Kilka dni bez ogrzewania – wszystko dla oszczędności

652

Telefon z prośbą o podjęcie natychmiastowej interwencji otrzymaliśmy w czwartek, kilkanaście minut po godzinie 15. Do redakcji dzwoniła mocno zdenerwowana mieszkanka: – Proszę przyjechać szybko, pani Beata Gorzała w asyście pracowników komunalki właśnie demontuje nasze grzejniki – powiedziała kobieta.

Nietrudno znaleźć bloki, stanowiące mienie komunalne gminy. Stanowią dość wyraźny kontrast do pozostałych domków jednorodzinnych niewielkiej wioski, jaką jest Blizocin. Wyglądają bardzo nieciekawie: odrapane ściany, brudne klatki schodowe i mocno zaniedbane podwórko – z dziko rosnącymi kępami traw, bez wytyczonych alejek, i chociaż między dwoma punktowcami bawią się dzieci, brakuje placu zabaw czy chociaż nawet i piaskownicy: – Poprzedni właściciel jeszcze dbał o te budynki, a kiedy 5 lat temu przejęła je gmina, to zostały wymienione jedynie rynny. Mieszkańcy z drugiego bloku na własny koszt wymalowali klatkę schodową, czy porobili przydomowe ogródki – mówili mieszkańcy. – Ja sam dawniej pomalowałem klatkę schodową – dodaje nastoletni chłopak. Dwa lata temu, podczas festynu rodzinnego, który został zorganizowany w świetlicy wiejskiej pojawił się burmistrz. Obiecywał, że zajmie się sprawą naszych mieszkań, wspominał nawet o tym, że wybuduje plac zabaw dla dzieci oraz, że teren wokół bloków zostanie uporządkowany. Nic się jednak nie zmieniło – dodaje pan Piotr.

Lokatorzy mówią wprost, że nieraz mają problem z terminowym płaceniem czynszu; wszystko przez to, że nie mają stałej pracy. – Czy to powód, by traktować nas gorzej? – pytają oburzeni

Nagła wymiana

Kilkanaście dni temu, z niespodziewaną wizytą do Blizocina przyjechała dyrektorka ZGK Beata Gorzała. Było chwilę po godz. 15 gdy zadzwoniła do mieszkań lokatorów pierwszego bloku i zarządziła plombowanie grzejników. To właśnie wtedy z prośbą o podjęcie interwencji zadzwoniła do naszej redakcji pani Jadwiga: – Tłumaczyliśmy pani dyrektor, że przecież w praktycznie w każdym mieszkaniu jest małe dziecko. My sobie jeszcze poradzimy, ale te maluchy? Sąsiadka z drugiej klatki właśnie miała przyjść z noworodkiem ze szpitala.

Tłumaczenia lokatorów na nic się zdały, większość kaloryferów z mieszkań została zaplombowana, a te na klatkach schodowych ściągnięte. – Wcześniej nie mieliśmy żadnego pisma, czy chociażby informacji. Myśleliśmy, że przyjeżdża, by zarządzić grzanie w mieszkaniach, tym bardziej, że już wtedy było zimno. Płacimy przecież cały rok za opał, do tego dochodzą także koszty za ciepłą wodę, a decyzją pani dyrektor zostały zdjęte również bojlery. To gdzie są te pieniądze i na co poszły? – pytali zdenerwowani.

Co lokatorom zaproponowała w zamian Beata Gorzała – system ogrzewania elektrycznego. Tyle, że na montaż nowych grzejników musieli poczekać 4 dni. Dopiero w poniedziałek pracownicy komunalki przyjechali, by zamontować nowy system ogrzewania. Jak tę zmianę oceniają lokatorzy?: – Teraz jest po prostu dużo zimnej, ten kaloryfer nie jest w stanie ogrzać dużego pomieszczenia. To stary nieocieplony budynek, okno w pokoju, w którym mieszkam musiałam dodatkowo poprzybijać gwoździami, inaczej pewnie by wypadło. Jak podkręciliśmy gałkę na „maksa” to zeżarło nam bardzo dużo prądu; nie stać nas na takie ogrzewania – mówiła Patrycja, jednak z lokatorek.

Pani Anna, która zajmuje mieszkanie w sąsiednim bloku zauważa, że większość osób, które zajmują mieszkania komunalne ma problem ze stałą opłatą czynszu. Wszystko przez to, że nie pracują na stałe, a często ich stałym źródłem dochodu jest praca w sadach przy zbiorach: – I im wymienia się grzejniki na elektryczne? Skąd mają wziąć pieniądze na zapłatę za ogrzewanie – zauważa kobieta.

Oszczędności się znajdą?

Gdy przyjechaliśmy na interwencję zastaliśmy jeszcze na miejscu dyrektorkę komunalki. Beata Gorzała nie była jednak rozmowna.Gdy razem z pracownikami wsiadała do samochodu próbowaliśmy zadać jej kilka pytań. Na początku odpowiadała, że nie ma teraz czasu, ponieważ zbliża się godzina 16, zatem pracownicy ZGK niebawem będą mieć wolne. Kilkakrotnie pytaliśmy dyrektorkę o nagły powód, dla którego wymieniane jest ogrzewanie z opałowego na elektryczne: – Czy będzie w stanie ogrzać mieszkania, bloki są przecież nieocieplane, a część lokatorów mieszka przecież w piwnicach? – pytaliśmy. – Wymianę instalacji zawsze robi się przed sezonem grzewczym, na dniach będziemy rozpalać grzejniki. Ten system wpłynie na funkcjonowanie kotłowni, uważam, że poniesione przez lokatorów koszty wydane na ogrzewania nie wzrosną, ponieważ budynki, w których mieszkają nie są stare – brzmiała odpowiedź.

Beata Gorzała dodała również, że informowała mieszkańców o wymianie instalacji: – Takie rozmowy przeprowadzaliśmy pisemnie lub ustnie indywidualnie z każdą z rodzin, bo sytuacja materialnej każdego  mieszkańca jest inna – skomentowała dyrektorka.

To nieprawda, po prostu przyjechała i kazała odcinać nam ogrzewania – kwitują mieszkańcy.

Mieszkanie na chwilę

Zdesperowani mieszkańcy zwrócili się także o pomoc do lokalnej telewizji. W ubiegłym tygodniu przejechali do nich reporterzy programu interwencyjnego „Reporter w drodze”, nadawanej w TVP 3 Wrocław. Oni także wysłuchali lokatorów zajmujących mieszkania komunalne: wspominali o problemie związanym ze zmianą ogrzewania, o tym, że nikt z gminy nie dba o bloki w Blizocinie. Wreszcie mieszkańcy zdecydowali się pokazać, w jakich skandalicznych warunkach mieszkają: – Zapraszamy na salony – zwrócili się do dziennikarzy, po czym zaprowadzili ich do piwnicy.

Tam w pomieszczenich, które dawniej służyły mieszkańcom za składzik, w których trzymali np. ziemniaki czy sprzęty, mieszkają teraz rodziny. W pierwszym boku z pięciu komórek wydzielono mieszkania lokatorskie. W dwóch z nich zamieszkują osoby niepełnosprawne. Jedną z takich osób jest pan Piotr, który kilka lat temu uległ wypadkowi, w wyniku którego ma jedną nogę krótszą o kilkanaście centymetrów. Mieszka w jednym  pomieszczeniu, które służy mu zarówno za pokój, kuchnię i łazienkę. Dwa lata temu ukończył kurs krawiecki i dziś służy pomocą wszystkim mieszkańcom. Pokazuje nawet poduszki, jakie sam zrobił – jest z nich bardzo dumny. – Długo musiałem prosić, by chociaż zamontowali mi poręcz, tak bym mógł wejść z dworu do mieszkania. Gdy wreszcie ją zamontowali, sąsiedzi musieli mi pomóc w montażu – opowiada pan Piotr. Drugą osobą niepełnosprawną jest ciężko chora kobieta, która wymaga stałej opieki: – Kilka razy ją ratowaliśmy, bo prawie zaczadziła się w swoim mieszkaniu. Gdybyśmy nie weszli w porę, nie wiem co by było… – opowiada pani Jadwiga.

Dlaczego mieszkańcy zgodzili się na mieszkanie w piwnicach? – Wie pani, według umowy, jaką zawarłam z ZGK, mieszkanie o powierzchni 9 m kw miało być tylko przejściowe. Po pół roku zarówno ja, jak i pozostali lokatorzy, mieliśmy dostać kolejne mieszkanie. Tyle, że ja swoją umowę zawarłam już dwa lata temu – dodaje pani Jadwiga.

Pięć rodzin, które zajmują mieszkania w piwnicy bloku ma do dyspozycji wspólne pomieszczenie, które służy zarówno za kuchnię i łazienkę.

Komentarz

Pogoda już nas nie rozpieszcza. Za oknem pojawiają się pierwsze śniegi i minusowe temperatury. Ostatnio wiele w mediach mówi się o niesieniu pomocy dla potrzebujących – bezdomnych czy biednych, których nie stać na opał. Dlatego niezrozumiała jest dla mnie decyzja dyrektor ZGK, która w tak trudnym okresie, tych biednym ludziom najpierw na kilka dni zabrała ogrzewania. Następnie zainstalowała, ich zdaniem droższy system grzewczy. Zapewne zdaje sobie sprawę z tego, że większość z lokatorów zajmujących mieszkania w blokach w Blizocinie zwyczajnie nie stać na ogrzewanie grzejnikiem elektrycznym.

6 KOMENTARZY

  1. Smutne co Pani Basia pisze. Cytat: ” tych biednym ludziom najpierw na kilka dni zabrała ogrzewania”
    Pani Barbaro – wielka prośba – proszę czytać to co Pani wypisuje.
    Pani komentarz niczego nie wyjaśnia jest jedynie powtórzeniem stanowiska mieszkańców bloków w Blizocinie. Szkoda, że nie zadała sobie Pani trudu i nie przedstawiła stanowiska drugiej strony. A może Radni mają tu coś do powiedzenia ?

  2. Znam te miejscowosc wiem jak ci ludzie żyją więc ci co tego nie widzą i nie znają ich sytuacji niech nie zabieraja głosu to nie ludzkie by ludzie mieszkali w piwnicy bez ocieplenia itp…a radni nic nie widzą skoro taka sytuacja powstała sama ich sytuacja poraża tym że chorzy niepełno sprawni ludzie zajmują lokale zawilgocone i małe metraze wspólnie z kilkoma rodzinami dzielą pomieszczenie zwane łazienko-kuchnią.. a inne rodzinny z dziecmi maja nie lepiej bo żimno mają tez mieszkają są rodziny wielodzietne a mieszkają w duzej ilosci osób na małym metrazu i to normalne …jaką przyszłosc tam dzieci mają skoro brak zajęcia mają zadnej świetlicy placu zabaw tez niema latem dzieci broją co widać po stanie bloków a zimą siedzą w domu ,gmina nawet dojazdu nie jest w stanie uczniom wioski blizocin zapewnić do szkoły tyle że tylko bilety dają ale dojazd autobusem wołowskim a nikt nie zdaje sobie sprawy jak jest niebezpiecznie dzieci odebrac z przystanku przy tak ruchliwej drodze jaką jest trasa na Milicz …uwazam ze gmina powinna zapewnic tym dzieciom autobus szkolny zeby były odbierane przez opiekunów bezpiecznie nie narażając siebie i rodziców na wypadki…bo piratów drogowych nie brakuje na naszych drogach a przejscie przez pasy to meka kilkuminutowe czekanie a gdy zapadnie zmrok to zero oświetlenia przystanków a co na to radni- burmistrz i sołtys bez komentarza ….to ludzkie według osoby podpisującej sie w komentarzu jako M…. prosze poznac tych ludzi i ich sytuacje a potem ich oceniać..

    • Nie oceniam ludzi mieszkających w blokach w Blizocinie. Co więcej – szczerze im współczuję. Oceniam notatkę Pani Barbary Wojtkowiak. A ta nie grzeszy rzetelnością dziennikarską i przedstawia urzędniczkę gminną jako sadystkę bez powodu pozbawiającą ludzi ogrzewania i ciepłej wody.

  3. Tylko co do urzędniczki moze i fakt nie powinno jej w takim świetle opisywać bez wysłuchania jej,bo to ze lokartorzy nie płacili sprawiło ze odcieli te grzejniki ale z drugiej strony dlaczego unikała odpowiedzi na zarzuty mieszkańców sama dyrektor z gminy zarządzająca tymi blokami uciekała z pracownikami przed samą dzienikarką tłumacząc ze pracownicy za niedługo kończą prace bo to odbyło się w godz 15-16 ..ale to zadne wytłumaczenie skoro niema sobie nic do zarzucenia i nie chodzi tu tylko o te grzejniki ale wiele innych spraw dotyczących mieszkańców w jakich warunkach tu ludzie zyją to nie jest normalne ze w piwnicy mieszkają ludzie i w tym niepełnosprawni a gmina nic nie robi na tych blokach wszystko zaniedbane i jak w gettcie ludzie mieszkają, wszystko sami na swój koszt kupują naprawiają bo na gmine nie mogą liczyć…taka rzeczywistość jest w blizocinie i ksiązke mozna byłoby napisać lub film nagrać….nawet telewizja wrocław podjeła interwencje gdy zobaczyli to życie na własne oczy to się przerażili widokiem..

    • Czy to nie dziwne, że przed Panią Wojtkowiak wedle jej własnych słów wszyscy uciekają ? . A to burmistrz, a to skarbniczka, a to dyrektor basenu a teraz Pani Gorzała. Może Pani Basi zlecić artykuł o kryzysie ekonomicznym ? Może też ucieknie gdzie pieprz rośnie ?
      Bloki w Blizocinie znajdują się w takim miejscu, że nie podejrzewam aby akty wandalizmu i zniszczenia były dziełem przyjezdnych z Trzebnicy czy Wrocławia.
      Kilka lat temu jedna z rodzin dziś mieszkających w Blizocinie zajmowała mieszkanie na parterze budynku na Witosa wis a wis urzędu gminy. Codziennie kupuję pieczywo u Pani Nowakowej w sklepie na Witosa i obserwowałem co w ciągu kilku miesięcy zrobili z świeżo wyremontowanego mieszkania. Czy Pani Redaktor zastanawiała się kto poniósł koszty ponownego doprowadzenia tego lokum do użytku ?

  4. Kto mieszka w Blizocinie dobrze wie jak jest w tych blokach . Pijaństwo , awantury . Tu mieszka margines społeczny , dla dzieci tych rodziców nie ma przyszłości . Sami są sobie winni , ponieważ otrzymują z MOPS-u dodatki mieszkaniowe i za czynsz musza dopłacić tylko 100-150 zł . Mimo to i tak wola wydać na alkohol . Żyją od zasiłku do zasiłku , żadnych planów , ambicji . Kiedyś było inaczej . Teraz nie pozostało nic innego jak stad uciekać . Nikomu nie życzę mieszkania tutaj . Wiem co mowie .

Pozostaw odpowiedź M Anuluj

Please enter your comment!
Please enter your name here