Godzina bez prądu

101

W ubiegłą środę prawie punktualnie o godz. 13 w Trzebnicy zgasło światło i wyłączyły się wszystkie urządzenia elektryczne. Jak się niebawem okazało podobnie było w wielu innych miejscowościach powiatu trzebnickiego zasilanych linią energetyczną biegnącą z Wrocławia przez Wisznię Małą.

– To właśnie w jednym z obiektów elektroenergetycznych na tej linii nastąpiła awaria – poinformowała nas Anna Wojcieszczyk z biura komunikacji Tauronu.

Awarię odczuli zwłaszcza klienci sklepów, które nie mają zasilania awaryjnego – musieli przerwać zakupy. Również w urzędach trzebnickich niewiele można było załatwić, bo nie działały komputery.

Do niebezpiecznych sytuacji dochodziło na skrzyżowaniach ulic ks. Bochenka z Daszyńskiego oraz z Witosa, z Prusicką i Milicką.Gdy zgasła sygnalizacja świetlna,  wielu kierowców miało trudności z poruszaniem się, zwłaszcza wyjazdem z ulic podporządkowanych. Ponieważ zbliżał się szczyt drogowy, na skrzyżowaniach tworzyły się stresujące sytuacje. Wielu kierowców zapominało, że w wypadkach, gdy nie działają światła, obowiązuje ruch jak na zwykłych skrzyżowaniach. Konieczne było czekanie na uprzejmość innych kierowców. Niewątpliwie sytuację mógłby rozładować funkcjonariusz z lizakiem.

Niestety, policjanci nie pojawili się w centrum, choć – jak nas poinformował jeden z Czytelników – stali niewiele ponad 2 km dalej na skrzyżowaniu w Nowym Dworze i kontrolowali prędkość przejeżdżających tam samochodów.

– Nie wiem co jest ważniejsze w pracy policji, bo nie jestem fachowcem w tej dziedzinie, ale wydaje mi się, że przyzwoitość wymaga, by najpierw pomagać ludziom, eliminować zagrożenia na drodze, zamiast oczekiwać na kolejny mandat, tam gdzie jest mały ruch, gdy kilkaset metrów dalej kierowcy mają niemałe problemy, by włączyć się do ruchu – poskarżył się nam trzebniczanin..

Awaria trwała niezbyt długo, bo już po ok. 50 minutach światło pojawiło się także na skrzyżowaniu. Być może funkcjonariusze w radiowozie nie wiedzieli nawet, co się w dzieje w centrum, ale dyżurny w komendzie chyba otrzymał informację o awarii. A jeśli tak, standardem powinno być wysłanie patrolu, na główne skrzyżowania, chociażby tylko profilaktycznie.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here