Pęgów jest najpiękniejszą wsią

189

Z pewnością do tej uroczystości mieszkańcy przygotowywali się niezwykle skrupulatnie – Bez problemu nas państwo znajdą, miejsce imprezy będzie się wyróżniać – śmieje się Maciej Borowski, prezes Stowarzyszenia Rozwoju Pęgowa. I ma sporo racji. Wjeżdżając do wsi mijamy nowy witacz, potem kolorowe proporczyki, które powiewają na wietrze. Pogoda jest świetna, dlatego z przyjemnością grupa przyjezdnych, którzy po raz pierwszy zawitała do Pęgowa wybiera się na krótką wycieczkę zapoznawczą. Przez kilkanaście minut spaceru zobaczą tylko najważniejsze miejsca, nie ma się co dziwić, to wioska licząca ponad 2 tys. mieszkańców, więc zapewne byłoby co oglądać. – Komisję konkursową, która przyjechała obejrzeć naszą wieś obwoziliśmy gazikami. W ten nietypowy sposób zobaczyli najciekawsze miejsca: szkółkę „Zielony pokój”, gdzie uczestnicy wymieniają się doświadczeniami i spostrzeżeniami, dania truskawkowe – nawiązujące do święta truskawki, kąpielisko, galeryjkę  skupiającą lokalnych twórców i artystów, czy wreszcie nasze centrum – boisko szkolne – wylicza sołtyska wsi Marta Rogala.

Protest

Po powrocie ze spaceru korowód zatrzymuje się na boisku szkolnym, gdzie rozstawione są już namioty miejscowych stowarzyszeń (tam spróbujemy ciekawych potraw, nalewek, albo zobaczymy wyroby rękodzielnicze artystów). Przedstawicielki z Młodzieżowej Rady Miejskiej zajęły się zbiórką na rzecz odnawiania cmentarzy na Ukrainie. A przed sceną… pikietowała grupa mieszkańców, która sprzeciwia się budowie wiatraków kilkaset metrów od domów mieszkalnych we wsi Kotowice (pisaliśmy o tym w jednym z poprzednich numerów gazety): – Będziemy robić wszystko, by odsunąć od siebie te wiatraki, nie chcemy mieć 560 m od domu farmy przemysłowej, która cały czas pracuje i podpisuje umowy z rolnikami na 30 lat. Przecież farma będzie oświetlona, więc będziemy stale „atakowani” odblaskami z lamp – mówi jedna z protestujących.

Grupa, która zbiera podpisy ma na celu uświadomienie ludzi, jakie zagrożenie stwarzają dla zdrowia i środowiska farmy wiatrowe: – Nie jesteśmy sami, takich akcji jak nasza jest prowadzonych w kraju 140. W internecie można przeczytać niezbędne dokument, analizy profesorów, wzbogacić swoją wiedzę – dodają.

Liczymy na mądrość władzy i ludzi. Nie jesteśmy przeciwni powstawaniu wiatraków, bo jeżeli w grę wchodzą względy ekonomiczne to jak najbardziej powinny powstawać. Ale zgodnie ze studium uwarunkowania przestrzennego obowiązującego dla Dolnego Śląska, farmy wiatraków mogą powstawać jedynie wzdłuż dróg szybkiego ruchu, gdy oddziaływanie na zdrowie człowieka jest niewielkie, czy też na terenach zdegradowanych. Nikt nie mówi też o tym, że  żeby postawić taki wiatrak to trzeba wykopać fundament, a następnie zalać do 100 tys ton cementu. Kto potem zajmie się utylizacją tej wkopanej w ziemię ilości ton stali czy włókien szklanych?– zastanawiał się Marek Długosz.

Pęgowianie prekursorzy

Pod dużym namiotem, gdzie odbywać się będzie część oficjalna, są już rozstawione miejsca siedzące. Zanim jednak spora grupa gości (organizatorzy spodziewali się blisko 1000 zaproszonych osób), usiądzie wygodnie na krzesłach, zwiedzą wystawę w pobliskim gimnazjum. Tam zobaczą prace plastyczne uczniów, historię Pęgowa (najważniejsze daty i wydarzenia) oraz fotografie przedstawiające budowę ważnych inwestycji (jak chociażby szkoły), czy czynów społecznych: – Jako pierwsi w gminie rozpoczęliśmy akcję sprzątania wioski. Każdego roku, po odwilży całą wioską sprzątamy Pęgów po pozostawionych papierkach, czy butelkach. Potem gotowe worki wywożone są przez ZGK, a my w nagrodę… udajemy się na wieżę widokową zamku, skąd rozpościera się wspaniały widok na okolicę – mówiła zebranym sołtyska.

W części oficjalnej wręczono dyplomy i nagrody pieniężne dla nominowanych wsi i sołectw w poszczególnych kategoriach. Zaproszony na uroczystość Włodzimierz Chlebosz, przedstawiciel zarządu województwa dolnośląskiego, mówił jak ważne są lokalne społeczności oraz zawiązujące się grupy odnowy wsi, które scalają mieszkańców. Każdy z laureatów, który w sobotnie popołudnie obierał nagrodę był oklaskiwany przez widownię, jednak jak można było się spodziewać, największy aplauz zebrali zwycięzcy w kategorii „Najpiękniejsza Wieś Dolnośląska”. Nagroda główna – statuetka w kształcie koguta oraz 6 tys. zł trafiła do miejscowości Pęgów.

Bo sołtys się uparła…

Od kilku lat mieszkańców do aktywnej pracy na rzecz rozwoju wsi zachęca sołtys Marta Rogala, która wcześniej sprawdziła się jako aktywna działaczka w miejscowym stowarzyszeniu: – Chciałabym zaszczepiać pozytywną energią do pracy, chociaż sama bez wsparcia życzliwych osób niewiele bym zdziałała. Kilka lat temu grupa osób zawiązująca stowarzyszenie miała pomysł, by coś zdziałać w naszej miejscowości. I to się udało! To był mój pomysł, żeby Pęgów zgłosić do konkursu. Chociaż niektórzy doradzali, żebym wstrzymała się jeszcze przez rok czy dwa, to jednak uparłam się i postawiłam na swoim. „Jak wy nie chcecie, to pójdę sama”. I od wiosny zaczęliśmy intensywne przygotowania przed wizytacją komisji – wyjaśnia sołtys.

Mieszkańcy zaczęli od budowy sceny na boisku, które stanowi centrum życia kulturalnego. Do pełni szczęścia pęgowianom brakuje jedynie świetlicy. Scena powstała przy wsparciu prywatnych sponsorów i funduszowi sołeckiemu. Ponadto sami wybudowali parking i usypali tłuczeń. Sami także postawili nowe ogrodzenie wokół szkoły i wybudowali „ścieżkę zmysłów”, z której chętnie korzystają najmłodsi mieszkańcy. Dzięki wspólnej inicjatywie dbają o wygląd wioski: koszą trawy, niebawem będą dbać o dwa skwerki, które w przyszłym roku powstaną w centrum wsi, nasadzili ponad 4 tys krokusów, wyczyścili i odmalowali szpecące przystanki autobusowe. Umiejętnie korzystają z funduszy unijnych, dzięki którym organizują Święto Truskawki czy Jarmark Osobliwości, a w tym roku postawili dwa witacze.

Zastanawiałabym się, gdybym wygrała w konkursie kilkadziesiąt tysięcy na co je przeznaczyć. Ale wiem, że za wygraną kupię kosiarkę – mówi Marta Rogala.

Podczas sobotniej uroczystości najmłodsi mieszkańcy odsłonili nowy pomnik, który na stałe wkomponuje się w krajobraz wioski – pomnik truskawki (jego autorką jest Lucyna Lubicz-Miszewska): – Póki co jest pierwszy, jednak w planach chcemy postawić kolejne i utworzyć ścieżkę krasnali truskawkowych (coś na wzór wrocławskich krasnali), którzy przyjezdnym będą wskazywać miejsca warte zobaczenia – mówił podczas odsłonięcia pomnika Maciej Borowski.

Sołtyskę zapytaliśmy o plany na najbliższą przyszłość, Marta Rogala odpowiedziała, że z pewnością ważnym zadaniem będzie wybudowanie chodnika od szkoły podstawowej i gimnazjum, aż do granic wioski. Pieniądze z przyszłorocznego funduszu sołeckiego zostaną przeznaczone na dokumentację projektową tego zadania: – Festyny czy zabawy można zaliczyć do przyjemności. Nie zapominajmy jednak, że w Pęgowie ludzi przybywa, muszą zatem bezpiecznie dojść do szkoły, poczty czy banku. Ta inwestycja jest moim priorytetem – dodała sołtys.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here