Czy będzie podział gminy Trzebnica?

179

Dyskusja o możliwości rozbicia obecnej gminy, na miasto i wieś nastąpiła po tym, jak radni usłyszeli propozycję burmistrza odnośnie nowych okręgów wyborczych, w których zwiększy się ilość radnych wiejskich. Przypomnijmy, że w przyszłych wyborach nie będziemy już głosować na listy partyjne, a na konkretnych kandydatów, którzy wystartują w jednomandatowych okręgach. Ponieważ ludność trzebnickiej gminy ulega ciągłym rotacjom podano, że według stanu na dzień 30 września 2012 roku w mieście mieszka 12 tys. 426 osób, a na wsi 10 tys. 334 osoby.

Dlatego też zmieni się liczba osób, które będą wybierane przez miasto i tych, którzy będą wybierani na wsi. I tak w Trzebnicy wybierzemy 11 radnych, a na wsi 10. Niektórzy radni zauważyli, że taka tendencja może doprowadzić do tego, że w kolejnych wyborach większość radnych będzie pochodziła z wiosek, a wtedy główne inwestycje mogą trafić na wieś, a nie do miasta, bo tak po prostu zdecydują radni.

I stąd pewnie uwaga radnego Darowskiego, który stwierdził, że przy tego typu dużych gminach miejsko – wiejskich, jak Trzebnica, warto się zastanowić, czy nie powinna istnieć osobna rada miejska z burmistrzem i osobna rada wiejska na czele z wójtem.

– Proszę zauważyć, że my jako radni miejscy, wybrani stąd, przez mieszkańców z naszych osiedli chcemy działać na rzecz naszych wyborców, a Państwo wybrani z danej wioski, będziecie chcieli, aby środki na inwestycje, szły do waszych miejscowości – tłumaczył radny – I to jest normalne rozumowanie. Dlatego uważam, że powinna być gmina miejska z własnym budżetem, wtedy wiadomo, że to na co wszyscy pracujemy i płacimy podatki może być wykorzystane i spożytkowane w naszym miejscu zamieszkania. Wtedy będą remontowane ulice w mieście czy chodniki itp. Nikt z Trzebnicy nie będzie miał pretensji, że gmina robi drogę, dajmy na to w Jaźwinach, gdy remontu wymaga np. ulica Żołnierzy Września w Trzebnicy. I podobnie, dla mieszkańców wsi, takie rozwiązanie w mojej ocenie jest korzystne, bo często inne potrzeby mają mieszkańcy wiosek, a inne mieszkańcy miasta. Trudno jest to pogodzić na dłuższą metę, zwłaszcza, że w naszej gminie są aż 42 sołectwa, a miasto liczy prawie 13 tys. mieszkańców. Dlatego mieszkańcom wiosek, moim zdaniem, powinno zależeć na tym, aby samemu decydować, na co mają iść pieniądze, poprzez swoich radnych i wójta. A obecnie o tym decyduje rada miejska i burmistrz. Mam nadzieję, że może pojawi się taka oddolna inicjatywa, którą ja chętnie poprę. Wszystko wskazuje na to, że od tego nie będzie odwrotu – dodał Jan Darowski.

Faktycznie, już teraz widać dużą różnicę w priorytetach obu grup społecznych. Przy okazji warto dodać, że w wypadku dużych projektów czy inwestycji gminy mogą realizować je wspólnie, czy nawet razem występować o dofinansowanie. Faktem jest, że utworzenie trzebnickiej gminy wiejskiej, ułatwiłoby ludziom mieszkającym na wsi, decydowanie na co przeznaczyć środki w danym roku.

Warto też zauważyć, że już teraz ludność trzebnickiej gminy, która mieszka na wsi jest dużo większa niż gmin, które mają własnego wójta i radę. Dla przykładu podajmy, że np. w Zawoni mieszka obecnie ponad 5,5 tys. osób, a w Wiszni Małej ponad 8,5 tys. I te gminy doskonale sobie radzą. Prowadzą wiele inwestycji, budują drogi, wodociągi, czy kanalizację. Zawonia ma też nowoczesną halę sportową, orliki, a do tego może się pochwalić najmniejszym zadłużeniem wśród gmin naszego powiatu. Może więc, ten pomysł byłby korzystny zarówno dla mieszkańców wiosek, jak i miasta.

Droga do podziału gminy nie jest jednak taka prosta, bo aby tak się stało, należałoby przeprowadzić referendum, a potem ów podział musiałby jeszcze zostać uwzględniony i zaakceptowany przez administrację rządową. Jadnak w kontekście szybko rosnącego zadłużenia trzebnickiej gminy dla mieszkańców wsi, takie rozwiązanie może być bardzo korzystne.

3 KOMENTARZY

  1. Najbardziej korzystne to to rozwiązanie będzie dla kolejnego wójta i kolejnej rady. A w Trzebnicy będziemy mieli trzech muszkieterów: Starostę , Burmistrza i Wójta. Wszystko w ramach oszczędności i oszczędnego państwa. Brawo Panie Darowski – należy się Nobel albo cóś.

    • byc może p. Darowski wziął przykład z p. Długozimy jeżeli chodzi i ilośc stanowisk : p. Długozima jako burmistrz (pensja około 180 000 pln za 2011), p.Janiszewska jako I – zastępca ( pensja około 73 000 pln za 2011), p. Trela jako II – zastepca ( pensja około 94 000 pln za 2011), p. Buczak jako Sekretarz (pensja około 70 000 zaq 2011, podana netto ), p. Krokowska jako Skarbnik ( pensja około 146 000 pln za 2011)

      czyli na same pensje kierownictwa UM Trzebnicz wydaliśmy za 2011 prawie 600 000 pln – warto było ?, mam bradzo poważne wątpliwosci

      jezeli gdzieś nagiałem lub przeinaczyłem fakty to prosze mnie prostowac

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here