Dyrektorzy nie mieli »prikazu«

170

O działalność na szkodę basenu prezes Drukarczyk oskarżał samorząd powiatowy oraz niektórych sąsiadujących z Trzebnicą gmin. Mówiąc o akcji promocyjnej i podpisywaniu umów przez gminy i szkoły, stwierdził: – Generalnie mamy dość duży problem ze szkołami powiatowymi, bo większość dyrektorów tych szkół nie chce z nami podpisać umowy, nie chce się z nami wiązać. Nieoficjalnie mówią nam: „Jest taki prikaz od od góry od starostwa, żeby nie korzystać”, a oficjalnie nic nie chcą powiedzieć – oskarżył prezes.

Postanowiliśmy sprawdzić, czy rzeczywiście ktoś naciska na dyrektorów szkół powiatowych, żeby nie organizowali wyjazdów młodzieży do trzebnickiego aquaparku i czy ich pozycja nie jest na tyle silna, by takim ewentualnym naciskom się sprzeciwić.

Danuta Szuber, dyrektorka Powiatowego Zespołu Szkół nr 1 w Trzebnicy nie kryła rozbawienia: – O tym czy ktoś na nas wywiera jakąś presję i czy jesteśmy w stanie się temu oprzeć najlepiej może świadczyć fakt, że młodzież naszej szkoły na basen w Trzebnicy chodzi. Nie ma na to jednak wpływu ani stanowisko starosty czy kogoś w starostwie, ani namowy kierownictwa basenu.  O tym decydują rodzice, a ta forma prowadzenia zajęć z wychowania fizycznego ma już wieloletnią tradycję. Kiedyś jeździliśmy na basen do Brzegu Dolnego, dziś mamy go w Trzebnicy.

Pozostałe szkoły powiatowe nie organizują dojazdów

– W ubiegłym roku otrzymałem ofertę z basenu, ale nie brałem pod uwagę zorganizowanych zajęć na basenie, bo szkoła nie ma na to pieniędzy.  Nie planuję też takich zajęć, bo musieliby je opłacić rodzice, ale nie rozmawiałem z nimi, bo wiem jaka jest obecnie sytuacja.  Zaprzeczam natomiast jakoby były jakieś naciski. Nikt z władz powiatowych nie rozmawiał ze mną na ten temat – powiedział Ireneusz Chudzikowski, dyrektor PZS nr 2 w Trzebnicy.

Również dyrektor Powiatowego Zespołu Szkół w Obornikach Śl. zaprzeczył jakoby ktokolwiek ze starostwa naciskał na niego w tej sprawie. – Owszem dostałem z basenu ofertę. Zdaje się, że były jakieś zniżki, ale po przeliczeniu stwierdziliśmy, że nie uda się stworzyć na tyle licznej grupy, żeby można było zorganizować wyjazdy do Trzebnicy – powiedział Sławomir Szypulski.

– Otrzymałem ofertę z basenu, rozmawiałem o niej z nauczycielami. Stwierdziliśmy, że  jest ona dla naszej młodzieży nie do przyjęcia. Proponowane stawki są nie na kieszeń dużej części rodziców. Z kolei szkoły nie stać na to, żeby do tych wyjazdów dopłacać. Z jednej strony rozumiem, że Aquapark prowadzi działalność komercyjną, z drugiej jednak bez pomocy organu prowadzącego nie jesteśmy w stanie zorganizować stałych dojazdów – powiedział nam Jan Czyżowicz, dyrektor PZS w Żmigrodzie. – Stanowczo zaprzeczam jakoby były jakieś naciski ze starostwa. Nigdy nie rozmawiałem o ofercie trzebnickiego Zdroju ani z szefem samorządu, ani z żadnym urzędnikiem.

Podczas spotkania z radnymi prezes Drukarczyk twierdził także, że wysyłania dzieci na basen w Trzebnicy odmówił także burmistrz Prusic Igor Bandrowicz.

Prezes aquaparku spowiada się przed radą…

– Oczywiście że odmówiłem. Przede wszystkim dlatego, że oferta złożona przez prezesa trzebnickiego Zdroju jest beznadziejna i w dodatku przedstawiona została w taki sam sposób. Ceny, jakie nam zaproponował pan prezes są identyczne do tych, jakie płacą korzystające z basenu rodziny. Jeżeli ktoś chce, żebym kilka razy w tygodniu podstawiał autobus i dowoził kilkadziesiąt dzieci na zajęcia, musi traktować mnie poważnie. W ubiegłym roku woziliśmy dzieci do Brzegu Dolnego. Mimo iż jest nieco dalej i koszty podróży były wyższe, płaciliśmy mniej, a w dodatku tam jest cieplejsza woda – powiedział nam Igor Bandrowicz. Burmistrz Prusic dodał, że w tym roku gmina  nie organizuje wyjazdów na basen. – Piszemy projekt do ministerstwa. Jeśli się uda dostaniemy nawet 100-procentowe dofinansowanie. Jeśli się nie uda, poszukamy środków w budżecie. Wtedy będziemy wozić tam, skąd otrzymamy atrakcyjniejszą ofertę.  

Starosta Robert Adach oburza się na informację o zarzutach prezesa Drukarczyka, jednak, jak zapowiedział, nie zamierza żądać przeprosin, ani innej satysfakcji. – Trudno odnieść się do tych zarzutów, bo prezes aquaparku raczej nie starał się, żeby zdobyć dużego klienta. Trudno przypuszczać, że jest inaczej, skoro do starostwa, które prowadzi szkoły uczące w sumie 2,5 tys. osób pofatygował się tylko raz i raz przysłał swojego przedstawiciela. Ceny, jakie zaproponował są tylko o 3 proc. niższe od rynkowych. Powiat może dofinansować pobyt uczniów na basenie, a nie jego utrzymanie – powiedział nam starosta, dodając, że najpierw porozmawia z radnymi, czy i ile będą chcieli przeznaczyć na dowożenie dzieci na basen, a potem zaprosi prezesa Drukarczyka, by pomówić o ewentualnej ofercie. Obrażać się na razie nie zamierza.

Jak się dowiedzieliśmy, prezes złożył także ofertę w obornickiej Szkole Podstawowej nr 2 w Obornikach Śl. – My nie mamy pieniędzy na dofinansowanie dojazdów. O tym decydują rodzice. Przekazałam im tylko propozycje jakie otrzymaliśmy z Trzebnicy. Zdecydowali, że dzieci będą jeździć, ale do Brzegu Dolnego.

Przypomnijmy, że prezes Drukarczyk mówił o naciskach na dyrektorów szkół podczas spotkania z radnymi gminy Trzebnica, którzy mieli decydować o dofinansowaniu basenu. Radni usłyszeli wtedy także, że nie mają prawa do nadzorowania działalności spółki prawa handlowego, a ich kompetencje ograniczają  się wyłącznie do kontroli rady gminy, a ta ogranicza się wyłącznie do kontroli sprawowania przez burmistrza nadzoru właścicielskiego nad spółkami oraz „radą nadzorczą”, jednak nie podał na jakich przepisach prawnych oparł swoje twierdzenie. Przedstawił tyko przychody osiągnięte przez spółkę z tytułu poddzierżawy dwóch pomieszczeń.

3 KOMENTARZY

  1. Jestem pod wrażeniem. Ciekawe jakich odpowiedzi spodziewał się autor artykułu. Równie dobrze mógł zrobić wywiad z kasjerkami z Biedronki czy są na nie jakieś naciski. A swoją drogą to skandal, że władze samorządowe w tak prostej sprawie nie potrafią się dogadać. Pan Starosta jako „właściciel” 2,5 tys uczniów żąda rozmów na wyższym szczeblu i pewnie hołdu Długozimowego. Pan Bandrowicz wybrzydza na temperaturę wody w basenie. A dyrektor basenu nie potrafi zrobić rozeznania rynku i przedstawić konkurencyjnej oferty dla szkół. W efekcie Panowie opłacani z naszych podatków mają się dobrze i nie mają sobie nic do zarzucenia, dzieciaki nie chodzą na naukę pływania w szkole a basen przynosi straty. Takie rzeczy tylko w Trzebnicy. Brawo. A Nowa zamiast to rzetelnie opisać to skupia się na duperelach

  2. Oj naiwność gazetki już doszła do granic skrajnej głupoty. Który dyrektor szkoły przyzna się, że są naciski czy dyplomatycznie powiedziane „wskazówki” aby nie korzystać z basenu? Nikt nie chce stracić pracy i każdy woli sie podlizywać swojemu szefowi Staroście czy Burmistrzowi niż szukać przyjaźni u prezesa basenu. Lepiej jest skłamać do gazety niż szukać pracy na basenie, gdzie raczej marne szanse na znalezienie pracy. Fakty jednoznacznie wskazują, że Starosta i Burmistrz Prusic nienawidzą basenu w Trzebnicy i Długozimy bo nie wysyłają dzieci ze swoich szkół. Skoro tak nie jest to dlaczego dzieci z powiatu i Prusic nie jeźdżą? Dziwią mnie brednie Bandrowicza o zimnej wodzie. Gdyby nie chodził na basen to może bym w to uwierzył bo kiedyś woda była chłodna. Teraz od blisko roku woda jest wręcz za ciepła a Burmistrz Prusic chyba jednak kłamie bo często go widuję jak się rozkosznie delektuje wodą w trzebnickim basenie. Panie Burmistrzu Prusic – niech Pan się nie katuje i niech Pan nie korzysta z basenu w Trzebnicy bo Pan zmarznie. Może lepiej w końcu zadbać o dzieci ze szkół niż o swój tyłek ! ! Niech Pan w końcu zrozumie, że dzieci nie są nic winne Pana politycznie skrzywionym decyzjom. A Pan Panie Starosto Adach niech nie liczy na to, że ktoś będzie Pana po nogach całował aby raczył Pan wysłać dzieci na basen. Nie to nie. Wyborcy Pana rozliczą już niedługo za nieróbstwo i za skandaliczne decyzje – za basen z którego nie potrafi korzystać też !

  3. Moze Pan Bandrowicz zapyta dzieci, czy woda jest za zimna ? Z tego co wiem żadne z nich nie narzeka.
    Zgadzam się z „M”, że niestety ważniejsze są osobiste i polityczne ambicje niż chęć dogadania się się.
    Tymczasem, za basen płacimy MY WSZYSCY.
    Panowie, więcej pokory i zrozumienia tego co słyszycie co tydzień na mszy, gdzie tak chętnie się pokazujecie.
    Przy okazji dziekuję Panu Staroście za wsparcie i cudowny koncert RazDwa Trzy a Panu Burmistrzowi za dofinansowanie kosztów nauki pływania.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here