił, twierdząc, że nie jest to konieczne. Nie wiadomo czym aktualnie zajmuje się zespół roboczy, a przynajmniej gdy radni pytają o postępy prac, nie uzyskują żadnych odpowiedzi.

Jedyny artykuł związany z przywróceniem miasta statusu uzdrowiska (dostępny na stronach gminy Trzebnica), informuje tylko o spotkaniu z przedsiębiorcami (zajmującymi się m.in. sporządzaniem operatów uzdrowiskowych), podczas którego przedstawiano historię Trzebnicy, jako miasta uzdrowiskowego. W tekście napisano również o planowanej wizycie pracownika ministerstwa, jednak próżno szukać relacji z tej wizyty.

Potem pojawił się informacja o potwierdzeniu właściwości klimatycznych miasta. A co dalej?

Długotrwały i kosztowny proces

Teraz gmina musi wystąpić o potwierdzenie właściwości leczniczych wód termalnych oraz sporządzić operat uzdrowiskowy. To niezwykle precyzyjny dokument, który przedkładany jest do zaopiniowania w Ministerstwie Zdrowia (które ostatecznie decyduje o przyznaniu statutu uzdrowiska). Co powinien zawierać taki operat? Składa się z dwóch części (graficznej i opisowej), gdzie zaznaczone są strefy ochrony uzdrowiskowej zwłaszcza część najważniejsza tj. część A (która według koncepcji będzie obejmować teren okolic Lasu Bukowego i stawów), gdzie będą zlokalizowane hotele, pensjonaty oraz szpitale, czy przychodnie zajmujące się prowadzeniem działalności uzdrowiskowej. Dodatkowo, gdy gmina zdecyduje się na przeprowadzenie odwiertów wód termalnych, to będzie musiała  uzyskać koncesję na prowadzenie tych odwiertów, a ponadto trzeba będzie wybudować oczyszczalnię ścieków służącą do odprowadzania ścieków pokąpielowych. Już pojawiają się pierwsze poważne koszty i rodzą się pytania: gdzie miałaby powstać przychodnia czy szpital dla pensjonariuszy? Pomysł przeniesienia przychodni na ul. Armii Krajowej miał w takim przypadku rację bytu, jednak teraz gdy będzie modernizowana obecna przychodnia, to kto będzie odpowiedzialny za powstanie tego obiektu? Nie należy zapominać, że takie hotele czy obiekty lecznice muszą być wyposażone w nowoczesny sprzęt medyczny. Kto miałby zająć się prowadzeniem tych zakładów leczniczych – gmina czy prywatny inwestor?

To tylko pierwsze pytania i wątpliwości. Mimo wcześniejszych zapowiedzi do tej pory nie został wyznaczony termin spotkania burmistrza z mieszkańcami, na którym przekazane by były bieżące informacje dotyczące działań podejmowanych przez zespół ds. nadania miastu statusu.

Od rzecznika prasowego m. in. zdrowia dowiedzieliśmy się, że gmina nie zwracała się do Ministerstwa Zdrowia, gdy chodzi o prace nad uzyskaniem statusu obszaru ochrony uzdrowiskowej.

Nie wiadomo kiedy ruszą pierwsze poważne prace inwestycyjne. Nie należy jednak spodziewać się ich tak szybko – modernizacja systemu kanalizacji czy uzyskanie zgody na odwierty to niezwykle kosztowne zadania, a w kolejce czekają przecież inne ważne inwestycje, jak chociażby modernizacja SP nr 2, czy przebudowa przychodni. Jeżeli proces nadania miastu statusu pozostanie nadal aktualny, to efektów tych działań należy się podziewać najwcześniej za kilka lat.

W ministerstwie zdrowia dowiedzieliśmy się, że proces związany z nadaniem gminie statusu obszaru ochrony uzdrowiskowej trwa około 3-5 lat. :- Koszty z tym związane, jeżeli gmina ma wykonane odwierty wód leczniczych, można ocenić na około 80-90 tys. zł ( badania wód, klimatu i opracowanie operatu). Jeżeli na obszarze gminy nie ma odwiertów wód leczniczych koszty wyniosą około 1,5 – 2 mln zł – poinformował nas rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia Krzysztof Bąk.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here