Mroźny off-road w Gatce

595

Stowarzyszenie „Fortfiter 4×4” zrzesza ludzi, dla których pasją jest jazda po wyboistych drogach, pagórkach i stromych wzniesieniach. Już od czterech lat rajdowcy z okolic Rawicza, wspólnie spędzają wolny czas pokonując swoimi jeepami trasy, niedostępne dla kierowców osobówek.

Sądząc po komentarzach uczestników sobotniego rajdu, niesamowitą radość sprawia im jazda po największych koleinach. Kierowcy nie szczędzą swoich aut – to specjalnie podrasowane terenówki, uzbrojone w wyciągarki i grube opony, w sam raz do pokonywania „dzikich” bezdroży.

Zwykle na zakończenie offroadowego sezonu grupa „Fortfiter4x4” organizuje rajd w żwirowni w Gatce. W tym roku odbyła się już V edycja tej imprezy: – Od samego początku dobrze współpracuje nam się z gminą Żmigród, która nie robiła żadnych przeciwwskazań dotyczących wyznaczania trasy – dodaje Łukasz.

Mroźny sobotni poranek nie zniechęcił uczestników do wzięcia udziału w rajdzie. Wytyczona trasa została podzielona: dla kierowców, którzy pokonywali ją w klasie wyczyn (tej łatwiejszej) oraz extrem: – Trasy nie różniły się stopniem trudności. Zawodnicy startujący w jednej, jak i drugiej klasie, poruszali się po tej samej drodze. Pierwsi wyruszyli jednak wyczynowcy, a to z tej przyczyny, że ich samochody mają węższe opony i słabsze wyciągarki w porównaniu z tymi, którzy startują w klasie extrem – dodał „Walec”.

Co roku staramy się tak urozmaicić trasę rajdu, by nie znużyła się uczestnikom. W tym roku wymyśliliśmy, że rajd wygra ta ekipa, która uzyska jak najwięcej okrążeń, pokonując trasę w ciągu godziny.

Podczas jazdy zawodnicy musieli pamiętać o tym, by przybić pieczątki w wyznaczonych przez organizatora miejscach (in. punktach kontrolnych). Najlepsi kierowcy na zakończenie rajdu otrzymali pamiątkowe puchary.

Największą frajdę sprawiało uczestnikom obserwowanie załóg, które pokonywały wyboiste koleiny. Dzięki kilku punktom widokowym można było obserwować śmiałe popisy ekip: terenówki rozpędzone na maksa, z impetem wjeżdżały w największe błotniste koleiny – dla pasjonatów tego typu sportu to najlepszy widok.

Już po zakończeniu trasy zawodnicy komentowali osiągnięty przez siebie wynik. Mimo niesprzyjających warunków każdej załodze udało się ukończyć rajd. Zanim spotkanie przeszło do historii ekipy przy ognisku spędzali mili czas wolny

Wyniki rajdu:

KLASA WYCZYN

  1. JERZY STANKOWIAK, ANGELIKA STANKOWIAK NR 19
  2. BŁAŻEJ KIARSZYS, TOMASZ KONIECZNY NR 11
  3. WALCZAK ŁUKASZ, ŁAKOMY TOMASZ NR 3

KLASA EXTREME

  1. BIADAŁA MARCIN, SZWEDZIAK MARIUSZ NR 15
  2. CARSTEN DANNE, TOMASZ JANIK NR 9
  3. ARTUR PAWLAK, DAMIAN WALUSZEWSKI NR 14

5 KOMENTARZY

  1. Pani Basia jak zwykle wyczyn i extreme w jednym.
    Cytat z artykułu powyżej ” ekipy przy ognisku spędzali mili czas wolny”
    Proponuję dalej w tej samej konwencji: ” I zabrakło pół metry a obaliliby półlitry”
    Pozdrawiam – tak trzymać.

  2. A ja pytam grzecznie! czy Ci ” ala off-roudowi” koledzy p. T. i Jego pilot ze zdjęcia j.w. , którzy spowodowali kolizje w czasie rajdu odpowiedzieli za szkody jakie wyrządzili naszej jedynej załodze świetnych dziewczyn? Obserwowałem całą sytuację i jestem zbulwersowany ich nieodpowiedzialnością. W rajdach off-road jeszcze nigdy się z czymś takim nie spotkałem, bo każdy szanuje zarówno swój jak i jadący kolegi obok samochód terenowy. I apeluję i pytam !!! do jasnej ho…ery!!! kto takich typów dopuszcza do uczestnictwa w tak świetnych integracyjnych rajdach !!!

  3. Rajd świetny !
    Ale nawiązując do posta kolegi wyżej: też mnie zszokowała ta sytuacja i wiem że ci koledzy nie poczuwają się do odpowiedzialności za wyrządzone szkody naszym dziewczynkom… Zero szacunku…
    Miejmy nadzieję, że jeszcze coś przemówi im do rozsądku – bo wstyd chłopaki… ; /

  4. !!!
    Rajd świetny ! 🙂
    Ale nawiązując do posta kolegi wyżej: też mnie zszokowała ta sytuacja i wiem że ci koledzy nie poczuwają się do odpowiedzialności za wyrządzone szkody naszym dziewczynkom… Zero szacunku…
    Miejmy nadzieję, że jeszcze coś przemówi im do rozsądku – bo wstyd chłopaki… ; /

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here