Czy zmieni się dyrektor centrum kultury?

150

Podobno szykuje się zmiana na kierowniczym stanowisku. Fotel dyrektora TCKiS po Adamie Wazie miałby zająć Henryk Bagiński (obecnie naczelnik ds. organizacyjnych w starostwie powiatowym, który z końcem miesiąca przechodzi na emeryturę – przy. B.W.). To jedna z informacji, jakie już od kilku dni „krążą” po mieście. Ile w niej jest prawdy?

Podczas rozmowy z burmistrzem Markiem Długozimą pytanie o zmianę dyrektora ośrodka kultury zadał jeden z dziennikarzy NOWej gazety: – To nieprawda – uciął Marek Długozima.

Takim informacjom również zaprzeczył sam „kandydat”: – Nie pojawiła się żadna propozycja ze strony burmistrza – dodał Bagiński, którzy przyznał jednak, że ostatnimi czasy rozmawiał z trzebnickim włodarzem, jednak  „w zupełnie innej sprawie”.

Adam Waz, obecny dyrektor centrum sportowo-kulturalnego nie przejmuje się krążącymi  plotkami, bowiem – jak powiedział – wierzy w to, co jest podane na piśmie: – Nie otrzymałem wypowiedzenia umowy o pracę; wg warunków umowy przysługuje mi okres 3 miesięcznego wypowiedzenia – odpowiedział Adam Waz.

– Czy spodziewa się pan, że w ciągu najbliższych dni otrzyma takie pismo? – zapytaliśmy dyrektora,  – Nie wiem co będzie, życie jest nieprzewidywalne. Jeżeli otrzymam to nie będę ani zaskoczony, ani zasmucony – brzmiała odpowiedź.

Poszło o koncert?

Spekulacje są różne i teraz można tylko domniemywać, co może być powodem zmiany dyrektora ośrodka kultury. Czy może zwolnienie Adama Waza to „kara” za zorganizowanie koncertu na scenie przy ul. Leśnej? Przypomnijmy, że rewitalizacja tej ulicy to zadanie finansowane przez gminę, które nie zostało jeszcze odebrane. W myśl przepisów prawa budowlanego, na takim terenie nie mogą odbywać się żadne imprezy masowe. Teraz w związku ze złamaniem prawa toczy się postępowanie wyjaśniające, prowadzone przez powiatowego inspektora  nadzoru budowlanego. O tym, jaką karę wymierzy gminie Maciej Rataj będzie wiadomo po zakończonej kontroli. Na dziś wiadomo tylko, że postępowanie jeszcze trwa: – Podtrzymuję swoją dotychczasową wypowiedź, którą udzieliłem już prasie. W momencie organizacji nie wiedziałem o tym, by ten teren nie został odebrany. Młodzież przyszła do mnie z prośbą o pomoc przy organizacji imprezy. Wsparłem ich finansowo po spełnieniu przez nich warunków umowy, tj. załatwieniu sponsorów oraz darmowych miejsc noclegowych. Przy organizacji festiwalu pomagał mi Mateusz Stanisz (obecny przewodniczący rady gminy – przyp. red.) dodał Waz.

Dyrektor powiedział również, że czeka na rozwój sytuacji i sam też słyszał nazwisko ewentualnego następcy: – Robię jednak swoje. W tym tygodniu mam zaplanowane spotkanie z seniorami, będę na wernisażu prac trzebnickich artystek, w piątek jadę na otwarcie świetlicy w Raszowie, natomiast w sobotę będę na turnieju piłki nożnej – relacjonował swój ubiegłotygodniowy terminarz dyrektor.

Czas jednak pokaże, czy stanowisko dyrektora TCKIS zostanie obsadzone nową osobą. Chociaż zgodnie z ustawą o działalności kulturalnej, na to stanowisko powinien zostać ogłoszony konkurs, to w myśl znowelizowanej ustawy minister ochrony i dziedzictwa kulturowego może wyrazić zgodę na kierowanie jednostką kulturalną bez konkursu. Taki wniosek składa organ założycielski, podając stosowne uzasadnienie.

Adam Waz funkcję dyrektora TCKiS sprawuje od 2011 r. Początkowo zastępował na tym stanowisku urlopowaną Barbarę Muszyńską, która po powrocie do pracy objęła stanowisko menedżera kultury. Przypomnijmy, że ostatnio dyrektor Waz nie cieszył się dobrą opinią. Po konflikcie z młodzieżą – tj. grupą filmowców z TOK-u, ci w odwecie zorganizowali głośną akcję, której głównym celem było odwołanie dyrektora. Wydrukowali specjalne plakaty i ulotki z hasłem „NIE dla Adama Waza”, które rozwiesili na mieście. Pojawiły się nawet  koszulki ze specjalnym nadrukiem, które założyli trzebniccy biegacze podczas jednej z edycji Leśnych Przedbiegów. Było i w końcu spotkanie, w którym uczestniczył burmistrz. Kilkugodzinna rozmowa na nic się zdała. Marek Długozima stał na stanowisku, że dyrektor Adam Waz jest osobą kompetentną, nadającą się na to stanowisko.

Czy teraz zmieni zdanie? Zapewne przekonamy się niebawem.

6 KOMENTARZY

  1. To ze ustawa o dzilalnosci kulturalnej przewiduje konkurs na stanowisko dyrektora akurat długozima ma gdzies.Woli jednego dziadka zastapic drugim dziadkiem ,wazne zeby byl lojalny a ze slaby to nie ma zadnego znaczenia.Ustawa o dzialalnosci leczniczej tez naklada obowiazek na burmistrza zorganizowania konkursu na dyr ZLA w Trzebnicy a dlugozima powolal na to stanowisko pania ktora nie spelnia wymogow w/w ustawy.Tak bylo tez w Gimnazjum czy Parku Wodnym.Maja to byc ludzie dlugozimy a nie wybrani jakims durnym konkursem.

  2. Od dawna już widać, że to co robi Lewandowski, Bandrowicz i Adach Nowej nie przeszkadza a to co robi Długozima to już tak! Lewandowski swojego kolesia posadził na stołek dyrektora bez konkursu!!!! To musi być ten konkurs czy nie panie Długosz?

    • Wiesz przecież, że z tymi konkursami to jest wielka ściema. Robią je tylko dla oka. I tak wygrywa właściwy. Ludzie się przygotowują i stresują. A pan Długozima to jest fer, nie kłamie stających do konkursu. Oszczędza ludziom stresu. Wie kto jest najlepszy. To się nazywa mieć nosa.

  3. Adach jest mistrzem w przeprowadzaniu konkursów patrz. konkurs na dyrektora DPS lub księgowej w DPS (wygrała żona sekretarza powiatu – oczywiście powie, że ON z tym nic nie miał spólnego) Ale jeszcze dwa lata i przywrócimy normalność!

  4. Dziadek Bagiński to urodzony Dyrektor od spraw kultury, Skiba i Korytkowski powinni Mu się z daleka kłaniać. Powinien zostać Dyrektorem w Żmigrodzie u nas już zostawcie dziadka Adama

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here