Kontrola inspektora. Czy ktoś poniesie konsekwencje za organizację koncertu na budowie?

210

Rozbiórka kostki bez żadnych konsekwencji

Inspektor Maciej Rataj zakończył postępowanie wyjaśniające w sprawie rozbiórki kostki brukowej. Przypomnijmy, że o tej inwestycji pisaliśmy już kilka miesięcy temu. Gmina rozbierała fragment kostki ze swojej działki, natomiast pozyskany „materiał” przewoziła na rewitalizowaną wówczas ulicę Jana Pawła II. Potwierdziliśmy informacje, że zakres takich prac nie był zgłaszany w wydziale architektury i budownictwa. Po naszej publikacji Maciej Rataj – powiatowy inspektor nadzoru budowlanego – wszczął postępowanie wyjaśniające. Oględziny na miejscu oraz pisemna korespondencja m.in. z właścicielem działki czyli gminą oraz konserwatorem ochrony zabytków, pozwoliła na wydanie ostatecznej decyzji przez inspektora.

Opierając się na art 31 prawa budowlanego, inspektor zakończył postępowanie i nie nałoży kary finansowej na inwestora. Artykuł ten mówi o tym, że pozwolenia na budowę nie wymagają budynki i budowle niewpisane do rejestru ochrony zabytków oraz takie, na budowę których nie jest wymagane pozwolenie na budowę (jeżeli nie podlegają ochronie jako zabytki).

Maciej Rataj, z wyjaśnień przesłanych przez konserwatora ochrony zabytków dowiedział się, że teren, z którego pozyskiwana była kostka nie jest wpisany do rejestru zabytków, ale leży na terenie podlegającym ochronie konserwatorskiej. Dlatego, po wydaniu swojego stanowiska kwestię do rozstrzygnięcia: czy gmina mogła rozbierać fragment kostki brukowej bez żadnych pozwoleń, przesłał do Dolnośląskiego Konserwatora Ochrony Zabytków: – Nie mamy podstaw do zajmowania się kostką, gdyż nie jest położona na terenie wpisanym do rejestru zabytków, a tylko w takim wypadku zobowiązani bylibyśmy do podjęcia działań określonych w ustawie o ochronie zabytków. A skoro nie mamy kompetencji ustawowych, to nie możemy zajmować się sprawą wymiany kostki brukowej w tym określonym miejscu, w tym również prowadzenia postępowania wyjaśniającego, podejmowania decyzji, itp. Wydaliśmy opinię w tej sprawie, ale nie jest ona wiążąca dla inwestora lub organu administracji architektoniczno-budowlanej, z powodów o których wyżej – wyjaśniła nam Ewa Kica.

Czy mamy przez to rozumieć, że właściciel może bez żadnego uprzedzenia, czy zgody, „przerzucać” np. kostkę brukową z jednej działki na drugą i to mimo, że działki leżą na terenie objętym ochroną zabytków? Wygląda na to, że tak.

W świetle dostępnych materiałów zastanawiający wydaje się jednak dokument sporządzony przez gminę Trzebnica, w sprawie przyszłej inwestycji na omawianym terenie. Na tej działce powstanie dworzec autobusowy. Jednym z zapisów lokalizacji inwestycji celu publicznego jest fragment poświęcony zabudowaniom na wspomnianej działce. Budynek należący niegdyś do kolei, ze względu na swój rys historyczny wraz z infrastrukturą podlega ochronie konserwatorskiej, natomiast „utrzymaniu podlega ponadto istniejąca nawierzchnia kamienna; dopuszcza się uzupełnienie brakujących lub zniszczonych partii analogicznym materiałem„. Nie ma słowa o tym, że można rozebrać kostkę, a wręcz przeciwnie wykonawca, który wygra przetarg będzie musiał uzupełnić brakującą kostkę. Teraz obszar powiększy się o dodatkowe 300 m kw. brakującej kostki, bo przecież gmina niedawno ją wykopała i przewiozła w inne miejsce. Tak czy inaczej za brakującą kostkę zapłacą mieszkańcy.

Scena – trwa postępowanie

Inspektora Rataja zapytaliśmy również o postępowanie prowadzone w sprawie koncertu zorganizowanego na scenie między stawami. Przypomnijmy, że czerwcowy koncert został zorganizowany na nieodebranym terenie. Gmina twierdzi, że nic o tym koncercie nie wiedziała, mimo, że na plakacie zapowiadającym imprezę była jednym z organizatorów, a sam burmistrz Długozima podczas koncertu przemawiał na scenie. Dodajmy, że dyrektor TCKiS pomagał przy organizacji koncertu grupie młodzieży, która wyszła z organizacją plenerowej imprezy na zakończenie roku szkolnego, o czym informował przewodniczącego rady Mateusza Stanisza.

Tydzień temu wysłaliśmy pytania do burmistrza, z prośbą o udzielenie odpowiedzi w sprawie tego hip-hopowego koncertu. Pytaliśmy m.in. dlaczego gmina wymieniana jest jako jeden z organizatorów oraz czy wiedział, że scena, na której gratulował młodzieży świetnej imprezy była nieodebrana. Wiadomość przesłaliśmy zarówno na urzędowy mail Marka Długozimy, jak i do sekretariatu. Nadal nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. Tymczasem z wyjaśnień, których udzielił naszej gazecie Maciej Rataj, wynika, że już niebawem poznamy wyniki prowadzonego postępowania wyjaśniającego wobec tego wydarzenia. Przypomnijmy, że inspektor może nałożyć karę na organizację masowej imprezy, która odbyła się na nieodebranym terenie. „Pismem z dnia 7 listopada 2012 r. poinformowano strony postępowania iż, w terminie 7 dni od otrzymania ww. pisma PINB w Trzebnicy przystąpi do wydania decyzji kończącej sprawę. W chwili obecnej postępowanie jest na etapie wydania decyzji kończącej wszczęte postępowanie administracyjne. Postępowanie nie jest zakończone” – tak odpowiedział na nasz wniosek Maciej Rataj.

BW

Komentarz

Ktoś zorganizował koncert, formalnie na placu budowy. Ktoś wcześniej wydrukował plakaty, podał organizatorów. Tajemniczy „Ktoś” udostępnił teren, dał dostęp do skrzynek z prądem, ba dał cały sprzęt nagłaśniający. Ktoś zapraszał na koncert na gminnej stronie www. I wreszcie Ktoś namówił burmistrza, by ten pogratulował młodzieży na zakończenie koncertu. A później z gminy wychodzi pismo, że gmina nie wydawała zgody na organizację koncertu i że żadne pismo w tej sprawie do niej nie wpłynęło. A zatem widać, że masową imprezę może zorganizować każdy i to bez zgody burmistrza i to na gminnym terenie. Problem tylko w tym, że w takie bajeczki chyba nikt już nie wierzy.

4 KOMENTARZY

  1. Cytat: „Czy mamy przez to rozumieć, że właściciel może bez żadnego uprzedzenia, czy zgody, „przerzucać” np. kostkę brukową z jednej działki na drugą i to mimo, że działki leżą na terenie objętym ochroną zabytków? Wygląda na to, że tak.”
    Pani Basiu kilka linijek wcześniej pisze Pani, że kostka leżała na terenie NIE OBIĘTYM ochroną zabytków – pytam zatem nad czym się Pani zastanawia ?
    I czy warto Pani rozterkami i przemyśleniami zapełniać łamy prasy ?

  2. cyt.: „Jednym z zapisów lokalizacji inwestycji celu publicznego jest fragment poświęcony zabudowaniom na wspomnianej działce. Budynek należący niegdyś do kolei, ze względu na swój rys historyczny wraz z infrastrukturą podlega ochronie konserwatorskiej, natomiast „utrzymaniu podlega ponadto istniejąca nawierzchnia kamienna; dopuszcza się uzupełnienie brakujących lub zniszczonych partii analogicznym materiałem”.
    Teren leży w strefie ochrony zabytków, ale sama kostka nie jest ujęta jako zabytek, bo zabytki to budynki itp. Dla mnie to dziwne, że konserwator tak nonszalancko podchodzi do ochrony. Faktycznie wygląda na to, że nawet jak nasza działka leży w strefie ochronnej to nie trzeba o nic pytać konserwatora. A swoją drogą chciałbym widzieć działania organów, gdyby chodziło o zwykłego „Kowalskiego”.

  3. W sprawie kostki polecam: Komentarz burmistrza Marka Długozimy:

    Przykład sprawy z użyciem kostki z okolic dworca przy rewitalizacji ulicy Jana Pawła II dobitnie pokazuje, jak szkodliwe jest dla miasta i jego mieszkańców działanie gazety NOWej, wspieranej w tym temacie atakami starosty Roberta Adacha, który wywołując ten temat, użył bezpodstawnie określeń: „nielegalnie rozbierana”, „zabytkowa kostka” czy „nielegalne wbudowanie”, ferując tym samym wyroki przed jakimkolwiek rozstrzygnięciem. W sprawie kostki wypowiedział się również poseł Marek Łapiński, popierając starostę w prowadzonej między mną i starostą polemice na Facebooku: ”Jeśli Trzebnica nie zdąży wyremontować Daszyńskiego, nie rozliczy jej, lub np. będzie miała problem z kostką „staroużyteczną” rozebraną z dworca kolejowego w ramach remontu ul. Jana Pawła II – straci dotację z UE.”
    Teraz okazuje się, że po raz kolejny nie udało się redaktorom gazety NOWej rozdmuchać z tego tematu sensacji, a pracownicy urzędu znów musieli przygotowywać szereg dodatkowych pism, poświęcając mnóstwo czasu na wyjaśnianie sprawy. I co redaktorzy !

  4. Może w końcu Nowa zajmie się czymś konkretnym i rzeczywiście szkodliwym dla Społeczeństwa np. Panem Starostą Adachem, który jak się okazało kłamie mieszkańców na każdym kroku. Na przykład tym, że twierdzi, że nie otrzymał oferty z basenu i dlatego nie wysyła dzieci na basen. Jak się jednak okazało, kierownik wysłał taką ofertę wiele miesiecy temu tylko Pan Starosta za nasze pieniądze urządza sobie polityczne gierki kosztem naszych dzieci. Szczegóły na http://www.kuriertrzebnicki.pl . Temat kostki proponuję zakończyć bo już wystarczająco się Nowa skompromitowała. A koncert był odlotowy i dziękuję wszystkim za kawał dobrej roboty. Mam gdzieś, że Nowa się tym zajmuje z zazdrości, ze ktoś coś fajnego zrobił i nie był to Adach. Starosta powinien się jeszcze dużo nauczyć od Pana Burmistrza.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here