Kuraszków rozgromił Szewce 7:2

469

W 12 kolejce rozgrywek piłki nożnej klasy B grupy drugiej Dąb Kuraszków zmierzył się z Błyskawicą Szewce. Mimo deszczu i zimna spotkanie przyszło obejrzeć wielu kibiców. Na pewno nie żałowali, ponieważ na świetnie przygotowanej murawie rozegrało się pełne bramek widowisko. Pierwszego gola zdobyli gospodarze już w pierwszej minucie spotkania, by już po kilku minutach strzelić kolejną bramkę. Goście punktowali dwa razy. Zarówno podczas pierwszej jak i drugiej połowy padał deszcz, który utrudniał grę, ale też czynił ją szybszą. Deszcz nie ostudził atmosfery na boisku, która już od pierwszej bramki była gorąca – sędzia pokazał 5 żółtych kartek.

Waldemar Brożyna, kierownik zespołu gospodarzy podkreślał po meczu, że mimo iż obie drużyny bardzo chciały wygrać spotkanie, grały czysto: – Pierwsza bramka padła w 37 sekundzie meczu i moim zdaniem właśnie to przesądziło o wyniku. Ta bramka ułożyła już całe spotkanie. W sumie po trzech podaniach stracili bramkę i to ich chyba podłamało. Było po nich widać, że tak szybko stracona bramka podcięła im skrzydła. W dodatku nasza drużyna grała w optymalnym dla siebie składzie. Bramki dla Dębu zdobywali kolejno: trzy – Dariusz Bednarski, a po jednej Sylwester Bednarski, Damian Ozga i Jakub Sołtyński. Siódma bramka dla nas padła po samobójczym strzale zawodnika Szewc. Na boisku zdenerwowanie było wyczuwalne, dlatego też sędzia szybko dyscyplinował piłkarzy często pokazując żółte kartki. Trzeba dodać, że były to kartki za techniczne faule i niepotrzebne dyskusje. Całe spotkanie było bardzo szybkie, mogło się podobać, tym bardziej, że przeciwnicy grali długą piłką z kontry. Piłka na zmoczonym boisku dostawała poślizgu i piłkarze musieli bardzo szybko biegać. Ale w przeciwieństwie do stadionu narodowego mieliśmy dobry drenaż i nie trzeba było przerywać spotkania mimo deszczu – śmieje się kierownik i dodaje, że oba zespoły nie wykorzystały szansy na bramkę ze stałego fragmentu gry: – Ani Kuraszków ani Szewce nie wykorzystały rzutu karnego. Piłkarze z Szewc są od nas wyżej w tabeli, i być może to atut własnego boiska sprawił, że tak dobrze rozpoczęliśmy spotkanie i zakończyliśmy je tak wysoka przewagą. Następny mecz rozegramy w Wiszni Małej.

Sławomir Matysiak, trener piłkarzy z Szewc uważa, że jego drużyna nie zasługiwała na tak wysoka porażkę: – Zagraliśmy bardzo słabo, ale również poziom sędziowania był skandaliczny. Przegrać spotkanie różnicą 5 bramek to ogromna porażka, tym bardziej, że graliśmy ze słabsza drużyną. Następne spotkanie rozegramy z Krzyżanowicami, z którymi jeszcze nikt nie wygrał do tej pory. Mamy nadzieję, że będziemy pierwszymi, którzy tego dokonają. Na pewno będziemy się starać – podkreśla trener.

W składzie drużyny z Kuraszkowa zagrali: Adrian Brożyna, Mateusz Matraszek, Remigiusz Stępień, Jakub Sołtyński, Dawid Stachowicz, Mateusz Domagała, Wojciech Grala, Damian Ozga, Sylwester Bednarski, Dariusz Bednarski, Marcin Matraszek, Paweł Jaros, Igor Żuk, Krystian Główka, Łukasz Banaś i Rafał Dzięgielewski.

Skład: Robert Opaliński, Janusz Góralski, Mateusz Mendys, Radosław Szypa, Mirosław duda, Mateusz Świerk, Jacek Kwasek, Marcin Dzik, Dariusz Purdal, Dawid Kwasek, Radosław Obel.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here