Dozór za wożenie dzieci po alkoholu

75

Przypomnijmy, że informacja o tym, że obornicki kierowca wiózł dzieci szkolnym autobusem obiegła cały kraj. Jeszcze przed godziną 8 rano, w poniedziałek 12 listopada, kierowca zatrudniony przez obornicki samorząd został zatrzymany przez policjantów i w czasie kontroli alkomatem, okazało się, że woził dzieci w stanie nietrzeźwości, ponieważ miał aż 1,2 promila alkoholu we krwi. Zaraz po badaniu alkomatem szkolny autobus zjechał na parking tuż przy pobliskim kościele, a pijany kierowca został osadzony w policyjnym areszcie.

Dopiero następnego dnia, kiedy wytrzeźwiał, policjanci mogli go przesłuchać. Artur Olszewski z wydziału oświaty Urzędu Miejskiego w Obornikach Śląskich musiał szybko szukać zastępstwa za kierowcę. Już dwa dni później na internetowych stronach Biuletynu Informacji Publicznej pojawiła się informacja, że urząd szuka kierowcy z uprawnieniami. – Nie będę komentował tej sprawy, bo sam mało wiem. Poza tym, obowiązuje mnie ustawa o ochronie danych osobowych, dlatego nie mogę podawać szczegółów.

Mogę tylko powiedzieć, że kluczowe było dla nas znalezienie nowego kierowcy, tak aby dzieci mogły codziennie bezpiecznie docierać do szkoły – powiedział nam Artur Olszewski.

Dziś wiemy już, że kierowca, który naraził życie dzieci wsiadając do autobusu po alkoholu, będzie odpowiadał z art. 178a, który mówi: „Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.

– W piątek wysłałem akt oskarżenia i myślę, że może już być w sądzie – zapewnił Jerzy Prędota, prokurator prokuratury rejonowej w Trzebnicy, który zajmuje się tą sprawą. – Mężczyzna został zwolniony do domu, ale musiał wpłacić 2 tys. zł poręczenia majątkowego i 1 tys. zł zabezpieczenia majątkowego.

Prokurator potwierdza, że docierały do niego sygnały, że ten kierowca był widziany jak spał w autokarze na kierownicy w czasie przerwy w pracy. – Mówiono również, że czuć było od niego alkohol. Jako prokurator nadzorujący gminę Oborniki Śląskie poprosiłem żeby skontrolowali go alkomatem ze 2-3 razy. Jak się okazało, już za pierwszym razem, kiedy zatrzymali go policjanci był w stanie nietrzeźwości. Teraz sąd może wymierzyć mu karę nawet dwóch lat więzienia.

1 KOMENTARZ

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here